*** Children Of Bodom- "Follow The Reaper" ***


Follow The Reaper    Helloł!

To już 3, wydany przez Fińską kapelę album. Jak zresztą wszystkie płytki jest ona utrzymana w środowisku metalowym z elementami fantastycznych klawiszy. Myślałem, że po 2 "dziełach" ("Something Wild" i "Hatebreeder" ) nastąpi słaby i dość przeciętny albumik. Jednak myliłem się, i to bardzo. Mój ulubiony band pokazał, że jest naprawdę świetnym zespołem. Wzbił się na wyżyny i (chyba) szczyt swoich możliwości. Jak już pisałem - wcześniejsze albumy były niezłe, ba nawet bardzo dobre, ale "Follow The Raper" to prawdziwe arcydzieło!

Jeśli jesteś fanem COB to KUPUJ TĘ PŁYTKĘ, jeśli nie, to mogę Cię czytelniku tylko do tego namawiać i nie biorę odpowiedzialności na to, że album Ci się nie spodoba. A teraz uwaga! Ta płytka po dość poważnej kłótni, bardzo mnie rozluźniła i zrelaksowała. I to jest jedną z jej największych zalet. Jeszcze inna, naprawdę niezwykła sytuacja zdarzyła mi się podczas słuchania tego albumu. Otóż przy naprawdę fajnych kawałkach... wstawałem z krzesła i udawałem, że jestem  gitarzystą z Children of Bodom i do tego miałem być jeszcze odpowiedzialny za wokal! Później z szafy wyciągnąłem piłkę do nogi i zacząłem tłuc nią o kanapę! Takie rzeczy to naprawdę rzadko się zdarzają. A w moim przypadku było to pierwszy raz. Po tym zdarzeniu moja matka cały czas się na mnie darła, że niszczę kanapę i dostaję jakiegoś szału słuchając jak to ona mówi "Szatańskiej muzyki" (Szkoda, że nie słyszała Slayera).

Tak naprawdę, to dla tej płytki takie rzeczy warto robić. Album zachwyca pod każdym względem. Ilość piosenek to 10. Więc, na pewno mało toto nie jest. Całość porywa nas w podróż z metalem wraz z klawiszami na ok. 42 minuty. Jak dla mnie czas trwania płytki jest również w porząteczku. "Arcydzieło" wydane zostało w milenium, czyli w 2000 roku. Niestety wtedy "Follow The Reaper" było dostępne tylko na terenie Finlandi. Dla większej rzeszy fanów wydano go w 2001 roku.  Data ta przełomowa dla mnie i dla wszystkich słuchaczy COB. To właśnie wtedy, choć cena kasety/płyty nie była niska (zdzierają - skubańce) było nam dane zobaczyć (tylko okładkę), a tak naprawdę usłyszeć "Follow The Reaper"

Po włożeniu kasetki/płyty do wieży, słyszymy piosenkę o tym samym tytule, jak nazwa  opisywanego przeze mnie album. Oczywiście nosi nazwę "Follow The Reaper" (jakbyście zapomnieli). Witający nas utwór, jest tylko przedsmakiem tego, co zacznie się dziać później. Druga piosenka wita nas pt. "Bodom After Midnight". Tu się dopiero zaczęło. Ja już rozpocząłem udawanie wokalisty COB i  byłem coraz bardziej rozluźniony. (Nawet zapomniałem, że jutro mam sprawdzianik i gościówka będzie pytać z histy). Z resztą piosenek było bardzo podobnie. Coraz większe rozluźnienie, uspokojenie i... zmęczenie. No bo jak tu nie być zmęczonym, jeśli przez ok. godzinkę udaje się gitarzystę COB, skacze się po pokoju i tłucze się piłką w kanapę? Chyba każdy normalny człowiek by się zmęczył. Następnym razem, gdy będę słuchał "Follow The Reaper" to sobie przygotuję gitarkę z tekturki, żeby udawać było łatwiej. 

No i po 42 minutach naśladowania COB albumik się skończył. Bez wahania puściłem go sobie drugi, trzeci, czwarty... raz. Mogłem tak bez końca, bo "Follow The Reaper"  po prostu się nie nudzi. Jednak przy ponownym słuchaniu albumu COB nie chciało mi się już skakać itp. Więc trochę sobie odpocząłem. Jednak do ponownego hulania ostro mnie ciągnęło, gdy usłyszałem kawałek pt. "Evry Time I Die". Właśnie ta piosenka moim skromnym zdaniem - jeśli w ogóle można tak powiedzieć (wszystkie kawałki są dobre) - jest najlepsza z tego albumiku. Oferuję na swoje rozpoczęcie mocną i ostrą dawkę metalu. Moją drugą - lubianą przeze mnie- piosenką jest cover nie znanej mi grupy pt. Hellion. Ten utwór ma bardzo charakterystyczna rozpoczęcie. Otóż na samym początku facet z COB otwiera puszkę od piwa i dulda wszystko aż do dna! (Podzielić by się mógł) Dlatego ten kawałek szczególnie mi się podoba.

Ach... gdyby wszystkie płyty takich zespołów  np. jak In Flames, Soilwork i Sentenced były takie dobre jak "Follow The Reaper" to wszystkie po kolei wykupiłbym ze sklepu. 

Podsumowując: album COB  pt. "Follow The Reaper" to prawdziwe arcydzieło Fińskiego bandu. Polecam fanom COB i wszystkim fanom metalu upiększonego w różne "fajerwerki" elektryczne. Cóż mogę powiedzieć (powiedz tylko TAK TAK) oby tak dalej. Życzę COB, żeby ich najnowszy album, (Hate Crew Deathroll) którego jeszcze nie słyszałem, był równie udany, albo nawet lepszy. Bez wątpienia gdyby tak się stało, to ta najnowsza płytka byłby u mnie na tej samej pozycji co "Master Of Puppets" oczywiście z pod ręki, gardła itp. Metalliki. A COB mogę, jeszcze raz tylko pogratulować i podziękować za "Follow The Reaper". Gratuluję i naprawdę serdecznie dziękuję!! Wychwalam Was pod niebiosa - Amen na wieki.

Ocena: 10/10   ( + znaczek jakości trigger gorąco poleca )

Spis piosenek:

1.Follow The Reaper 3:47
2.Bodom After Midnight 3:46
3.Children Of Decadence 5:36
4.Evry Time I Die 4:03
5.Masko Of Sanity 3:58
6.Taste Of My Scythe 4:00
7.Hate Me! 4:44
8.Northern Comfort 3:48
9.Kissing The Shadows 4:39
10.Hellion 3:02

Podczas pisania słuchałem:
Cały album Children Of Bodom- "Follow The Reaper"  jakieś 3, 4 razy (po prostu się nie nudzi) 

Wymaganie sprzętowe: zwykła wieża, kolumny (najlepiej mocne!) i (jeśli chodzi o kompa) Winamp


PS Pozdrawiam: Piekarza, Łychę, Adacha, Nowaka, Twardego, Wiśnię, Matiego, Bereżkę, Wasylów, K.K., Mańka, Owcę, Stefana, Surdela, Szczukockiego, Bastka i wszystkich co przeczytali (czytają) ten tekst i całą redakcję Kącika Muzycznego. KM rządzi!

Pod niebiosa wychwalał "Follow The Reaper" :
© trigger <trigger@go2.pl>