Fiodor Dostojewski - "Zbrodnia i Kara"

Rosja jest bardzo dziwnym krajem. Z jednej strony to właśnie tam powstał komunizm i tam narodzili się najwięksi zbrodniarze, jacy kiedykolwiek chodzili na świecie. {nie no, Pol Pot był z Kambodży... - Phnom} A z drugiej strony to właśnie w Mateczce Rosji powstała gra "Tetris" czy wiele ciekawych książek. Bułhakow czy Dostoyewski byli Rosjanami. Dziś właśnie mam zamiar zrecenzować "Zbrodnię i Karę" - książkę napisaną przez Dostoyewskiego.

Na tę książkę trafiłem przez bardzo duży przypadek - otóż pewnego dnia bardzo się nudziłem. Na podwórzu pogoda nie była najlepsza, a na komputerze prócz "Icy Tower" nic nie miałem wgranego. I tak na półce znalazłem książkę o tytule "Zbrodnia i Kara" i jako że dość dużo o tej powieści słyszałem, szybko się wziąłem za jej czytanie.

I muszę stwierdzić, że się nie zawiodłem, gdyż książka przysporzyła mi wiele mile spędzonych godzin. "Zbrodnia i Kara" opowiada o pewnym młodzieńcu, który niestety musiał zakończyć studia z powodów finansowych, mieszkanie ma wielkości więziennej celi, a i może nawet mniejsze, a na dodatek popada w coraz większą apatię. I pewnego dnia postanawia popełnić zbrodnię - zabija dwie staruszki. Jednak abyście nie myśleli, że z niego jest taka zdegenerowana gnida to muszę powiedzieć, że jest to jednorazowy wybryk. Tak naprawdę jest to bardzo zacny człowiek, który pomaga różnym ludziom, bardzo kocha swoją matkę i siostrę, a na dodatek jest bardzo inteligentny. Więc jak widzicie równie dobrze mógłby zostać ambasadorem dobrej woli z ramienia ONZ jednak, co się stało to się nie odstanie i dwie kobiety nie żyją. A jak się dalej potoczą jego losy to musicie przeczytać książkę.

Fiodor Dostoyewski stworzył książkę pełną wspaniałych wartości, którymi się nawet teraz możemy kierować. I muszę się wam przyznać, że po przeczytaniu przygody Rodiona Raskolnikowa (główny bohater) zrozumiałem jedną ważną rzecz, dzięki której moje życie się lekko zmieniło. Należy pamiętać, że nie jeden czyn decyduje o nas i chociaż nie wiadomo, jaką byłby człowiek gnidą to można się zmienić.

Książkę mi czytało się bardzo przyjemnie i skończyłem ją dość szybko, a to dzięki wielu zwrotom akcji. Gdy już masz ochotę odejść od lektury nagle coś się dzieje nowego i zostajesz jeszcze chwilkę przy niej powtarzając, że jeszcze tylko dwie kartki.

"Zbrodnię i karę" mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim, gdyż jest to książka uniwersalna, przy której nikt nie powinien się nudzić. Może i moje zdanie nie jest zbyt obiektywne, bo mi się prawie wszystkie książki podobają po przeczytaniu. Jednak naprawdę gorąco polecam.

Caleb <amgry@o2.pl>