Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Triumph! War 2099

Otek
 

  Ziemię zaatakowała horda potworów z innej galaktyki. Światu grozi klęska. Jedyną nadzieją ludzkości jest doborowy oddział komandosów, którego dowodzenie powierzono właśnie tobie! O rety, pierwszy raz w grze komputerowej mogę ocalić świat (to taka delikatna aluzja- z lekką nutką dekadencji oczywiście). Tak oto okazale prezentuje się otoczka fabularna gry ze stajni Darksun Games.

  Jak już wspomniałem wyżej gra polega na eksterminacji kolejnych ufoków. Te przypominają z wyglądu wielkie insekty. Niestety potrafią one pluć ohydną mazią, która pozwala naszym podwładnym w trybie natychmiastowym znaleźć się na tamtym świecie. Czyli mówiąc pospolicie zaliczyć glebę i już z niej nie powstać. Insekty te rodzą się w gniazdach znajdujących się na planszy. Tu i ówdzie znajdują się również roślinki, po zjedzeniu, których robaczki rosną i pęcznieją. Tak napęczniałe robale potrafią same produkować "zwykłe" insekty. Nasza postać od innych komandosów różni się czerwoną opaską a'la Rambo 7. Co ciekawe nasz bohater jest teoretycznie nieśmiertelny. Niestety, a może na szczęście w praktyce jest całkiem inaczej. Po otrzymaniu pocisku między oczy nasz chłopek znika z planszy by po krótkiej chwili się zregenerować. Jeżeli jednak na planszy nie znajduje się żaden członek naszego teamu regeneracja jest niemożliwa. Populację naszych podopiecznych poszerzamy zdobywając różne odznaki znajdujące się na planszy. Dzięki temu dostajemy wsparcie z powietrza- samoloty, z których wyskakują żołnierze na spadochronach (lub też w bazach- chłopki zjeżdżające na linach z dachu), z lądu- transportery opancerzone oraz małe robociki lub wszystko naraz.

  Broń. Początkowo posiadamy jedynie zwykłe karabiny. Jednak możemy je ulepszyć o większą szybkostrzelność lub też większy zasięg. Do naszej dyspozycji oddano także granaty. W późniejszych poziomach zdobędziemy plecaczki, dzięki którym będziemy mogli prowadzić ogień z dwóch luf jednocześnie.

  Pole bitwy przedstawiono z lotu ptaka. Będziemy walczyć na pustyni jak i w bazach opanowanych przez ufoków. Grafika stoi na wysokim poziomie, a postacie są ładnie animowane. Natomiast bardzo spodobały mi się odgłosy wydawane przez komandosów.

  Nasi chłopcy nie są niestety zbyt rozgarnięci. Sytuację tę poprawia nieco to, że możemy wydawać im proste rozkazy (attack itd.). Za ich pomocą (rozkazów) możemy obsadzać rozstawione działka żołnierzykami. Jednak zdecydowanie najlepiej gra się z innymi graczami. Może ich być maksymalnie trzech. Wtedy często na polu bitwy dzieje się tak wiele naraz, że nie nadążamy za akcją- i oto chodzi :-).

OCENA: 8+/10
Plusy:
+ Zacięte boje
+ Spechee
+ Grywalność
+ Bronie
Minusy:
- Mało zróżnicowani przeciwnicy
- Po jakimś czasie nudzi

.:. Wyjście do AM .:.