"Wciąż od nowa"

Życie... lata - pory roku - miesiące - tygodnie - dni - godziny - chwile...

A chwile należą już do Nieśmiertelności.

Dzień - każde 24 godziny tworzy Istnienie i Byt.

Pierwsze promienie słońca wpadają do mojego pokoju skacząc wesoło wśród książek i maleńkich figurek. Powoli otwieram jedno oko, potem drugie... czwartek.. Delikatnie uśmiecham się do siebie. Szybkie spojrzenie na zegarek - 6.40 - jeszcze czas. Powoli odgarniam kołdrę, wstaję i podchodzę do biurka Zdjęcie przyjaciółki,  kartki z zaczętymi opowiadaniami, puste kartki... wypisany długopis - nie mam czym wyrazić swoich myśli. Książki... Nie - Cahir, nie teraz. Podchodzę do pułki. Machinalnie sięgam po płytę.. "Cwałowanie Walkirii". I już po chwili zatapiam się w krystalicznej sieci muzyki. Balansuję na krawędzi fermat i bemoli, chwytam się krzyżyków i zjeżdżam po kluczach wiolinowych, przemierzam pięciolinie, odpoczywam w całych nutach i huśtam się na szesnastkach...

A potem już biegnę...

Cichy szmer. Już czas. W ostatniej chwili chwytam zielony plecak z malutkimi pacyfkami, sznurówki glanów powoli wspinają się na szczyt butów, jeszcze tylko harcerski beret i mogę biec na autobus. Codzienna pogoń za tym co nieuniknione. Ile radości daje szum wiatru w uszach i wyścig z samym sobą. Codziennie... od nowa... wciąż...

Za szybą migają wysmukłe topole i brzozy; promienie wschodzącego słońca zabarwiają świat na żółto i różowo. Ptasie melodie umilają ten wiosenny poranek. Taki sam, a przecież inny! Ludzie spieszą do szkoły, pracy - gdzieś.... a ja...ja zmierzam ku Ścieżce - już tak dawno jej nie widziałam, nie kroczyłam nią... ale teraz jest inaczej... TERAZ.

Uśmiecham się do Ciebie. Do Ciebie też. Bo podążam tam, gdzie czeka na mnie Radość... gdzie znajduje się Kurhan Króla, Drzewo Wielu Łez, Samotna Skała, Gniew Bogów, Magiczny Las... w stronę Natury.

Wszyscy już są. Uśmiech. Przywitanie. Wzajemne zrozumienie.... ekwipunek... Z nieukrywaną radością biorę w dłonie długi łuk i strzały. Radość. Siła i honor.

Czasami myślę sobie, że niemożliwym jest, aby DZISIAJ trwało nadal... ale przecież najważniejsza jest wiara w to, co niemożliwe...

Spełnienie. Zrozumienie. Obecność.

Utulie'n aure. Auta i lome.

Wciąż od nowa. Inaczej. Tak po prostu. Zbieram kropelki rosy od nowa, bo z każdym dniem na nowo je znajduję.

.............Życie............. 

nabuchodonoZorka