Ed, Edd i Eddy
Trzej przyjaciele atakowani ze wszystkich stron przez objawy dojrzewania to właśnie Ed, Edd i Eddy. Pierwszy z nich - Ed jest ofiarą trądziku i łupieżu. Drugi - Edd na pierwszy rzut oka jest w porządku, ale fakt, że wstydzi się tego, co ma pod czapką, przemawia za chociażby tłustymi włosami. Ostatni z paczki - Eddy, ma najbardziej skrzekliwy i zachrypły głos, więc z pewnością przechodzi dość ostrą mutację.
Tyle charakterów - ile objawów dorastania. Ed to idiota, Edd (zwany chudym) - intelektualista, a Eddy - chciwiec. Wszyscy troje nie cieszą się zbyt dobrą opinią wśród dzieci na podwórku. Sara - siostra Eda - pozwala sobie na rozkazywanie grupce przyjaciół, zdolnie wykorzystując swe umiejętności "kablarskie" i przywileje u rodziców. Jej bratu pozostaje więc traktowanie jej po królewsku i bronienie jej w oczach pozostałych. W środowisku "Edów" żyje sobie wiele bardzo dziwnych indywidualności... Zobaczymy tu Rolfa - syna owczarza; Johnny'ego, którego najlepszym przyjacielem jest deska (a raczej "Deska"); Nazz - tutejszą piękność; Kevina - szpanera na rowerze; Jimmy'ego - maminsynka, który ma dziwny aparat na zęby (czy co to do licha jest?) i jeszcze kilku innych. Trzej przyjaciele praktycznie w każdym odcinku starają się wymyślić jakiś sposób na zarobienie pieniędzy na ich ulubione łamiszczęki (rodzaj gumy do żucia). Wygląda to mniej-więcej tak: "Eddy wpada na pomysł, chudy go realizuje, a Ed wszystko psuje". :) Wtedy właśnie buntowniczy wiek Eddy'ego staje się jeszcze bardziej buntowniczy niż kiedykolwiek. Chłopak knuje wredne plany i wyżywa się na pozostałych. Edd woli załatwiać wszelkie sprawy ugodowo i w sposób kulturalny. A co do Eda... To jemu jest wszystko jedno.
Bardzo mocną stroną kreskówki są wszelkiego rodzaju gagi, teksty i potężne dawki humoru sytuacyjnego. Nie ma to jak popatrzeć na Rolfa-wieśniaka, który obcina kurom paznokcie czy gada od rzeczy o zwyczajach z jego rodzinnej krainy. Dobry jest także Johnny, chodzący w sandałkach i rozmawiający z kawałkiem drewna, za który mógłby oddać życie. Lecz najlepszy jest Ed - wali głową w drzewo i mówi, że jest dzięciołem, udaje potwory, sypie łupieżem, twierdzi, że pada śnieg i ogólnie robi z siebie kretyna.
Polski dubbing w "Ed, Edd i Eddy" jest bezkonkurencyjny! Idealnie dobrane głosy i występowanie stałej grupy postaci sprawiają, że ma się wrażenie, jakby kreskówka została zrobiona w naszym kraju. Ale co ma "stała grupa postaci" do spolszczenia? Już wyjaśniam. Otuż bardzo często się zdarza, że przez liczne odcinki filmów animowanych przewijają się gigantyczne ilości bohaterów epizodycznych. I co wtedy robią polonizatorzy? Wrzucają w nich zazwyczaj ten sam głos, bo po co marnować kasę na nowego aktora? Czasami zdarza się nawet, że w jednym odcinku danej kreskówki trzy-cztery postacie mają ten sam głos! Właśnie ta "stała grupa postaci" sprawia, że Ed, Edd i Eddy wydają się nam tak bliscy. Żadnych powtórkowych głosów i żadnych niedoróbek. Druga sprawa, że głosy z angielskiej i polskiej wersji są niemal identyczne. Polonizacja była trochę utrudniona, ponieważ osoby mówiące za głównych bohaterów musiały jechać na zmienionym głosie, ale wyszło im to doskonale. Tak więc Ed przemawia do nas swym znanym z oryginalnej wersji gardłowym głosem z "wariacyjnym" akcentem, chudy wydaje "chudy dźwięk", a Eddy strasznie chrypi. Wszystko jest w najlepszym porządku. Głosy postaciom podkładają znani (w kręgach dubbingu) polscy aktorzy, m.in. Ed - Jarosław Boberek, Edd - Jarosław Domin, Eddy - Janusz Wituch, Rolf - Tomasz Bednarek, Sara - Elżbieta Jędrzejewska, Jimmy - Jonasz Tołopiło.
Suchy
skatoony@wp.pl