Zróbmy sobie reformę!

Wiecie, jak się w Polsce robi wszystkie reformy, z reformą oświaty na czele? Zmienia się wszystkie nazwy, które da się zmienić, wszystko inne pozostawiając po staremu - a potem wmawia się ludziom, że dzięki temu będzie lepiej.

Do tendencji rewolucyjnych zmian bez rewolucji nawiązują ostatnio twórcy "Lokatorów"... a przepraszam, "Sąsiadów", starego-nowego serialu nadawanego dwa razy... znaczy się raz w tygodniu na antenie TVP1.

Byli sobie tacy Bogaccy, którzy wynajęli jedno z mieszkań w kamienicy młodym lokatorom - Krysi, Zuzi i Jackowi. Był sobie jeszcze taki Franek, ale to zupełnie inna historia ;). Potem Bogaccy się wyprowadzili i zamieszkali w mieszkaniu w ekskluzywnej dzielnicy Warszawy, wynajmowanym od przesympatycznej ;) rodziny Cwał-Wiśniewskich. Tak z jednego serialu zrobiły się dwa, które łączył jedynie tytuł. Potem pan Cwał-Wiśniewski rzucił swoją nudną, ale dobrze płatną pracę i zdecydował się na stworzenie klubu rewiowego. Jako że pan Cwał-Wiśniewski bogaty nie był, o czym dobitnie świadczy nowy samochód marki zachodniej i wypieszczone do granic niemożliwości mieszkanko (którego Bogackiemu jeszcze nie udało się zdemolować), zdecydował się sprzedać mieszkanko swoim ukochanym (hehe) lokatorom. I tak, uwaga, jakże by inaczej, poznaliśmy zupełnie nowy serial pod skądinąd znanym już w historii TV tytułem "Sąsiedzi".

Tutaj twórcom serialu należą się naprawdę ogromne brawa. Nareszcie ktoś zadbał o precyzję w TV! Przecież to prawdziwy skandal, żeby serial "Rodzina zastępcza" nazywał się "Rodzina zastępcza", skoro jest tam jeszcze pies, policjant, sąsiedzi i kilka innych osób! Przecież to jawna dyskryminacja! Toż to skandal, że od początku "Klanu" jeszcze nie zmieniono czołówki, skoro były już dziesiątki ślubów, urodzin i śmierci. Zresztą "Klan" to nie tylko osławiona rodzina Lubiczów - a ich znajomi, znajomi znajomych, znajomi znajomych znajomych i nieznajomi znajomych nieznajomych? Każdy z nich powinien mieć swoje miejsce w tytule! A "Kasia i Tomek"? Niby wszystko w porządku, ale nie dajcie się zwieść pozorom! "Kasia, Tomek & ręce, nogi i inne części ciała" - to już brzmi lepiej, choć właściwie każdą z części trzeba by wymienić po imieniu, najlepiej wraz z właścicielem, chociaż był on widoczny na ekranie najwyżej kilka sekund.

Zmienianie tytułu serialu tylko dlatego, że nie ma on już dosłownego odniesienia do rzeczywistości serialowej to kompletna bzdura. Różne firmy walczą o to, by rozpowszechnić swoją markę, logo, tymczasem twórcy serialu zdecydowali się zmienić tytuł i czołówkę (i zrezygnować z łatwo wpadającej w ucho melodii), tym samym pozbawiając się swoich "znaków rozpoznawczych". Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nie zmienił się... sam serial.

Nic, czas kończyć ten tekst, pora jeszcze na ważny komunikat. Od następnego numeru AMTV będzie się nazywać "Bla bla bla o telewizji" albo "Radyjko z lufcikiem". I wszyscy będziemy sobie wmawiać, że to zupełnie inny kącik.

Tawananna
tawananna@pf.pl