|
Dark Tranquillity - "Damage Done" |
|
Otwierający
album Final Resistance to znakomity numer z wykopem. Trzeci z kolei
Monochromatic Stains (nakręcono do niego teledysk) to kawałek brutalnego
i melodyjnego grania. Tak samo Cathode Ray
Sunshine i The Enemy przynoszą
nam dużą dawkę melodii. Wyróżnić należy też The Treason Wall (świetny
klawiszowy motyw) i mój ulubiony Format C:
For Cortex. Ten ostatni jest
bardzo monumentalny i chociaż refren jest powtarzany z pięć razy
nie
jest nawet odrobinę nużący, a riff, który następuje po zwolnieniu w
środku, po prostu wgniata w fotel. Cudo! Nie można też pominąć
instrumentalnego Ex Nihilo, który znakomicie wieńczy płytę. Wymieniłem kawałki, które wybijają się ponad i tak już znakomity poziom płyty. Nie należy się zbytnio tym sugerować, ponieważ na Damage Done nie ma słabych numerów. Każdy ma coś do zaoferowania i posiada jakiś moment, który zapada w pamięć. Wszystko to jest okraszone znakomitymi solówkami i partiami klawiszy (tych ostatnich nie jest tak dużo jak w muzyce Children Of Bodom). Na płycie nie ma czystych wokali, gitarzyści wymiatają, a klawiszowiec robi swoje. Dzięki temu dochodzi do połączenia brutalności z melodią, co daje nam naprawdę genialny album. W melodyjnym death metalu bezsprzecznie longplay roku 2002 (przebija nowy In Flames i Soilwork). OCENA: 10/10 © Varduum
|