Pysio

Jedną reklamę Pysia widziałem już dość dawno. Chodziło w niej o to, że dzieciaki miały ochotę iść na pornola do kina. Jednak gość od biletów nie chciał ich wpuścić (ciekawe dlaczego?). Wtedy nagle wyskoczył gejsmok Pysio(r) i bileter wywalił gały jak Taw podczas... nieważne. To była pierwsza reklama, która swoją dennością biła wszystko.

A dlaczego biła, a nie bije? Bo oto panie i panowie wyszła druga reklamówka z Pysio(rem). Jeszcze bardziej denna i jeszcze bardziej bezsensowna. Wszystko dzieje się w klasie. Nagle pani mówi: "Dzieci muszę wyjść, bo woźny Zbusiu czeka na mnie z gołą pytą w ubikacji" - czy coś takiego. Dzieci wykorzystując okazję wyciągają Pysie i walą w baniak niczym Caleb (powiadam wam, ten to ma łeb do chlania, jest niczym Zagłoba). Potem pani wraca z zadowoleniem na twarzy i widzi, że jej podopieczni są jakby trochę... zamroczeni. A wszystko to przez naszego "kofanego" smoka Pysio(ra), który podstępni upija dzieci, a potem wykorzystuje je do niewolniczych prac na plantacjach ryżu w Chinach. Co za denna reklama... tfu!

LOV
lov69@wp.pl