Powrót do metalu

Text może nie będzie o powrocie do samego metalu, ale ogólnie do cięższych dźwięków...
Moja fascynacja muzyką zaczęła się w wieku około lat hmm 6, wtedy był to Michael Jackson (nadal uważam to za kupę dobrej muzyki (z przewagą kupy ;P ) której jednak teraz jush nie zdołałbym słuchać, jest to mimo wshystko chyba najlepszy pop, a jak występował jeszcze ze Slashem !) Byłem jego fanem do osiągnięcia wieku mniej więcej 10 lat. Potem usłyszałem zapewne w telewizji jakiś kawałek grupy rockowej o nazwie Guns 'n' Roses (jeśli ktoś nie kojarzy to niech się schowa :) Ta fascynacja trwała ok. 5 lat (tak tak nasłuchałem się GNR) i wtedy, w wieku 15 lat poszedłem do liceum... Koniec starych kontaktów, znajomych... Szkoła znajdowała się na dużym osiedlu, uczęszczali do niej przede wszystkim "skejci", no i w takie towarzystwo tesh wpadłem... Zacząłem słuchać hh i techno, ściąłem moje długie włosy (chlip poniżej ramion miałem) no i przed szkołą zamiast na nalewkę, szedłem za zioło...:| Tak, tutaj komentarz ganionego przeze mnie +immoi'miego+ "pozer!!" pasowałby jak ulał ! Byłem przez 1,5 roku czystym pozerem, najchętniej wymazałbym ten okres z mojej pamięci (choć niektóre wydarzenia i tak pamiętam jak przez mgłę ;p). I w końcu w wieku ok. lat 16 koma 5 miałem tego dość. Walić, że nie będę maił znajomych, znajdę nowych... Odszukałem w domu stare kasety GNR (odlepiłem pajęczyny) i zacząłem słuchać. I to był powrót ! I wtedy jak na zawołanie GNR ogłosiło, że znowu zaczynają grać! (ale jak zobaczyłem skład to zwątpiłem, ze starego GNR został tylko ten rudzielec Axl, jedyny członek tego zespołu, którego nie lubiłem). Następnie, gdy rozmawiałem ze znajomą w necie, ta wspomniała mi o takiej grupie jak Iron Maiden, chwaliła więc postanowiłem się przekonać. To była pierwsza metalowa grupa, której zacząłem słuchać (nie licząc Metalliki, ale słyszałem tyko ich nowe kawałki, a to to metal nie jest, podobnie zresztą jak i nowe utwory Żelaznych Dziewic). Maidenów słucham do teraz (czyli wieku starczego, niemalże 19 zim, co taki koleś robi w KM'ie ?!) ale już raczej z sentymentu (chociaż uważam, że płyty z Paulem Di'Anno, "Iron Maiden" i "Killers" to mistrzostwo haevy metalu i navet Black Sabbath się nie umywa). Jakiś rok temu zacząłem słuchać dużo cięższych dźwięków i wreszcie czuję, że słucham tego co gra w moim sercu ;p (Metal Hart - Dimmu Borgir ;). Tym co aktualnie zajmuje moją uwagę jest szwedzka grupa death, black, doom, trash, haevy metalowo, progresywno, symfoniczno rockowa (tak można pokrótce opisać styl ich grania :) Opeth , a reszta to (i tu jak w większości artów wymienię czego słucham ;P ): Diabolical Masquerade, Nightwish, Iron Maiden, Blind Guardian, Tristania, After Forever, Giudance of Sin Children of Bodom, Dawn of Dreams, Misteria, Brutal Truth, Ashes You Leave, Primus, Greif of Emerald, Kult, Guns 'n' Roses, Nirvana, Closterkeller, Black Sabbath itp, itd, oraz sporadycznie Limp Bizkit (starych kawałków). Jak widać jest tu prawie każdy metal, rock i gotyk, więc uważam się w gruncie rzeczy za osobę tolerancyjną muzycznie, nie oceniam ludzi po tym czego słuchają, no chyba, że jest to disco polo, albo coś w rodzaju erique i britney s. Art ten miał być przykałdem, że można zrobić różne głupoty, ale jednak z tego wyjść. (a propos głupich rzeczy - podobno ostatnio Bruce Dickinson na koncercie śpiewając "Hallowed be thy name" zaczął rapować (sic!) przez co został wygwizdany przez publikę, ja się nie dziwię :|  ).  
by Dalamar Nightshalafi --- www.grimoire.prv.pl