ŚMIAĆ SIĘ CZY PŁAKAĆ?
oto jest pytanie


Takie oto pytanie zadałem sobie po przeczytaniu tekstu zamieszczonego w 31 wydaniu KM. Nieznany autor tegoż artykułu (podpisał się jedynie swoim adresem pocztowym tzn. mailem) pokazał że jest idealnym przykładem bardzo ciężkiego przypadku wrodzonego wstecznego debilizmu. Czemu? Na to pytanie odpowie sobie sam zainteresowany jak i pozostała część myślących czytelników KM-u nawet bez mojej pomocy w tym artykule. Wystarczy wziąć jego wypociny przed oczy na ekranie waszych maszynek i krok po kroku je przeanalizować.

Wypunktuję Ci i innym, którym nie chce się poświęcać czasu miejsca gdzie walnąłeś celnie jak wół na klepisko, chcąc mnie ośmieszyć ośmieszyłeś siebie. Wyliczankę czas zacząć:

Sam słucham Slipknota, gdy po ciężkim i męczącym dniu w szkole wracam zestresowany i wpół zdechły do domu. Gdyby nie było death metalu, ludzie żyliby taką Metallicą, lub jakimś Hip-kopem.

Słuchaj jeśli zaliczasz ślipknota do tak wspaniałego gatunku jakim jest death metal to serdecznie współczuję twojej rodzinie i znajomym. Jak śmiesz tego komercyjnego śmiecia wypromowanego przez nie mniej komercyjną stację jaką jest MTV wrzucać do worka z tym napisem. Dla mnie jest to niepojęte i niemożliwe do zrozumienia jako fana METALU a nie hh-techno-britnej mixu z wokalem kolesia który najprawdopodobniej był nabijany na kołek podczas śpiewania (?) tych kwiko - ryków podobno przypominających ludzki głos. Ale ok. jeśli TY masz taki kaprys. Musisz zaszpanować że słuchasz "metalu" bo laska cię rzuci, cóż masz powody. Twój wybór, ja mam to w d****. Ale za żadne skarby nie obrażaj tak kultowego i tak zasłużonego dla światowej sceny metalowej zespołu jakim jest METALLICA, pomijając już kwestię przynależności gatunkowej Ślipkófna (nawet jak by jakimś sposobem zakwalifikować to jako METAL) to METALLICE musi być oddany hołd. Nawet jeśli nie jako klasykom gatunku to jako doskonałym muzykom. Jeśli nawet ich muzyka po takim czasie od nagrania budzi już tylko wspomnienia to dzięki niej wielu z nas np. ja dowiedziało się z czym się je słowo metal, wydali wiele płyt, przez długi czas dawali przykład scenie i nadal fascynują dzieciaki na całym świecie do pójścia drogą piękna i sztuki jaką jest ta muzyka. Wiec daruj sobie bo dla mnie np. METALLICA jest jak matka i mentorka z lat młodości (metalowej). Dlatego nie pozwolę by jakiś HC-HH-techno boy obrażał JĄ. Jeśli Ci się nie podoba nie słuchaj ale zachowaj dla niej szacunek. I proszę cię nie pisz mi w następnym arcie że ja obraziłem śłimkota to ty możesz obrażać METALLICE. NIE, NIE MOŻESZ! A wiesz czemu, bo już samo zestawienie razem tych kapel wydaje mi się niestosowne bo czym może pochwalić się ta pożal się Boże kapela nastolatków, a czym może pochwalić się METALLICA. Dysproporcję widać na pierwszy rzut oka. Po 2 METALLICA jest świętością dla całej społeczności metali. Jeśli ktoś mówi inaczej to może z powodu wstydu jakim napełniło by się oficjalne przyznanie się do tego "Co ja wielki black metal satanista itd. Ja miałem słuchać tego gówna?" Taki ktoś zaprzecza ale mimo wszystko nie czuje się dobrze bo robi to dla cyny czyli nie jest sobą (wiem że nie 100% metali zaczynało od tego zespołu ale ok. 90 %) ponieważ wstydzi się siebie jakim był kiedyś. Kończę ten punkt bo już nie mam siły na pisanie dalej uzasadnienia dla tego czemu JA uważam tak a nie inaczej, kto zrozumiał dobrze, kto nie i tak by nie zrozumiał choć bym napisał wywód doktorski na ten temat.

"...kilku osób z mojej klasy. Maniakalnych hardcorowców. Z nieodwracalnym procesem wtórnego debilizmu i braku gustu muzycznego. Bo według nich liczy się tylko "masakra i jak najszybsze zapieprzanie na instrumentach ile tylko można."

Z tym też się zgadzam. Nie jest ważne napieprzanie. Treść się liczy.


Człowieku jaka treść jeśli słowa zawarte w piosenkach zespołów HC to treść to nie mamy o czym rozmawiać. Dla mnie treść to przesłanie a jakie przesłanie ma według ciebie mają piosenki (specjalnie) Ślipkonia ? Fuck, Fuck, Fuck ? Koleś, proszę cię, nie rób sobie ze mnie jaj bo nic mnie tak nie denerwuję. Porównaj sobie proszę twórczość takich zespołów jak np. IMMORTAL, MAYHEM, THERION czy choćby wspomnianej wcześniej METALLIKI z tym co prezentuje którykolwiek z zespołów HC-owych. Widać rozrzut? Jeśli nie, to powiem ci tylko tyle (szczególnie tyczy się to wymienionych i nie zespołów ze Skandynawii.) Ci kolesie nie dawali od ręki koncertów dla kilkunastu tysięcy fanów, nie sprzedawali płyt które przynosiły by im od zaraz $1000000 zysku. Oni czasami nie mieli kasy nawet na jedzenie, musieli je kraść ze sklepów, lecz mimo to swoich instrumentów nie sprzedali. Dlaczego? Bo kochali tworzyć muzykę dla siebie i dla innych. Dlatego przesłania ich utworów są takie a nie inne. Nie klneli, bo to jest na topie, by się dobrze sprzedać nie mieli sztabu "poetów" którzy układali im słów pod publiczkę a następnie doili bo jak oni mają kasę to cały sztab też ma kasę. Zrozum wreszcie czemu ja nienawidzę tego gówna. Bo jest puste jak farbowana blondyna zadająca się z dresami ;/. 0 mózgu tylko kasa, kasa, kasa. Może tobie to nie przeszkadza ale mi owszem. Bo ja jestem jednym z tych którzy kochają rzeczy głębokie, które mają coś do powiedzenia. Przez to nie oglądam Big Szwestera, oglądam za to z nieukrywaną przyjemnością np. "Ghostdoga. Droga samuraja" czy "Cube" (opinie na temat tych filmów wahają się pomiędzy kicz a fenomen ja należę do tej 2 grupy więc proszę się powstrzymać od komentarzy na ten temat), słucham nie slipknota ale np. THERIONA, nie uganiam się za najładniejszą dupą w szkole, wolę dziewczynę która nie czaruję toną tynku na gębie a swoim wnętrzem i inteligencją itd. Dla mnie więc treść to ma być treść a nie jakieś gówno. Jeśli je lubisz proszę nie krepuj się.

"Taka jest niestety rzeczywistość że żyjemy w pieprzonym średniowieczu i ludzie niestety nadal nie umieją się zachować (czyt. Zachowują się jakby przed 5 minutami zeszli z drzewa"

Ku, znowu się z Toba zgadzam!


Wiesz ale ja na przykład nie lubię gdy ktoś wycina z mojej wypowiedzi fragmenty i przerabia je według tego czy widzi misie czy nie. To zdanie zostało wycięte z mojej dłuższej wypowiedzi i niestety jej sens został zagubiony. Chodziło mianowicie o zachowanie takich jak ty debili, którzy nie mając nic innego do roboty dokuczają oraz próbują "nawracać" mnie i mnie podobne osoby słuchające innej muzyki tzn. tradycyjnego metalu a nie hc-gówna do pozostawienia tych wszystkich "satanistów palących kościoły oraz innych psycholi" i powrót na jedynie słuszną drogę HC. Zdumiewający przy tym jest fakt o którym pisałem w poprzednim artykule a mianowicie epatowanie symbolami satanistycznymi, bluzgami itp. jest dużo większe niż w grupach metalowych (pomijając kapele pokroju Mayhem i reszty Norweskiej spółki, ale oni robili swoje a nie krzyczeli gdzie popadło jacy oni są źli, po nich to było widać.) Więc daruj sobie takie zagrywki i przedstaw solidne argumenty na poparcie swej tezy a nie jak szczeniak myślisz że jesteś cwany bo uciąłeś tu i tam. Na końcu zaś widnieje takie zdanie: Nie patrzę na innych ludzi i nie staram się im przypodobać.

W tym momencie padłem rozwalony na ziemię. Wiesz takie coś to ja mógł bym powiedzieć o sobie bo ja POŚWIĘCAM się dla metalu. Od kiedy pokochałem go całym sercem mam same tylko nieprzyjemności i w szkole i domu. Co i rusz jestem szargany przez nauczycieli za nieodpowiedni strój, jestem pośmiewiskiem dla grupek kolesi w zbyt dużych spodniach a moje gusta muzyczne zostały już nie raz i nie dwa całkowicie zrównane z ziemią przez starszych i bezmózgów zwanych potocznie nauczycielami. Miałem też kilkakrotnie nieprzyjemność spier... przez miasto przed tymi sympatycznymi panami w 3 paskowych spodniach tylko z powodu mego ubioru itd. Ale ja nie szukam podziwu ni poklasku, nie narzekam ani się nie skarżę (to co napisałem, napisałem aby uświadomić mu że dla mnie ta muzyka to coś więcej a nie po to by znaleźć sławę i chwałę jako "wielki" metal) ponieważ wiem że robię coś innego, lepszego że wart się nie dać i warto żyć dla chwil gry serce bije mocniej podczas wkładania nowej płyty do odtwarzacza cd. Czy teraz uważasz że nadal chcę się komuś przypodobać. Może u ciebie w szkole/mieście/podwórku metale to 99% społeczności i bycie metalem uważasz za włażenie w dupę tym osobą ale niestety u mnie jest to ciężki kawałek chleba, ale dla mnie choć ciężki jest on tego wart bo nie da się opisać uczuć związanych z pięknem, ze wzbogaceniem wnętrza jakie daje ta muzyka.

Mam nadzieję że wszystkie niedorzeczności wypowiedzi i pomówienia pod moim adresem udało mi się wyjaśnić i spacyfikować lecz jeśli ktoś ma jeszcze zamiar udowodnić mi że jestem głupi/nieżyciowy/szpanerski nie ma sprawy miejcie pewność ze się zrewanżuję, bo ja będę bronić mych poglądów do upadłego. Są one moje i nie zamierzam od nich odstąpić, zbyt wiele mnie ich wypracowanie kosztowało. Żegnam i do zobaczenia.

PS. Cóż jeśli chcesz wytykać literówki sam ich najpierw nie popełnij ja znalazłem w twoim tekście co najmniej 4 podczas czytania, a jest ich na pewno więcej.
PS2. Jeśli ktoś uważa że jestem chamem ponieważ wyzywam rozmówcę od debili to proszę dokładnie przeczytać wstęp do jego tekstu. Po powitaniu mnie od kur.. nie mam zamiaru silić się na uprzejmość.
PS3. Polemika mile widziana.


© Geralt_z_Rivii