THE SINS OF THY BELOVED - "LAKE OF SORROW"


Są czasem takie zespoły, których muzyka pozwala przenieść się w inny czas. To, co wypływa z głośników jest jakby wehikułem czasu. Chociaż, że sama muzyka grana przez te zespoły nie jest niczym specjalnym to nie wiadomo, czemu ich gra przyciąga.
Takim zespołem jest właśnie The Sins Of Thy Beloved. Owy zespół gra muzykę, którą ja określam mianem "operowy gotyk". Niestety już teraz się pogubiłem w całym tym harmiderze, jaki panuje na rynku i już tych wszystkich rodzajów muzyki nie znam, więc nie powiem wam "profesjonalnego" określenia ich muzyki.

W zespole śpiewa mężczyzna oraz kobieta. Trzeba przyznać, że kobieta ma dość fajny głos, bo głoś kolesia jest zbyt ochrypły i szorstki - a samego tekstu za bardzo nie można zrozumieć. Podoba mi się w tym zespole to, że do gry używają jeszcze fortepianu czy skrzypiec. Szczególnie podoba mi się ich gra na skrzypcach i tak w piosence "Worthy of You" możemy usłyszeć kilkuminutowy popis grania na skrzypcach, dzięki czemu ta piosenka według mnie jest najlepsza na całej płycie. Zaraz po niej wysoko oceniam piosenkę "My Love" gdzie na samym początku jesteśmy powitani okrzykiem wokalisty oraz grą na skrzypcach. Cała płyta trzyma bardzo wysoki poziom, dzięki czemu tak szybko się nie nudzi i mówiąc szczerze przynajmniej raz na dzień słucham gry na skrzypcach w utworze Worthy Of You.

Jeśli jesteś fanem takowej muzyki łykaj tę płytę bez zastanowienia, gdyż oferuje ona wspaniałą muzykę, przy której można spędzić wiele ciekawych chwil.

Ocena: 9/10


© Caleb <amgry@go2.pl>