|
Katharsis - "The Deep End" |
|
|
OCENA: 8/10 Rok wydania:
2002
|
W Polsce, kraju gdzie pierwsze miejsca list przebojów okupywane są przez grupy takie jak "Ich Troje", mimo wszystko popularne jest też ciężkie granie i nie chodzi mi tu tylko o tą "naszą stronę" czyli o słuchaczy. Dowodem popularności mocnego grania jest też to, że powstaje wiele nowych grup, które grają muzykę którą można zakwalifikować jako metal. Jednym z takich właśnie zespołów jest Katharsis. Grupa ta powstała na początku 2000 roku, a po kilku zmianach personalnych, w lutym 2002 roku nagrała ona płytę demo, którą nazwali "The Deep End". Na tej EPce znalazły się cztery utwory, które jak już napisałem należą do gatunku zwanego metalem. Nie będę się bardziej wgłębiał w to jaki jest to rodzaj metalu, bo sam zespół mówi, że nie zastanawia się nad rodzajem muzyki, więc ja też nie będę się starał tego nigdzie przyporządkować. Pierwszy utwór - "No Face Human" rozpoczyna się ciekawą partią perkusyjno-gitarową, która zapowiada, że na płycie będzie naprawdę ciężkie granie. Niedługo potem dołącza growlujący wokal, który dopełnia całości i ukazuje słuchaczowi to czym naprawdę jest Katharsis. Następne nagranie to "Vistibility". Na początku już można usłyszeć, że grupa ta nie tylko umie walić w swoje instrumenty, ale też potrafi wkomponować ciekawie brzmiący bridge, a może nie tyle bridge co zwolnienie. W tym utworze warto zwrócić uwagę na niezłą linię melodyczną brzmiącą w tle wokalu, który też jest urozmaicony, bo w niektórych momentach przechodzi on z growlu w krzyk. Ogólnie piosenka ta, jeżeli w ogóle można metalową kompozycję nazwać piosenką, prezentuje się bardzo wysoki poziom. Przedostatni utwór na tym EPku to "Human's Intelect". Rozpoczyna się on trwającą prawie minutę partią instrumentalną, pod koniec której słychać tak jakby w tle całkiem niezłą solówkę gitarową. Katharsis mieli ciekawy pomysł na tą kompozycję, bo wokal jest wykonywany na dwa głosy, niższy growlujący i wyższy krzyczący, co daje bardzo oryginalny efekt. Ostatnią kompozycją jest "Desert Soul's". Według mnie jest to najlepszy utwór z tego dema. Uwagę na siebie zwraca przede wszystkim ciekawa, szybka linia muzyczna, a całości dopełnia jak zwykle niezły wokal. Pod koniec utworu jest też wkomponowany świetnie pasujący w tym bridge, który dodatkowo dodaje klimatu tej i tak już świetnej kompozycji. Można by powiedzieć, że Katharsis muszą jeszcze dopracować warsztat muzyczny, ale to nie byłaby do końca prawda, bo to co prezentują już teraz jest i tak na wysokim poziomie, oni muszą po prostu wszystko jeszcze doszlifować i dbać o to, żeby nie utracić stylu który wyrobili sobie przez tą płytę demo. Za ten styl odpowiada głównie bardzo oryginalny wokal, który jest, że tak się wyrażę dość agresywny i jednocześnie nie pozwala on się oderwać od utworu przed jego zakończeniem. W ich kompozycjach słychać wpływy innych grup, ale na płycie demo to nie jest nic złego, bo i tak te wpływy nie są tak wyraźne, żeby na nie zwracać uwagę, a nawet sam zespół nie ukrywa, że inspiruje ich muzyka takich grup jak: Slipknot, Korn, Sweet Noise, Pantera, Sepultura, Opeth, Kobong itp. Po tak niezłym demie wypada tylko życzyć żeby Katharsis znaleźli wydawcę i nagrali pełnowartościowy album, po który z pewnością chętnie sięgnę.
|