Michał Wiśniewski – "Jest jaki jest"???
Od marca widzowie TVN "pasjonują się" oglądaniem nowego rijality (polonizacja rulez ;) show poświęconemu liderowi Ich Troje – Michałowi Wiśniewskiemu. Program został nakręcony na podstawie czegoś podobnego emitowanego na MTV, tyle że poświęconego o wiele popularniejszemu na świecie Ozzy Osborne'owi. Ze względu na wielką popularność programu w Stanach Zjednoczonych, zdecydowano się na stworzenie polskiego odpowiednika. Był jeden problem… w postaci jednego kandydata! Bo któż inny mógłby to być??? Kukiz?? Kasa?? Może Stachursky??? A może Peja??? Jak widać chyba raczej nie było wyboru. Jak by nie było Ich Troje sprzedało w Polsce ponad milion płyt!
To co różni amerykańską i polską wersję programu to przede wszystkim zakwaterowanie. Ozzy mieszkał w swoim własnym domu, a Michał - w podwarszawskim Józefowie w zabytkowej willi. Osborne miał opinię niegrzecznego chłopca, a okazało się, że w rzeczywistości nie jest takim łobuziakiem, przynajmniej tak to wyglądało na ekranie telewizora. Ludzie byli/są bardzo ciekawi jak to będzie z Wiśniewskim. Nie jest przecież on uważany za ideał wartości. Trudna przeszłość, masa kolczyków na ciele, zamiłowanie do alkoholu, szaleństwa na scenie…. To wszystko było przyczyną mieszanych opinii o artyście. Już w pierwszym programie przed rozpoczęciem show, Michał na pytania Huberta Urbańskiego odpowiedział m.in., że on jest taki jak każdy inny człowiek, ma swoje doły i upadki, używa również podobnie jak każdy inny człowiek takich słów jak: ku&*%, h$% i tym podobne… I podczas emisji nie było ppppppiiiiiiiiiiiiiiiii, kiedy to mówił. Na pytanie, czemu zdecydował się na kamery w domu, nie owijał w bawełnę, że chce się sprawdzić, zobaczyć, jak to wygląda w telewizji itp. Prosto z mostu powiedział, że największy wpływ na jego decyzję miała kasa, a poza tym chciał, aby wszyscy ludzie widzieli, że do sukcesu dotrzeć nie jest wcale tak łatwo. Chciał, aby zobaczyli, jak wygląda "prywatność" gwiazdy i jak proste jest jego życie. Jedyne miejsce w nowym domu, gdzie Michał może wyłączyć kamerę, to łazienka i sypialnia, ale chyba dobre i to… Poza nim w domu przebywają także: niania, gosposia, dwóch ochroniarzy oraz oczywiście żona Marta. {A synek? Ksawjer czy jak mu tam [polonizacja ;)]. Chyba, że ta niania to dla Michała ;). Taaak, weź ładnie łyżkę tranu i nie używaj już takich brzydkich słówek ;).} Posiadłość nie jest duża, ale dom piękny w środku, wspaniale wyposażony, zwłaszcza zaimponował mi sprzęt komputerowy z jakiego korzysta Wiśniewski. Kiedy ja będę miał coś takiego???
Program został zatytułowany "Jestem jaki jestem", została również nagrana piosenka o tym samym tytule. Utwór przypadł mi do gustu mimo, że wcale nie jestem fanem takiej muzyki. Zwłaszcza bardzo mi się spodobał teledysk do tej piosenki, którego premierę można było obejrzeć w programie "Ring", gdzie odbywa się zawsze podsumowanie całego tygodnia. Co najbardziej razi w programie i w samym Wiśniewskim??? Plejbek!!!! Mówiąc szczerze, cały TVN ma plejbek do bani, nie tylko ten program, wszystkie po kolei. Michał chyba, jak sam przyznaje, zapomina testy i przez to otwiera buzię po tym, jak słychać głos. Program programem, ale trochę szkoda, że robi to również na koncertach, gdzie ludzie przychodzą tysiącami, żeby posłuchać jak on śpiewa. Tak, tak... jak on śpiewa!? Sam przyznaję, że on... nie śpiewa i jeżeli mówiłby, że to robi to obraziłby ludzi o pięknych głosach, którzy rzeczywiście śpiewają… Jak to skomentować? Przecież on ma naprawdę rację, nie ma jakiejś dobrej dykcji, tonacji itp., jest po prostu zwykły. To, co robi w swoich piosenkach to klimat, śpiewa w sposób miły dla ucha, {Taaaak...} tak, że nawet ci, którzy nie lubią takiej muzy, skuszą się, aby trochę jej posłuchać. Teraz przykład, może kiepski, ale jest. Wyżej wymieniona piosenka pt. "Jestem jaki jestem" była śpiewana przez uczestników konkursu zorganizowanego przez Michała, przez 4 osoby, 3 chłopaków i jedną dziewczynę i naprawdę brzmiało to tragicznie. Teraz wydaje mi się, że te piosenki są komponowane specjalnie pod niego, ale przecież to on sam pisze dla siebie testy… Czy to jest jakiś fenomen??? Ależ nie, przecież każdy robi to, co jest dla niego miłe, odpowiednie, to, co lubi robić i tak samo każdy człowiek słucha tego co jest dla niego miłe i odpowiednie i co czasami niesie ze sobą jakiś przekaz. Słyszałem ludzi, którzy krytykowali go za brak przekazu w jego utworach. Nigdy nie dowiedziałem się, o co im dokładnie chodziło, ale gdybym miał okazję, to zapytałbym taką osobę jakiej ona muzyki słucha i jaki przekaz ona niesie. Ta osoba pewnie odpowiedziałaby – hip hop. No dobrze, ale jaki jest tam przekaz??? Goście śpiewają, że hiphop to ich życie, pasja itp., ale robią to na wzór innych, szczególnie Amerykańców. Czy ci panowie umieją śpiewać?? Czy któryś z nich jakąś szkołę muzyczną ukończył?? Nie!!! Robią to, żeby znaleźć łatwy sposób na zrobienie chleba, na życie. Nie chodzi o pasję, tylko o kasę płynącą z ogromnej popularności. Póki co żaden polski raper nie jest popularny, nawet najbardziej znany Peja ze swoimi 30 tys. sprzedanych płyt nie może jeszcze żyć ze "śpiewu". {Tyle że teraz trzeba by zadać jeszcze jedno pytanie - po co śpiewa ekhm... usiłuje śpiewać ;) Wiśniewski - dla przekazu? pieniędzy? idei? publiczności? sławy?}
W programie dowiedziałem się o tym, że Wiśniewski posiada własną fundację, której środki pochodzą od niego samego. Mówiąc szczerze, bardzo mnie to zaskoczyło, że w takich czasach istnieją ludzi, którzy oprócz brania też dają. Michał zniechęcił się troszkę do tego, ale nie ze względu na kasę. Otóż był taki chłopiec, zdaje się, że mieszkał w domu dziecka i był śmiertelnie chory, tylko ileś tam kasy mogło mu pomóc. Miał on przyjechać na koncert Ich Troje, który odbywał się podczas tej długiej trasy koncertowej w zeszłym roku. Niestety... Chłopiec ten umarł na kilka dni przed koncertem... Teraz Michał zaangażował się w akcję "Odnawiamy nadzieję", która zmierza do odnowienia nieremontowanego od pond 20 lat Centrum Zdrowia Dziecka. Przeznaczył na ten cel Harleya wartego 200000 złotych!!! Ciekawe, czy ktoś inny by dał taką ofiarę… Kiedy to piszę, akcja ta zarobiła na tym motorku prawie trzy miliony. Michał za każdym razem, gdziekolwiek był, wzywał ludzie, aby wysyłali SMS-y, a koszt takiego jednego sms-ka to tylko złotóweczka...
Podczas programu rozpoczęto konkurs, który ma wyłonić młode talenty. Zwycięzca ma zapewnione nagranie płyty z udziałem Michała, a także rezydencję i różne bajery, tak, żeby poczuł się jak prawdziwa gwiazda. Najpierw odbywały się castingi, podczas których jurorami było małżeństwo państwa Wiśniewskich. Były to imprezy karaoke, z których ostatecznie każdego tygodnia wyłaniano 3-4 osoby, a z tych w dalszej kolejności w programie Ring jedną osobę. Tutaj Michał plusował u mnie mówiąc bardzo niepochlebnie o członkach jury "Idola". Nazwał Leszczyńskiego śmieciem, a Wojewódzkiego trochę mocniej, ale nie pamiętam dokładnie jak. Ludzie w rozmowach telefonicznych pytali go, dlaczego użył takich mocnych słów przeciwko nim, a Michał odpowiadał na to, że nikt nie ma prawa odbierać ludziom nadziej na sukces, bo przecież głos to nie wszystko. Kiedy ludzie zgłaszali się na casting do programu Michał zachęcał ich mówiąc: dzwońcie, tu nikt was nie wyśmieje, nie obrazi, pokażcie, na co was stać…" Czy nie pięknie jest to powiedziane???
Wiśniewski w rodzinie…. Jego żona to Marta, tańczyła na koncertach Miachała i tak się poznali. Michał przyznał, że było bardzo trudno ją zdobyć. Ciekawe... Mają synka Xaviera oraz jedno dziecko siedzące, jak to określiła pani Bożena Dykiel, "na plecach" pani Wisniewskiej. Czy w domu dochodzi do kłótni??? A czy w jakimś domu nie dochodzi??? Nawet mimo kamer są ciągłe sprzeczki. Czasami o drobiazgi, a czasami to po prostu zazdrość. Ciężkie chwile małżeństwo przeżywa od czasu, kiedy Marta zaczęła grać w filmie "Na wspólnej", gdzie miała kilka scenek miłosnych. Michał starał się nie oglądać owych scen, wychodził z pokoju, kiedy leciało to w telewizji i starał się tym nie przejmować. No, może nie zawsze, bo do swojego synka powiedział: "mamusi odbiło, nie kocha się z tym co trzeba". (Nie dosłownie, ale mniej więcej tak to brzmiało.) Michał został bardzo mocno wkurzony przez ludzi z TVN, którzy wiedząc o jego niechęci do tamtych scen puścili je w programie Ring. Po tym fakcie Wiśniewski opuścił salę i dopiero po kilkunastu minut wrócił ze względu na widownie. Bardzo mi tym zaimponował, bo mogło to np. grozić zerwaniem kontraktu, albo czymś podobnym... {Ech, kto by porzucił kurę znoszącą złote jajka...} Widzowie przykaszaniają się, że Wiśniewscy zbyt mało czasu spędzają ze swoim dzieckiem. Trudno im nie przyznawać racji, ale z drugiej strony Michał ma rację mówiąc, że możemy oglądać tylko 35 minut z 24 godzin jego życia, a to niewiele….
Niedawno wszystkich doszła wieść, że Justyna odchodzi nieoczekiwanie z Ich Troje. Nieoczekiwanie to znaczy szybciej, niż członkowie zespołu zakładali. Na jej miejsce została przez Michała wybrana Elly, Niemka, która grała z "Troje" na niemieckich eliminacjach Eurowizji. Justyna skomentowała to tak: "Do Ich Troje potrzebny jest ktoś normalny; Elly jest (…) i puszczalska". Czy ktokolwiek spodziewał się takich słów??? Mnie to trochę zaszokowało, bo myślałem, że Justyna jest fajną i miłą osobą, a tu… Jako pierwsza z domu Wiśniewskich dowiedziała się o tym Marta, która oglądała to w programie telewizyjnym. Natychmiast najechała na Justyna kilkoma słowami. Niespodziewanie po usłyszeniu tych słów Michał najechał na Martę, że nie powinna tak mówić. Dziwne??? Broni kogoś, kto powiedział takie złe słowa??? Argumentuje to tym, że szanuje Justynę za te lata pracy z nią... Zaskoczył mnie tym trochę... Co ta Elly jest winna??? To można tak bezpodstawnie kogoś obrażać tylko dlatego, że ta osoba tego nie rozumie???
Po tym wszystkim wydaje się, że TVN wybrał odpowiedni tytuł dał programu… Rzeczywiście jest jaki jest. Nad czym należy się zastanowić? Czy wszystkiego dobrego nie robi pod publikę. Ta myśl opuściła mnie już po kilku minutach zastanawiania się. Mówiąc całkowicie szczerze, Michał wyszedł na tym na minus, i to nie tylko materialnie. Dlatego jest dla mnie wielkim człowiekiem.
A wszystko to …….napisał
SzYmOn "XaVi" MaChNiEwSkI
www.moneys.prv.pl
[GG:1008148] [SMS: 506917608]
{O programie "Jestem jaki jestem" było już w AMTV niemalże tyle tekstów, co o "Idolu". Ten niewątpliwie różni się od pozostałych. A ja czekam na głosy poparcia i... polemiki, bo nie wątpię, że takie się pojawią :). Mnie samą już nieźle świerzbiły palce i mało brakowało, żebym dopisała się w co drugiej linijce ;). - Taw.}