HORDY, PENTAGRAMY I POZERZY


Awe Szatan i wszelkie przeklęte stworzenia (wliczając w to kozły)!

Kciałbym rzec kilka słów na temat pozerstwa i spraw pochodnych. Jak na razie zapowiada się na dłuższego maila, ale może wyjdzie z tego jeszcze jakiś zgrabny arcik. W KM 30,5 (Awe Saper ;) w listach kilka osób pisało coś tam o pozerstwie.

Na sam przód pentagramy. Zapewne tylko niektórzy zdają sobie sprawę z faktu, że są pentagramy i pentagramy. Najbardziej znanym jest chyba pentagram odwrócony o 180 stopni (ten taki z jednym "ramieniem" skierowanym w dół, oznacza przedłożenie wartości materialnych nad duchowe, tzw. odwrócony pentagram). Jeśli się nie mylę to LaVey użył tego pentagramu jako symbolu satanistów. Nie dziwi mnie więc jeśli ludzie uważający się za satanistów (czyt. podjarani Szatanem i jemu podobnymi sprawami gówniarze, tzw. pozerzy) malują pentagramy z wierzchołkiem zwróconym ku górze dopisując przy okazji gdzieś w okolicy trzy szóstki. Gdy chodziłem jeszcze do liceum zwróciłem uwagę jednemu takiemu szataniście uwagę to przestał już malować te cuda. Ja wiem, że pentagramy ładnie wyglądają, ale nie wiele osób, którym ów znak towarzyszy (jako wisiorek na szyi, malunek na plecaku czy jakoś inaczej) zna jego symbolikę. Ja sam nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale pentagram ma moim zdaniem więcej wspólnego z magią (tak samo czarną jak i białą) niż z panem Rogatym, a istniejący mimo wszystko związek między nimi zawdzięczamy, jak już wcześniej wspomniałem, LaVeyowi. Jednocześni proszę osoby bardziej obeznane z tematem o wyrozumiałość gdyż pisałem z głowy, a sam nie siedzę w "klimatach".

Jeśli chodzi o wymienianie hord zespołów to ma to (tomato - pomidor :) pewne uzasadnienie. Może rzeczywiście niektórzy pragną zabłyszczeć na tle innych wymieniając 666 zespołów (aaaaaa jestem szatanista, bo napisałem 666, aaaaaa Biblia też jest szatanistyczna, bo tam też jest napisane 666 :P), ale jestem przekonany, że większość osób pragnie w ten sposób niejako wkręcić" się w towarzystwo. Nie wie czego inni słuchają to rzuca sporo nazw w oczekiwaniu, że trafi coś z gustów kogoś innego. Przyznaję, iż jest to dość prymitywny sposób, ale często pozytywnie skutkuje. Natomiast dla mnie objawem pozerstwa jest bluzganie na ciągle te same zespoły. Tu widać jak ktoś nie potrafi nic ciekawego wymyślić to rzuci bluzgiem na taką Metallikę czy innego Offspringa (oba zespoły prowadzą w rankingu najbardziej zbluzganych) i od razu jest z niego gość, bo jakieś wielkie mądrości napisał. A gówno! Ja wam powiem tak: Metallica nie wydała żadnego złego albumu. Co z tego, że Load i ReLoad są słabsze, co z tego, że Black Album ma "Nothing else...", co z tego, że na Garage Inc. nie ma autorskich kompozycji, a jest to pozycja dwukompaktowa i w końcu co z tego, że na S&M grali z orkiestrą? Czy to znaczy, że chłopaki idą na łatwiznę i robią komerchę? Czy nie pamiętacie ludzie Mastera? Czy na prawdę łatwiej jest pamiętać wady niż zalety? Ja powiem tylko jedno tym co już skreślili zespół: kij wam w oko (zapewne ostrzejsze sformułowanie nie przeszło by przez cenzurę :( ). Strzeżcie się Świętego Gniewu, bo skowronki ćwierkają, że będzie to wielki come back. A Offspring co? Tylko Americane wydali? Sytuacja się powtarza. Nazwijcie mnie pozerem, bo lubię oba te zespoły, a Metallikę to nawet uwielbiam. Zresztą o kant ch*ja ten cały metal można było by rozbić gdyby nie Hendrix i jemu podobni, którzy nie bali się zrobić czegoś nowego. Równocześnie podpisuję się wszystkimi moimi rękoma, nogami oraz innymi członkami pod artem Geralta_z_Rivii "Pozerstwo moimi oczyma"

Wojna metal-hh. Jeszcze jeden art z tej serii i przeprowadzę zmasowany atak separatastycznych sił wyzwolonej Kamczatki na KM. Albo inaczej. Delikwenci co takie arty piszą powinni być wieszani za jaja, no chyba, że Palownik proponuje wbijanie na pal ;D W tym miejsu pragnę pozdrowić The Rebel Of The Underground i pi0neera - szacuneczek panowie :)


© Mactare, certyfikowany członek KWM