Emulatory !?
 
Chciałbym w tym arcie przedstawić swoje zdanie na temat emulacji Amigi na innych platformach. Od jakiegoś czasu wznieca on same kłótnie i polemiki pomiędzy Amigowcami, dzieląc nasze środowisko na odrębne grupy. Pojęcie emulacji jest chyba wszystkim dobrze znane i spotykane na wielu platformach komputerowych od dawien dawna. Ja zetknąłem się z tym po raz pierwszy, czytając o karcie KCS dla Amigi500, będącej sprzętowym emulatorem PC IBM XT. Co dawało takie rozszerzenie? Otóż zamieniało ono A500 w pełnowartościowego peceta XT, przy tym nadal mogliśmy używać normalnie A500, łączyło dwie platformy w jeden komputer.

Innym typem emulatorów są emulatory programowe. Jednak aby działały wydajnie wymagają znacznej mocy obliczeniowej komputera. Pierwszym emulatorem programowym, z jakim się zetknąłem był PC-Task. Uruchamiałem go na swojej gołej A1200, a emulował PC z procesorem 286/386 i z kartą grafiki VGA. Pozwoliło mi to na uruchomienie i korzystanie z MS-DOSa. Po dokupieniu karty turbo z procem 030 i pamięcią FAST udało mi się uruchomić na PC-Tasku Windowsa 3.11. Jednak o normalnej pracy mogłem zapomnieć, ze względu na małą moc obliczeniową mojego proca i powolne kości AGA. Zbytnio mnie to nie przejęło (w końcu to tylko Windows ;).

W między czasie zacząłem emulować na Ami inne platformy: Macintosha (ShapeShifter) oraz konsole do gier. Tu już trzeba przyznać zabawa była wyśmienita, emulatory Commodore64, GameBoya i NESa (Nintendo) czy MasterGear (Sega) śmigały aż miło, a liczba gier w jakie grałem była imponująca. Przypominały mi się czasy, gdy miałem NESa (zwanego wtedy pegazusem) i godzinami przechodziłem Mario Brosa, Contrę, Tanki itd. Co do ShapeShiftera, to przy użyciu zewnętrznego sterownika MuEVD chodził bardzo szybko. Pozwalał na normalną pracę z systemem MacOS, a także granie w macowe gry :).

Podobnie jak na Amidze, wiele różnych emulatorów powstało (i powstaje) na PC. Większość z nich pozwala na to samo, czyli "młucenie" w konsolowe i automatowe gry, ale są też odmienne "emulatory", o których chciałbym właśnie szerzej napisać.

Mam na myśli "emulatory" Amigi. Słowo "emulatory" napisałem w cudzysłowie, ponieważ uważam, że nie jest to do końca prawidłowe określenie. Wśród tej grupy przodują dwie pozycje: rodzina UAE oraz Amithlon.

Zacznę od tej pierwszej. Skrót UAE oznacza Ultimate Amiga Emulator. Istnieje wiele wersji tego emulatora: wersja dla Windowsa, Linuxa czy też dla samego AmigaOSu (zarówno dla PPC jak i 68k). Najszybciej i najszerzej rozwijana jest wersja dla Windowsa zwana:

WinUAE

Może wyjaśnię, czemu uważam ten program za coś więcej niż emulator. Jest wiele ludzi, którzy mieli kiedyś Ami (najczęściej A500 lub goła A1200), ale przerzucili się na PC. Dla nich WinUAE to cudowna zabawka, bo można sobie pograć w stare amigowe gierki, przy których spędzali kiedyś dużo czasu. Tacy ludzie nie widzą różnicy pomiędzy WinUAE i MAME, gdyż np. tu i tu można pograć. Na samym początku projekt WinUAE powstawał właśnie tylko po to.

Jednak z biegiem czasu sytuacja się zmieniała, ponieważ byli też ludzie o wiele bardziej związani z Amigą. Tacy, którzy kochali AmigaOS, Workbencha i amigowe programy. Ze względu na nich ludzie rozwijający WinUAE zmienili kierunek rozwoju, zauważyli, że WinUAE może być bardzo przydatny dla samych amigowców, zamieniając PC w komputer jak najbardziej zbliżony do rozbudowanej Amigi. Muszę przyznać, że im się to udaje. Najnowsza wersja pozwala na emulację Amigi z bardzo szybką kartą gfx, kartą MSX z dźwiękiem o niezwykłej jakości (za pośrednictwem sterowników AHI), procesorem typu 68k kilkunastokrotnie wydajniejszym, bardzo szybką i dużą pamięcią RAM typu DDR, dostępem do internetu zarówno za pośrednictwem modemu jak i karty Ethernet, nagrywarką CD-RW, bardzo dużym dyskiem twardym oraz z łatwą komunikacją z Windowsem.

A co to daje przeciętnemu Amigowcowi? Większość z Amigowców ma w domu oprócz Amigi peceta lub też używa go w pracy. Dzięki WinUAE może używać go podobnie jak używa Amigi.

Drugą pozycją jest:

AMITHLON

Amithlon znacznie różni się od WinUAE, ponieważ emuluje tylko procesor 68k. Pozostałe komponenty (karta gfx, msx itp.) są obsługiwane bezpośrednio z AmigaOSu (tak samo jak na normalnej Amidze).

Amithlon uruchamia się samoczynnie podczas startu komputera, tak jakby sam był systemem operacyjnym podczas gdy WinUAE uruchamiany jest spod Windowsa.

Projekt ten przeznaczony jest dla ludzi, którzy chcą wydajnie używać AmigaOSu na pc. Pozwala na uruchomienie i normalną pracę z programami, wykorzystującymi karty gfx i msx oraz napisanymi "systemowo". Nie pozwala zaś na korzystanie z programów odwołujących się do układów specjalizowanych Amigi takich jak kości AGA czy PAULA. Podobnie jest z grami.

Amithlon jest środowiskiem, które pozwala na używanie AmigaOSu jako systemu operacyjnego dla PC. AOS odwołuje się wtedy bezpośrednio do wszystkich urządzeń zainstalowanych w pc: karty gfx, msx, ethernet, TuneryTV, modemy itp. Przy tym znakomicie spełnia swoją rolę i podobnie jak WinUAE jest stale i szybko rozwijany.

Jeszcze jedną bardzo ważną zaletą Amithlona jest to, że pozwala na wykorzystywanie programów napisanych dla AmigaOS, ale natywnie na procesory x86 (podobnie jak jest w przypadku Amigi z PPC, program uruchomiony jest na AmigaOSie 68k, ale działa natywnie na procesorach PPC).

Jest bardzo wielu Amigowców wrogo nastawianych do tych programów, tylko czemu? Czy załamują rynek Amigi? Myślę, że nie. Ci którzy mają w domu tylko Amigę i są z niej zadowoleni, na pewno nie zrezygnują z niej po to, żeby kupić peceta i emulować Amigę.

Moim zdaniem obydwie pozycje są świetną alternatywą, dla tych co peceta mają. Tak jest też w moim przypadku. Dostałem peceta, początkowo niechętnie do niego podchodziłem. Uruchamiałem tylko wtedy, gdy chciałem posłuchać sobie mp3. Później spróbowałem WinUAE i pecet stał się przydatny :). W końcu mogłem odpalić programy i gry na karcie gfx. Korzystanie z IBrowse na karcie gfx mając 32 MB Ramu stało się bardzo wygodne. Dziś mam nowego peceta z dwoma dyskami twardymi, na jednym mam postawionego Amithlona wraz z amigowymi partycjami, na drugim mam postawionego WindowsaXP wraz z WinUAE, a po włączeniu pc wybieram tylko co ma mi się zabootować :). Obok peceta stoi także moja A1230 z HD i z CD-RW, własnoręcznie umieszczona w MiniTower, zlinkowana z pc przez złącze równoległe.

Wszelkim fanatykom Amigi przyznaję tu rację, pecet nigdy nie będzie prawdziwą Amigą, ale może być czymś o wiele lepszym niż tylko pecetem...

eNgine (engine@tenbit.pl)

 Wstępniak
 Amiga
 Gry
 Extra
 Listy
 Redakcja
 Za Miesiąc
Amiga Center   Copyright ©