Sejmowa Komisja Śledcza
"eeeeeee,yyy,hm,eeee Dzień dobry" - tak zazwyczaj superefektownym powitaniem pana Nałęcza zaczyna się kolejne przesłuchanie en-tej osoby w Sejmowej Komisji Śledczej. Z tego organu państwa naprawdę można się pośmiać! Czasem oglądam to tylko dla rozrywki. Gdy tylko przypomnę sobię "A czy w rozmowie z panem Rywinem przy toalecie..." z przesłuchania pana Niemczyckiego czy też "A przepraszam, jak nazywa się ten pan mniejszy?" z przesłuchania samego Rywina, to naprawdę turlam się ze śmiechu! Jak pracuje komisja? Moim zdaniem to jest jak serial: coraz dłużej, coraz bardziej powielane pytania, a założę się, że za jakiś czas będzie przedawnienie sprawy i nic się nie wyjaśni. Wydaje mi się, że najlepsi z komisji są Jan Rokita i Zbigniew Ziobro, ale każdy ma własny osąd. Ja swój uzasadniam tym, iż to oni najbardziej drążą, najbardziej się interesują, nie dają się zbić z tropu i to mi się podoba. Niestety ich starania coś czuję, że pójdą na marne, bo ludzi w komisji coraz więcej, a wyjaśnienia jak nie było widać, tak nadal nie widać .
Dzięki za przeczytanie mojego nudnego monologu:). Jeżeli macie inne zdanie i jakiś argument to bardzo proszę wypowiedzcie się w "Akszyn Magu".
Pozdrówka
WOOKIE