Connect...
Tym razem chciałam przedstawić Wam reklamówkę rodem z zagranicy. Widziałam ją w polsatowskim programie "Niezakazane reklamy" (o tym programie też pewnie kiedyś napiszę... kiedyś ;)) i - co tu kryć - od razu przypadła mi do gustu.
Na ekranie widzimy małą blondyneczkę. (Nie, nie jest to reklama pieluch - trochę za duża ta dziewczynka - ani soczków "Kubuś". Ale cierpliwości...) Wraz z rodzicami wyjeżdża. Pakuje swoją walizeczkę. Niestety, nie mieści się do niej jej ukochany miś. Ze smutną minką, misiem i walizką podchodzi do rodziców, mając pewnie nadzieję, że zgodzą się zabrać jej przyjaciela. Niestety. Biegnie więc po telefon-zabawkę i wkłada go do walizki. Sadza misia na fotelu i stawia mu na kolanach drugi "zabawkowy" telefon. Wszystko odbywa się bez słów, sytuacja jest na tyle jasna, że słowa są po prostu zbędne. Na koniec plansza z napisem: "We connect. Telecom Finland."
Świetna reklamówka z równie świetną puentą. Szóstka plus znak jakości UE ;). Czekam na równie dobre reklamy Telekomunikacji Polskiej S.A. Chociaż i tak im ie uwierzę ;).
Tawi
tawananna@pf.pl