Co to jest Amiga?
 
Na pewno nie jeden z Was miał kontakt z tym komputerem, u wielu do tej pory leży gdzieś i się kurzy ;). Pamiętamy poczciwe "pięćsetki", tudzież 600-tki, czy nawet 1200. Swojego czasu panowało przekonanie, że PC to komputer do pracy, a Amiga do gier. Fakt, IBM stworzył komputer do biura, a podczas projektowania, pierwsza Amiga (wtedy nie używano jeszcze tej nazwy) miała być... konsolą do gier. Jednak zmieniono zdanie i stała się komputerem. Należy dodać, iż bardzo udanym. Świat nie kończy się na "małych" Amigach, których Jay Minner - ojciec Amigi, nie przewidywał... Zostały one stworzone przez Commodore, były poważnie zubożone o możliwość rozbudowy. Pierwsza była Amiga 1000, ale historia tego komputera to już temat na całkiem inny artykuł...
Co sprawiło, że komputer ten był (i jest do tej pory) ceniony przez grafików i muzyków? Dlaczego ma tak wielu fanów? Nie chodzi tylko o różnice konstrukcyjne. Amiga miała w sobie to "coś", co sprawiało, że pracowało się na niej bardzo przyjemnie. Ten komputer, w odróżnieniu od jakże popularnego w dzisiejszych domach PC, był tworzony przez człowieka, który całkowicie oddał się temu przedsięwzięciu. Według mnie każda Amiga nosi w sobie duch Jaya Minnera. Może jest to podejście w tym momencie nieco "maniakalne" ;), ale coś w tym jest.
System operacyjny jak i konstrukcja całej Amigi była moim zdaniem bardziej przemyślana niż PC. Każda Amiga był relatywnie wydajniejsza i stabilniejsza niż odpowiednik PC w swoim czasie. Na początku miała niezwykłe możliwości w dziedzinie grafiki i dźwięku. Dodatkowo była tańsza od komputerów proponowanych przez IBM. Mimo to dzisiaj używamy "blaszaków". Ludzie mieli takie komputery w biurach i chcieli mieć takie także w domach. Twórcy PC szybko zaczęli przystosowywać komputery te do wyświetlania wielobarwnej grafiki, odgrywania dźwięków. Nie trudno zauważyć, że było to trochę "na siłę". Amiga do przetwarzania grafiki od początku miała zaprojektowany oddzielny procesor, to samo tyczyło się dźwięku i pozostałych funkcji. Były to tak zwane układy specjalizowane. Każdy spełniał swoją funkcję, podczas gdy procesor główny zajmował się przetwarzaniem uruchomionych programów. Piszę w liczbie mnogiej, bo w odróżnieniu od PeCeta z założenia była komputerem z systemem wielozadaniowym. Rożnic tych było wiele więcej, zdecydowana większość na korzyść Amigi. Ten komputer został zmarnowany przez każdą firmę, która stawała się jego właścicielem, po upadku poprzedniej... Dzisiaj jest w rękach AMIGA INC., która stworzyła następną Amigę, opartą na procesorze PPC. Jednak jak się okazało właściciele... nie są amigowcami! Nie używają Amig w domach, czy nawet biurze. Czas pokaże, nie można myśleć pesymistycznie, bo to nam - amigowcom pozostało, nadzieja. Obok Amiga ONE jest jeszcze PEGASOS, ale o tym napisze kiedy indziej.
To by było tyle na teraz, artykuł ten jest wstępem do całej serii, która zaznajomi ludzi nie będących w temacie, nie zainteresowanych, zainteresuje ;), a i może starzy amigowcy się czegoś dowiedzą :).

Jw_Amigowiec (jw_amigowiec@go2.pl)

 Wstępniak
 Amiga
 Gry
 Extra
 Listy
 Redakcja
 Za Miesiąc
Amiga Center   Copyright ©