Lody "Algida"

Na dworze ciepło, więc w telewizorni możemy zobaczyć coraz więcej reklam o tematyce lodowej (co za bezsensowne określenie, ale Taw zapewne wiwatuje;). Algida (czyli znakomity producent jeszcze bardziej znakomitych lodów) wypuściła reklamę z golasami tarzającymi się w śniegu. Czujecie to? Jak można wskoczyć do zaspy śnieżnej w samych gatkach? Mój mały na samą myśl o czymś takim chowa się do nogawki. No dobra, ale zostawmy temat golasów, bo Taw już się podnieciła (a wiecie, jak jest ją potem ciężko zaspokoić?). {A co Ty o tym wiesz ;)}

Reklamówka składa się z trzech części. Najpierw widzimy gostków od czyszczenia lodu (to tacy co na lodowisku szorują lód). Ale nie dygajcie, są ubrani i nie ocierają się o siebie. Chodzi o to, że jeden je loda (?), a jego qumple (to zdrobnienie specjalnie dla Taw) {Eee, żeby to było zdrobnienie, to tylko beznadziejna pseudoanglicyzacja języka ;).} widząc to nie mogą mu podarować. Rzucają go na lodowisko i ogólnie nim poniewierają. Trzecia część (i zarazem najciekawsza) jest o... seksie (a o czym mogłaby być). {No tak, w końcu LOV wybiera do recenzji tylko takie reklamy :).} Widzimy, jak młoda parka (ona i on - to dla Taw, bo ona zawsze myśli, że parka to ona i ona;) szykuje się do rach ciach ciach (przecież nie powiem Wam, że chcą się dymać, nie?). Ona je rożka i jeździ nim po gołej klacie swojego partnera. Potem zlizuje roztopioną czekoladę z jego sutków (owłosionych zresztą - bleee) i reklama się kończy. A wszystko to przy akompaniamencie muzyki Safri Duo. Siedziałem przez chwilę na fotelu po obejrzeniu tej reklamy i myślałem... Po czym wstałem i poszedłem spać. KONIEC.

LOV
lov69@wp.pl