Magomed R. Magomedow, Zofia Fischer - Malanowska "Nie bój się, nie ufaj, nie proś..."
9 sierpnia 199 roku. Droga z Machaczkały w góry. Nagle jakiś huk, może strzał. Krzyk. Każą nam wysiadać. Mniej więcej tak mogę Wam streścić początek porwania polskich kobiet-naukowców w Dagestanie. Prosta, wyprawa naukowa zmieniła się w kilkumiesięczny horror.
Autorami dwóch równoczesnych pamiętników, wydanych jako książka są Zofia Fischer - Malanowska, profesor nauk biologicznych. Oraz Magomed Rasuł Magomedow, kaukaski profesor ekologii.
Przejmujące zapiski są prowadzone na kartach rosyjskiej książki. Autorka opowiada o tym, jak znieśli piekło pierwszych dni porwania. Opisują ze wszystkimi szczegółami swych oprawców. Dowiadujemy się, jak organizowali sobie wolny czas: urządzali wykłady naukowe, lekcje angielskiego, grali w golfa. Wszystko na kilku zaledwie metrach kwadratowych więzienia.
Kolejne przeniesienie. Tym razem opis opuszczonej wioski, nocnych i dziennych bombardowań, partyzanckich walk. Chaos i ogólna tęsknota. Za pracą krajem, rodziną. Mimo tego, że są dosyć dobrze traktowani przez nich, to marzą o powrocie.
Jest. Wreszcie. Pozwalają zadzwonić do domu. Autorka opisuje swe uczucia po pierwszej od kilku miesięcy rozmowie z mężem. Opisuje, jak spędzają Boże Narodzenie, Nowy Rok czy Wielkanoc. A wszystko w ciągłym strachu i niepokoju o to, co będzie jutro. I o to, czy jutro w ogóle coś będzie.
Jak gdyby drugą częścią książki jest pamiętnik Magomedowa. Tu mamy wszystko z jego punktu widzenia, dzień po dniu. Dodatkowo do opisywanych przeżyć dodaje on wiadomości o porwaniu z gazet czy telewizji (oczywiście uzupełnione po uwolnieniu).
Uważam tę pozycję za bardzo ciekawą. Polecam ją szczególnie tym, którzy zawsze wyobrażali sobie, jak może wyglądać życie z dala od rodziny. Z obcymi ludźmi i nimi.