.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Showtime|

Mało jest filmów na świecie do których wracam po kilka razy. Shrek, Epoka Lodowcowa czy też 100 Dziewczyn to produkcje, które za każdym razem bawią tak samo (czyli dobrze). Ostatnio do takich filmów dołączył Showtime z kapitalnym i wiecznie żywym Robertem DeNiro.

Oczywiście, jak to w komedii sensacyjnej bywa, mamy parę dwóch sympatycznych bohaterów i Rosjanina, który jest zły i niedobry do szpiku kości (Pedro Damian). Ot, standardzik jak na dzisiejsze czasy. Jednak nie do końca, moi przyjaciele. A to wszystko za sprawą znakomitej obsady aktorskiej. Ale najpierw trochę więcej o fabule...

Mitch Preston (Robert De Niro) to dość konserwatywny glina w podeszłym wieku. Prowadzi właśnie sprawę przeciwko handlarzom narkotyków. Jednak nie wie, że sprawa, której się czepił, jest dużo głębsza, niźli mu się wydawało.

Trey Sellers (Eddie Murphy) to zwykły posterunkowy (Mitch to detektyw), który marzy o karierze filmowej. Poznajemy go na kastingu do jakiegoś słabego filmu klasy B.

I pewnego wieczora nasi dwaj gliniarze spotykają się w sklepie. Mitch jest ubrany po cywilnemu gdyż właśnie ma spotkać się z dealer'ami. Kupuje sobie napój lodowy i wychodzi. Trey natomiast, gra sobie na automacie w strzelaninę na pistolet (na moje oko Virtual Cop albo Time Crisis). I kiedy Mitch ma już wychodzić Trey zauważa u niego pistolet schowany pod kurtką. Od razu zawiadamia centralę i pewną stację telewizyjną, która podsłuchuje i wyłapuje takie rarytasy. Później wszystko toczy się w dość szybkim tempie. Trey myśli, że Mitch to bandzior i postanawia go zatrzymać, kiedy ten prowadzi pościg za przestępcą. I takie tam duperele. Głównym wątkiem jest to, że Mitch strzela w kamerę stacji telewizyjnej i ta postanawia nie puścić mu tego płazem. Szantażują naszego Roberta. Mówią, żę jeżeli nie zgodzi się na reality show ze sobą w roli głównej, to podadzą policję do sądu na 10 milionów. I co w tej sytuacji ma zrobić nasz Robercik? Ano nic innego, jak tylko zgodzić się na układ i zacisnąć zęby. Jednak jeżeli myśleliście, że Trey (czyli ten "gupek") przepuści taką okazję, jaką jest reality show, to grubo się myliliście. Eddie posunął się nawet do takiego czynu, jak upozorowanie kradzieży, tylko po to, ażeby zaimponować producentce całego show (tutaj cudowna Rene Russo). I co z tego wyszło? A to, że Trey i Mitch mają być partnerami w tym programie. Ojjj będzie ostro...

Kolejny popis swojej gry aktorskiej dał Robert De Niro, który kapitalnie wcielił się w zatwardziałego i starego gliniarza. Jest cyniczny i nieufny do całego przedsięwzięcia. Jest naprawdę super i muszę przyznać, że w całej ameryce nie ma innego aktora, który tak świetnie zagrałby tą rolę. Jeszcze lepiej spisał się nasz kochany Eddie. Ale to normalne, bo ten gość zawsze gra znakomite role (szczególnie w komediach). Producentkę całego programu gra Rene Russo. Znakiomicie wcieliła się w kobietę, która zrobi wszystko, aby odnieść zamierzony sukces. A wiecie kto jest jej asystentką? Tu się pewnie zdziwicie... Drena De Niro, czyli nikt inny jak córka Roberta!!! Heh... czadzior. I muszę przyznać, że nawet jej nieźle wychodzi to aktorstwo. Fakt fatem trochę sepleni, ale... dzięki temu (o ironio) dodaje smaczku swojej postaci.

Cały film jest przepełniony gagami i świetnymi dowcipami. Co chwilę włączam sobie wybrane sceny, ażeby pośmiać się trochę i odciągnąć od problemów. Nie wiem czemu, ale ten film przepełnia mnie optymizmem i jakąś taką nadzieją, że wszystko jest możliwe. Naprawdę polecam, bo ostatnio mało jest komedii sensacyjnych w dobrym wydaniu.

P.S. Na końcu pokazano nie opublikowane sceny - polecam obczaić!!!

OCENA: 9/10

LOV


Obsada:
Mitch Preston - Robert De Niro (twardy glina z zasadami)
Trey Sellers - Eddie Murphy (posterunkowy - kawalarz)
Chase Renzi - Rene Russo (producent)
Annie - Drena De Niro (asystentka producenta)
Vargas - Pedro Damian (to ten zły koleś)


|strona 17|