Po raz pierwszy w Kurkę zaciosałem na lekcji informatyki z
Komórczakiem. Oczywiście wszystko było nielegalnie i w ogóle. Informatyk kazał
robić jakieś tabelki w HTML-u, ja stwierdziłem, że to dla mnie za banalne i
postanowiłem nie marnować się i poszperać po dysku przydzielonego mi kompa. Gdy
tak sobie zwiedzałem natrafiłem na "Kurkę Wodną", "tytuł fajny to sobie włączę",
pomyślałem no i odpaliłem. Włączyło się menu, wpisałem imię i kliknąłem na "Nowa
Gra", tak "Kurka Wodna" jest w całości po polsku, nie wiem czy to nasza gra, ale
dystrybutorem jest TopWar.
Gra od razu mnie wciągnęła jakoż, że mam jakąś manię na podstawie
QR i w ogóle (nie lubię ich, a najlepiej wiedzą o tym Yoda, Tołdi i ludzie z
księgi na AMTV). Tematyka "zabij qrę" zainteresowała mnie. No i gdy tak ciosałem
i rozwalałem tony qrecz wszyscy się dziwnie na mnie patrzyli, zrozumiałem, o co
chodzi, nie wyłączyłem głośnika... no co jak to grać bez głosu. Komórczak
podleciał, a później był Sajgon, wyłączył mi "Kurkę" i kazał robić tabelki.
Może teraz słów kilka o grze. Wciąga, ale przez pierwsze
dwadzieścia minut, później nudzi się. W końcu zabijanie qrek do fascynujących
zajęć nie należy, no ile można? Gra jest na czas, to znaczy, że mamy jakąś ilość
czasu na to by w danej rundzie zdobyć tysiąc punktów. Za każdą zabitą qrczkę
zdobywa się pewną ilość punktów, za te, które latają sobie gdzieś dalej więcej
punkciożków, a za te grube kwoki przed ekranem mniej.
Po raz pierwszy dowiedziałem się też, że qrki mogą latać (?) i to
nie tylko za pomocą skrzydeł, ale w samolotach, posiadają też kilka innych
zdolności, jak np. rozbrajanie przeciwnika za pomocą śmiechu (można popuścić ze
śmiechu). Rozwalamy też jajka, sedesy i rzeczy, za które punktu nam odbiera np.
parasolki, piłki plażowe itp.
Grafika to raczej nic fascynującego, ale nie mówię, że jest zła,
akurat pasuje do specyficznego klimatu "Kurki". Qry są tak śmiesznie (na
początku), sam nie wiem, kto wykonał ich modele. Jest to raczej taka strzelanina
2D, nic trójwymiarowego. My natomiast nie widzimy całej giwery tylko celownik
którym jak sama nazwa wskazuje celujemy do celu :)
Jest kilka typów broni. Pistolet, bomba, karabin i coś na podobieństwo miotaczu
ognia czy bazooki, sam nie wiem, co to jest. Może arsenał niezbyt bogaty, ale
wystarcza.
Krajobrazy ujdą w tle, sam widziałem w "Nowej grze" tylko pięć, bo dalej nie
doszedłem. Można też ściągnąć mapki z Internetu i grać przez sieć, czy nawet
podzielić się swym najlepszym wynikiem z innymi QRKONATORAMI z całego globu.
Fajna jest natomiast oprawa dźwiękowa, a w szczególności głosy
qrczaków, jak dostaje taki z pistoletu wydaje taki fajny dźwięk "KOOOO" który
jest dość śmieszny, a giwery też mają fajne głosy. Muzyka jest nawet bardzo
dobra, nie taka, jaką ja lubię, ale wcale nie przeszkadza w grze, nie chce się
od niej wymiotować itp. W każdej rundzie słyszymy inną pieśń, raz szybszą, raz
wolną. Ogółem dźwięki są dobre.
Nie będę się rozpisywał o grze gdyż jest to w zupełności
niepotrzebne, postawiłem dość słabą ocenę, ale polecam zagranie w tą gierkę,
naprawdę zachęcam do wydania tych 20 zł, tym bardziej, że można ściągnąć z neta
jeszcze nowe plansze. W czasie wolnym można zagrać, tym bardziej na informatyce
(polecam).
"CHICKEN & KOMÓRCZAK MUST DIE!!!"
Dystrybucja: Top Ware
Internet: www.kurkawodna.pl