Ostatnio przeglądałem sobie najnowszy nr GC i patrzę - nowy dział,
w którym można oceniać dema! Nareszcie!!! Dlatego postanowiłem napisać reckę do
dema, które znajdowało się w najnowszym CD - A ( jak to czytacie, to już w
jakimś archiwaliu :))) - Devastation.
Jak się pewnie większość się domyśla jest to FPP z przepiękną
grafiką i wspaniałą interakcją z otoczeniem. Na dużych i dobrze rozmyślanych
mapach możesz zniszczyć praktycznie wszystko! Od szyb zaczynając po beczki z
materiałami wybuchowymi kończąc. Spośród tylu rzeczy nie można rozwalić tylko
dwóch: światła i ścian. Niestety nie można mieć wszystkiego naraz w tym pełnego
realizmu w grze:(. Grę wyróżnia spośród tylu przedstawicieli tego gatunku jedna,
wielka rzecz: FIZYKA. Możesz na przykład kopnąć puszkę, która odbije się od
ściany, trafi w okno, po czym rozbije je. Możesz również wziąć do ręki butelkę,
walnąć ją o ścianę, i w ten sposób otrzymasz śmiercionośną broń, zwaną
tulipanem!!
Dźwięki są bardzo dobre. Z przyjemnością słucha się odgłosy
pocisków i krzyki wrogów. Jednak muzyka już nie jest taka dobra. Po prostu jest
nijaka. Ostatnio grałem w tą grę wczoraj, a nawet nie pamiętam, jaka leciała tam
muzyka!! Czyli ani toto fajne, ani ohydne.
Al wrogów jest słabe. Często zdarzało się, że przeciwnik nie
zauważał mnie, chociaż ja stałem metr przed nim (sic!). A nawet, jeżeli to w
pojedynkę i tak nie ma szans! Przeciwnicy są godnymi rywalami dla gracza, tylko
wtedy, jeżeli atakują w grupie.
Firma produkująca tę gierkę postarała się, jeśli chodzi o bronie.
Broni jest na oko (nie pamiętam dokładnie, a gry nie chce mi się włączać) 16, w
tym ok. 4 samych snajperek! WOW!!! Należy również wspomnieć o szczurze - bombie,
którym sterujemy patrząc z jego perspektywy i następnie detonujemy go!! Niech
ktoś mi powie czy w jakiejś innej grze znajdziemy taką broń, hę?
Grywalność tego dema jest dość duża. Z przyjemnością rozwalałem
kolejnych wrogów i przechodziłem plansze (BTW których jest 2) W jej klimat
pomaga wczuć się właśnie wspaniała interakcja i fizyka.
Bohaterem gry jest facio łudząco przypominający Eminema. Moim
zdaniem jest to chamskie zagranie marketingowe, które mi osobiście się nie
podoba. Potrafi on hackować kompy za pomocą takiego śmiesznego urządzenia (nie
wiem jak to to się nazywa!) Za to boty, które pomagają nam w robocie są bardzo
fajne i sexy, większość z nich to ładne kobitki :)). Ach, ma się ochotę taką
schrupać ;))) (JOKE). Ich inteligencja nie jest jakaś ogromna, ale za to są to
jedne z lepszych botów, z którymi grałem w grę (a na pewno są lepsze niż te
Daikatanie, chociaż trudno być od tamtych botów gorszy:)) Możemy dawać komendy
naszym podopiecznym, którzy nawet często dobrze cię posłuchają. (WOW!)
Jeszcze jedną cechą, którą rozróżnia się tę grę spośród setek
innych jest możliwość wyboru trybu gry między arcade a symulacją. Symulacja
rózni się od arkadówki na przykład tym, że w symulacji widzimy celownik tylko,
kiedy stoimy. Moim zdaniem słowo "symulacja" jest trochę przesadzone no ale cóż,
ważne że taka opcja została zaimpletowana w grę. Pierwsza plansza w demie jest
typową singleplayer`ową mapą rozgrywająca się na normalnych zasadach, a druga
jest jakby symulacją multipayera! I co najdziwniejsze takich plansz jak ta druga
jest sporo i są one wplecione w scenariusz gry! No nie wiem jak wy, ale po raz
pierwszy ja spotkałem się z takim czymś!
Demo ogólnie jest bardzo dobre pomimo jej wielu małych wad. Gdyby
nie beznadziejne AI to ta gra miała by szansę nawet na 9/9+, a tak tylko to, co
widzicie na samym dole. W pamięci gracza na pewno na długi czas zapadnie
wspaniała interakcja z otoczeniem i fizyka gry. Na podstawie samego dema z całą
pewnością mogę polecić kupno pełnej wersji, która kosztuje jakieś 100 złociszy.
A jeżeli nie przekonałem cię moją recką do kupna gry, to chociaż zainstaluj demo
z majowego cd-actiona. Sam się przekonasz, czy warto kupić tę grę!