Patrycja Redo

Zakochałem się. Spytacie zapewne, co w tym takiego dziwnego, wszak jest wiosna i w ogóle... Jednak mam już dosyć tych smarkatych i zakompleksionych nastolatek, a moim obiektem westchnień jest... Patrycja Redo.

Pewnie kojarzycie tego anioła z telewizji. I dobrze, gdyż moim zdaniem ta kobieta winna zostać maskotką TVN-u. Kiedy zaczynają się "Fakty" moim ciałem szargają spazmy i mocno zaciskam kciuki, aby dzisiaj znowu ona je prowadziła ("Fakty"). Ja wiem, że nie jest to chwilowe zauroczenie. Skąd? Ano stąd, że kocham się w niej już bardzo długi okres czasu (kiedy obcięła włosy autentycznie się rozpłakałem - jestem żałosny, ale cóż zrobić...). Po tym co napiszę teraz, możecie mnie uznać za zboczka, ale ja zawsze na powitanie i pożegnanie całuję kineskop (bez języczka oczywiście... chociaż można by było spróbować).

Jak można krótko scharakteryzować Patrycję? Blond włosy, piękne niebieskie oczy i cudownie wyprofilowana kość szczęki, to główne zalety tej muzy. Oczywiście nie można zapomnieć o wspaniałych ustach i jeszcze wspanialszych brwiach. Pani Redo to pierwsza kobieta, u której skupiłem się na detalach urody.

Bardzo zazdroszczę jej mężowi / chłopakowi i obiecuję, że jeżeli dowiem się, iż ją w jakiś sposób źle traktuje, to przysięgam, że pojadę do niego i skuję mu mordę (macie moje słowo). Gdybym był partnerem życiowym "Patriszi" to nawet bym jej nie dotykał. Usiadłbym tylko obok niej i patrzył... i dziękował Bogu za to, że jest taka osoba, która napełnia mnie (i moje serducho) optymizmem. Kiedy widzę ten promyczek uśmiechu na koniec "Faktów" jestem szczęśliwy. A wiecie, co jest dziwne? Prawie w każdym materiale w owych wiadomościach jest coś smutnego i przygnębiającego (słyszeliście o "rodzicach", którzy zabili swoje dzieci i wożyli je do beczek? To zakrawa na skandal!!!) - niestety takie jest życie. Jednak kiedy znowu na wizję wchodzi Patrycja (po materiale) czuję, że rozpiera mnie radość.

A teraz porównanie Patrycji "BOGINI" Redo i Iwony "PRZEŁYKAM ŚLINĘ" Radziszewskiej. Kiedy Patrycja prowadzi "Fakty" czuję, że jestem szczęśliwy. Jednak kiedy na wizję wchodzi Iwona, biorą mnie torsje i mdłości. Ja się dziwię, że ona jeszcze pracuje w TVN-ie. Nie dość, że co chwilę perfidnie przełyka ślinę (co mnie cholernie irytuje) to jeszcze na dodatek co jakiś czas wali gafę. Zresztą nie ma co tu porównywać cudownej, pięknej... - tu inne czułe słówka, do tej maszkary (a raczej maszkarona). Patrycja Redo to wspaniała i piękna kobieta. Kocham ją i będę kochał, aż po koniec mych dni. Mam nadzieję, że kiedyś ją spotkam i... umrę z wrażenia. Podczas pisania owego tekstu słuchałem "Przytul mnie" by KOMBI. Piosenkę tą dedykuję oczywiście Patrycji.

Teraz zapewne część z was zastanawia się, dlaczego popełniłem ten tekst. Sam nie wiem. Ot tak, po kolejnych "Faktach" usiadłem i napisałem to, co widnieje powyżej. Chciałem wyrazić mój szacunek dla Patrycji. A nuż kiedyś to przeczyta i będzie chciała się ze mną spotkać... Pomarzyć - piękna rzecz...

LOV
lov69@wp.pl