Szyba

BrightWitch


Szyba. Próbuję ją rozbić. Uderzam dłonią, ani drgnie. Uderzam zielonym (nadzieja, że będzie dobrze) wazonem, akurat był pod ręką. Nic. Patrzę na ludzi, chcę krzyczeć, ale nie słyszą. Macham do nich, zwracam na siebie uwagę, niech mi ktoś pomoże roztłuc to szkło. Pukają się w czoła, mówią, że świruska. Idą dalej.

Getto. Feministyczne getto. Dziwna, ale nieszkodliwa wariatka. Feministka. Wszyscy się uśmiechają. No tak, wróg kobiet i mężczyzn, orędowniczka głupoty, wiecznie menstruująca zmora. Morderczyni.

Kolejny ironiczny tekst. Ironia mi nie przeszkadza, ale te stereotypy... "Może to przeczytasz, po tym naprawdę można stać się nienawidzącą mężczyzn feministką." Jeśli już koniecznie muszę słuchać docinków (a dla dobra sprawy mogę to robić) to niech one nie będą tak głupio schematyczne. Bo kiedy i gdzie ja powiedziałam (napisałam), że nienawidzę mężczyzn? Uwielbiam facetów, słowo daję!

"Ale feminizm tak mi się kojarzy...". To niech ci się odkojarzy.

Co ja się natłumaczę, że feminizm nie ma nic wspólnego z kopaniem facetom w tyłki i że u podstaw feminizmu leży przekonanie o inteligencji facetów... Ale ja sobie, oni sobie. Oczy otwarte szeroko ze zdumienia. Niemożliwe, przecież feministka to ta, która... [każdy sobie wstawia co chce].

"Niemożliwe. Ty jakaś dziwna jesteś..." Dziwna? Moja przyjaciółka opowiadała mi ostatnio o jakimś programie, w którym padło takie oto stwierdzenie:"Kiedy rozmawiam z polską feministką to tak jakbym rozmawiał z normalną Szwedką" (cytat może nie być dokładny, ale sens jest ten sam).

Feministka za szybą. Widzisz ją, macha do ciebie, otwiera usta, ale ty jej nie słyszysz. Nie chcesz, nie umiesz? A może się boisz, że to, co usłyszysz okaże się tym, co jest w tobie? I będziesz narażona (-y) na naklejkę "Feminist(k)a". Wypalą ci na czole to słowo wytrych, słowo pretensję. Staniesz się nikim. Będzie można śmiać się z ciebie, krzyczeć za tobą z pogardą, może nawet ktoś kamieniem rzuci? Kiedyś niszczono czarownice, dziś niszczy się feministki. Powód jest ten sam: dbanie o kobiety.

Czy wiesz, że jeśli uważasz, że kobieta ma takie same prawa jak mężczyzna już jesteś feminist(k)ą? [Tak najogólniej można pojąć feminizm.]

Też możesz być za szybą... Nieszkodliwy wariat, którego nikt nie chce wysłuchać...