Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Jurassic Park: Operation Genesis

Souljah
 

  W 1993 roku na ekrany kin wszedł niesamowity film, na podstawie książki Micheal'a Crichton'a, pt. "Jurassic Park". Film w reżyserii Stevena Spielberga okazał się ogromnym sukcesem komercyjnym. Kilka lat później powstał kolejny film z tej serii ("Lost World"), a niedawno jeszcze jeden. Jak to w przypadku różnych innych hitów, tak tym razem powstawaniu kolejnych części towarzyszyły premiery różnych gier, prezentujących różny, najczęściej niezbyt wysoki, poziom.


  Tę tendencje przełamała dopiero omawiana w tej recenzji gra, czyli "Jurassic Park: Operation Genesis". Tym razem twórcy nie spieszyli się z wydaniem gry, bo nie musieli wydawać jej równo z premierą kolejnego filmu (Ponoć filmów ma być jeszcze 3 (!)). Brak pośpiechu pozytywnie wpłynął na jakość produktu.


  Gra reprezentuje dosyć popularny, i mocno wyeksploatowany, gatunek gier ekonomicznych, lub tak zwanych sim'ów. Jednak twórcy, dzięki oryginalnej tematyce, udowodnili, że na tym polu jest jeszcze dużo do zwojowania.


  Grę otwiera ładne intro, po którym od razu widać, że mamy do czynienia z inną niż do tej pory produkcją. Menu oferuje niewiele opcji, mamy do wyboru: Ćwiczenia (czyli nic innego jak tutorial), Misje (zręcznościowe), i tytułową "Operację Generacja". Pierwsza opcja jest bardzo rozbudowanym samouczkiem (dzięki niemu praktycznie nie musimy zaglądać do instrukcji), druga jest zestawem 12 misji zręcznościowych, natomiast trzecia - grą bez ograniczeń.

  Właśnie tytułowa "Operacja" jest największym plusem (i dla niektórych minusem:) z uwagi na brak jakichkolwiek celów) gry. Według podanych przez nas danych zostaje wygenerowana mapa, dostajemy pieniądze od korporacji INGEN, i hulaj dusza. Żadnych ograniczeń (keine grenzen:P). Jednak sprawa nie jest taka prosta, na początek mamy dostęp do paru dinozaurów, na dodatek ich genom nie jest kompletny (o genomach za chwilkę). Również budynków nie mamy zbyt wiele. Zaczynamy, więc od wybudowania wejścia do parku, a właściwie lądowiska śmigłowców, gdyż park umieszczony jest przecież na wyspie, a jedyne połączenie ze stałym lądem zapewniają właśnie śmigłowce. Trzeba również wybudować wybiegi dla naszych okazów platformy, z których zwiedzający będą obserwować dinozaury, kiosk z jedzeniem, toalety, budynek dla sprzątających, i jeden z najważniejszych budynków - strażnicę. Jednak dinozaury nie pojawią się same z siebie, trzeba jeszcze wybudować wylęgarnie i miejsce, z którego zostanie dostarczane jedzenie dla naszych podopiecznych. Nawet duża liczba dinozaurów nie zapewni popularności naszego parku, złotym środkiem jest zróżnicowanie prezentowanych gadów. Nowe dinozaury wykopujemy na wykopaliskach, (co jest chyba oczywiste:)), lub kupujemy na rynku skamielin. Maksymalnie możemy mieć pod kontrolą 5 terenów wykopaliskowych, jednak na początku mamy dostęp do jednego, a do resztę dostajemy w trakcie gry (INGEN daję nam nowe tereny tylko wtedy, gdy popularność naszego parku wzrasta do określonego poziomu). Podczas jednej partii nigdy nie będziemy mieć pod kontrolą wszystkich terenów, więc trzeba wybierać mądrze. Każdy teren dostarcza kości trzech różnych gatunków. Z wykopanych kości nasi naukowcy wyselekcjonują DNA, potrzebne do klonowania gadów. W zależności od jakości skamieliny możemy "wydobyć" różną ilość DNA. Materiał genetyczny możemy wyeksportować z bursztynów, w których zostały uwięzione różnego rodzaju owady żywiące się krwią gadów kopalnych (np. moskit - w pierwszej części filmu był podstawowym powodem powstania parku). Z takiego bursztynu możemy za jednym zamachem wydobyć nawet 100% materiału genetycznego! Dlaczego DNA jest takie ważne? W zależności od posiadanego genomu nasze gady będą żyć dłużej, (aby w ogóle zacząć klonować gady potrzebujemy, co najmniej 50% genomu, a wtedy nasz dinek będzie żył około pół roku). Nasze dinozaury są bardzo wrażliwe. Nawet, gdy mamy 100% genomu nie będą żyć dłużej niż jakieś 5 lat, na dodatek w każdej chwili mogą zapaść w śpiączkę, a nawet kopnąć w kalendarz bez wyraźnego powodu. Dlatego potrzebujemy strażnicy, w której czeka zawsze gotowy do akcji śmigłowiec. Jeden zastrzyk stawia dinozaura na nogi, co ciekawe możemy sami przejąć kontrolę nad śmigłowcem. Nasze dinozaury, z uwagi na to, że zostały sklonowane, mają nieprzyjemny zwyczaj zapadać na różne choroby. Powodem mogą być zwykłe drzewa, ale tylko te "współczesne", bo specjalnie hodowane drzewa kopalne są pozbawione zarazków. Gdy nasz podopieczny zachoruje, trzeba go jak najszybciej zaszczepić (znowu śmigłowiec). Problem pojawia się, gdy nie wynaleźliśmy jeszcze szczepionki na daną chorobę, a one mają, podobnie jak dinki, nieprzyjemny zwyczaj szybko się rozprzestrzeniać. Budując wybieg również trzeba pamiętać o tym, jakie gady w nim zamieszkają. Oczywiste jest to, że drapieżniki potrzebują specjalnych ogrodzeń. W sumie są trzy "stopnie zaawansowania" ogrodzenia. Low Security wystarczy żeby trzymać każdy rodzaj roślinożerców, medium security przeznaczone jest dla drapieżników, natomiast high security powinno odgradzać szczególnie niebezpieczne okazy, jak Tyrannosaurus Rex, czy Spinosaurus. Poza ogrodzeniem musimy uważać na to, co znajdzie się w wybiegu. Wiadomo, że połączenie wybiegów drapieżników i roślinożerców da niezłą masakrę, ale niektóre dinozaury np. Dryosaurus mogą się utopić w zbyt głębokiej wodzie, a w każdym wybiegu musi znaleźć się zbiornik wodny. Różne dinozaury przyciągają uwagę różnych klientów. Oczywistą sprawą jest fakt iż najbardziej widowiskowe dinozaury są najdroższe. W parku możemy gościć cztery rodzaje zwiedzających. Jedni przyjeżdżają (a właściwie przylatują) do naszego parku, tylko po to żeby w nim być (tzw. 'Mainstream'), inni chcą oglądać łagodne dinozaury ('Fun Lovers'), jeszcze inni chcą widzieć masakrę, krew i pazury ('Thrill Seekers'). Ostatni "rodzaj" klientów ('Dino Nerds') odwiedza nasz park tylko po to żeby zweryfikować rozmieszczenie gadów z faktami paleontologicznymi. Słowem denerwuje ich, gdy w jednym wybiegu zobaczą dwa gatunki dinozaurów z różnych okresów geologicznych. Budując atrakcję musimy pamiętać, że klienci chcą przede wszystkim oglądać dinozaury, i to najlepiej z jak najmniejszej odległości. Każdą atrakcję możemy przetestować osobiście, i przekonać się czy przypadkiem widoku nie zasłania drzewo lub budynek. Każdej atrakcji możemy też przypisać status, dzięki czemu możemy przyciągnąć odpowiedni rodzaj klientów. W grze mamy dostęp do wyżej wspomnianych 12 misji zręcznościowych. Polegają one na zrobieniu odpowiedniego zdjęcia, lub "zdjęciu" przy użyciu snajperki odpowiednich dinozaurów:). Autorzy uwzględnili tą możliwość również w trybie "Operation Genesis". Dzięki czemu jeżeli chcemy możemy przejąć kontrolę nad śmigłowcem i własnoręcznie zaszczepić całą populację dinozaurów, (chociaż równie dobrze można to zrobić za pomocą paru kliknięć), lub unieszkodliwić niebezpieczne osobniki. Jedyne, co będziemy musieli robić osobiście to, w razie awarii, odprowadzić jeep'y do garażu. Również robienie zdjęć należy jedynie do nas, jest to ciekawe zajęcie, bo przy odrobinie szczęścia można zarobić trochę pieniędzy. Szkoda jedynie, że powyżej jednej określonej granicy jest jedna stawka za zdjęcie (za zdjęcie wycenione na 475 poinits i 1274 points otrzymalem 5000$). Inteligencja naszych dinozaurów prezentuje wysoki poziom, szczególnie drapieżniki zachowują się niesamowicie realistycznie (o ile można mówić o jakimkolwiek realizmie w przypadku gadów, których nikt na oczy nie widział:)), wręcz zwierzęco.


 Wszystko wydaję się proste, ale prowadząc park możemy doświadczyć wielu nieprzyjemnych rzeczy. Od epidemii, poprzez ucieczkę groźnych okazów, aż do tornada, które zabija wszystko na swojej drodze, zarówno ludzi jak i dinozaury. Na dodatek niszczy budynki i ogrodzenia. W tym przypadku przydaje się system wczesnego ostrzegania, np. kamery umieszczone w wybiegach groźniejszych dniozaurów, lub zwykłe sprawdzanie prognozy pogody. Zapanowanie nad całym parkiem może się wydawać trudne, ale w rzeczywistości tak nie jest, dzięki systemowi mail'i najważniejsze informacje trafiają do nas od razu, na dodatek z opcją "go to", która pozwala momentalnie przenieść się w miejsce opisane w wiadomości. Interfejs odbiega trochę od standardowych w tego typu grach, ale został dobrze przemyślany i nie jesteśmy atakowani zbędnymi danymi statystycznymi.


  Pozostała jeszcze kwestia techniczna. Oprawa audiowizualna prezentuje bardzo wysoki poziom. Na szczególną uwagę zasługuje część audio. Muzyka Johna Williamsa robi kolosalne wrażenie, a taki T-Rex czy Spinosaurus potrafi ryknąć tak głośno, że można spaść z krzesła. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w grze występują te same postacie, co w filmie (np. dr Allan Grant), a aktorzy podkładający głosy brzmią identycznie jak pierwowzory - brawa dla twórców za doskonałe dobranie lektorów. Grafika również została opracowana z podobną dbałością o szczegóły. Modele dinozaurów zbudowane są z dużej ilości wielokątów, a wysokiej rozdzielczości tekstury sprawiają, że gady wyglądają jak żywe. Jednak najlepiej prezentuje się animacja dinozaurów. Jest niesamowicie płynna i realistyczna. Można odnieść wrażenie, że jeżeli dinozaury żyły to na pewno wyglądały i poruszały się tak jak w tej grze. Strona techniczna ma też swoje (małe, ale zawsze) wady. Z uwagi na to, że gra wyszła również na konsole (Playstation 2 i X-Box) engine ma ograniczenia. Możemy zbudować określonych budynków ograniczoną ilość. Na szczęście to ograniczenie w ogóle nie wpływa na grywalność (a jedynie obniża wymagania sprzętowe). A jeżeli chodzi o samą grę to mogę jedynie przyczepić się do klasyfikacji niektórych dinozaurów, (kto to widział żeby Ceratosaurusa zaliczać do "małych drapieżników") i ich ilości, bo wydaje mi się, ze 25 gatunków to troszkę za mało, ale i tak gra się świetnie.


  Podsumowując najnowsza produkcja rodem z bluetongue prezentuje bardzo wysoki poziom. Jest to najlepsza gra oparta na licencji Universal Pictures. Posiada ciekawą oprawę audiowizualną, wiele oryginalnych rozwiązań, niepowtarzalną tematykę, swoisty filmowy (to po części zasługa muzyki Johna Williamsa) klimat i przede wszystkim jest niesamowicie grywalna i wciągająca. Polecam ją każdemu (nie tylko miłośnikom gadów kopalnych), bo Jurassic Park w końcu wygląda tak jak powinien wyglądać od początku.

Gatunek: Ekonomiczna z elementami zręcznościówki
Premiera: III.2003
Producent: bluetongue [www.bluetongue.com]
Konami (wersja na konsole) [www.konami.com]
Wydawca: Universal Interactive [www.universalinteractive.com]
Wydawca w Polsce: PlayIt! [www.playit.pl]

 

OCENA: 9/10
Plusy:
+ Pomysł
+ Realizacja
+ Oryginalność
+ Animacja dinozaurów
+ Klimat
+ Tryb "Operation Genesis"
+ Elementy zręcznościowe (przyjemna odskocznia)
Minusy:
- Mało dinozaurów
- Klasyfikacja niektórych dinozaurów
- Za prosta i za krotka
- Elementy zręcznościowe mogłyby być lepiej zrealizowane

.:. Wyjście do AM .:.