Nie będę z nikim polemizował, po prostu napiszę własne zdanie. Tekst będzie
krótki, ale jasny (mam nadzieję). Już gdy usłyszałem wiadomość o rozrubie w
teatrze wiedziałem, że to kolejna komunistyczna zagrywka (i wcale Rosja nie jest
demokratyczna, podobnie jak Polska). Niedawno zresztą moja teoria potwierdziła
się. Atak został zorganizowany przez rosyjskich agentów. Wpuścili oni
terrorystów do teatru, pomogli przewieźć broń i ładunki wybuchowe. Dlaczego?
Rosyjski rząd zauważył jak wielkie korzyści w polityce międzynarodowej przynoszą
"napadniętemu" krajowi wielkie ataki terrorystyczne. Amerykanie mają praktycznie
wolną rękę tylko dzięki zamachom. A w rosji jak zwykle człowiek warty jest pól
kopiejki. Tak było za caratu, za komuny i jest dziś. Powiem więcej to nie była o
tyle prowokacja, co zamach terrorystyczny. Zaplanowany atak z użyciem broni
masowego rażenia. Czy ktoś w miarę inteligentny uwierzy, że to było jedyne
wyjście? Chyba nikt nie uwierzy, że oficerowie planujący akcję ratunkową nic nie
wiedzieli o gazie? Dlaczego oficjalnie użyto nielegalnego gazu? Aby sprawdzić,
czy zamach przyniósł Rosji "wolną rękę" w sprawie Czeczenii. I przyniósł, bo nie
dowiedziałem się z żadnego serwisu informacyjnego, czy lekarze z ONZ zostali
dopuszczeni do sprawy. Przecież złamano prawo międzynarodowe. ONZ powinien zająć
się likwidacją każdego mililtra gazu w Rosjii. Chyba nikt mi nie powie, że taka
interwencja mogłaby wywołać wojnę jądrową? Wojna atomowa to w dzisiejszych
czasach pojęcie co najmniej śmieszne.
Jeszcze tylko przejdę do tematu okupacji Iczkerii zwanej przez rosyjskich
terrorystów Czeczenią. Otóż tam także nagminnie łamane jest prawo
międzynarodowe. Powiecie, że mnie tam nie było, więc nie wiem? Mylicie się. Gdy
ostatnio widziałem telewizyjny reportaż z Iczkerii prawa te łamane były przed
kamerami i nikt nic sobie z tego nie robił. Owszem nikt nie dokonywal mordów na
oczach reporterów. Jeszcze chwilę Was potrzymam w niepewności. Co takiego
robili? Jak niektórym wiadomo prawo międzynarodowe zabrania najemnictwa. Na
filmach z okupowanego kraju zawsze można znaleźć jakiegoś najemnika w
kominiarce, bez regularnego munduru i oznaczeń wojskowych i co skandaliczne
wyposażonego w sprzęt natowski (np. Steyr AUG 5,56 mm, M 249). Czy to nadal nie
jest powód do oskarżenia Rosjii o wspomaganie międzynarodowego terroryzmu? O
Stanach zjednoczonych też mogłbym napisać podobnie, bo też mają swoje za uszami,
ale nie tym razem, bo nie byłoby w temacie.
Miało być krótko, ale chyba nie jest aż tak źle. Proszę o ewentualne uwagi na
adres kijj@wp.pl
Kijek