LABIRYNT

Początek
Przemyślmy wszystko jeszcze raz. Czy na pewno tego chcę? A jeśli się nie uda? Co wtedy? Nie! Nie mogę tak myśleć! Nie chce tak myśleć! Stop... Rozkoszuj się tą chwilą. Chwilą oczekiwania. Ile jeszcze czasu zanim wszystko się wyjaśni. Już niedługo. To zależy od Ciebie. Tylko od Ciebie. Tysiące. Tysiące scenariuszy przygotowałeś na tą chwilę. Wszystko masz dokładnie zaplanowane. Co do najdrobniejszego szczegółu. Szczegóły. Ludzie popełniają w nich błędy. Dużo planowania to dużo szczegółów. Dużo szczegółów to większa szansa na błąd. Nie, nie mogę tak myśleć. Oczekiwanie jest piękne, bo jestem pewien, że wszystko pójdzie jak trzeba. Musi tak być. Ale czy tak będzie?
Wielka chwila już się zbliża. Delektuj się tym. Zatrzymaj czas. Tak. Czas nie istnieje, jest zbędny, lecz bez niego nic by po sobie nie nastąpiło. Nic by nie istniało. Nie istniałoby to na co tak czekam. Ja sam bym nie istniał. Nikt by nie wiedział, że nic nie istnieje. Istnieje. Czas istnieje. Wszystko istnieje...
Lęk? Tak chyba trochę się boję. Jestem szczęśliwy ale się boję czy wszystko pójdzie jak należy. Strach zmniejsza moją szansę. I tego się boję. Im bardziej się boję, tym mniejszą mam szansę, Ta myśl rodzi mój strach. Nie! Nie wolno się bać. Uspokój się...
Już niedługo. Odliczam w myślach czas. Słyszę tykanie zegara. Coraz głośniej. Z każdą sekundą zbliżam się do końca. Do końca oczekiwania. Do końca początku...

Trwanie
Chwila. Cała wieczność. Na co teraz patrzę? Co czuję? Jestem w centrum wszechświata. Chwila stała się wiecznością. Marzenie przekroczyło nieprzebytą granicę. Wydostało się z najgłębszej otchłani mojej podświadomości i stało się realne. Dostępne dla wszystkich. Dla mnie. Dostępne dla mnie. Nie do wzięcia. Nie, jeszcze nie. Już za chwilę. Chwileczkę...

Początek
Znowu jestem w tym miejscu. Znowu czekam. Tylko na co? Mam to co chciałem. Nie mogę tego utracić. Musze skrócić oczekiwanie, cierpienie. Teraz jest łatwiej. O wiele łatwiej. Na pewno mi się uda. Muszę w to wierzyć. Strach. Znowu to przeklęte uczucie. Przewidywałem to... Nie! Nie boje się. Ta chwila jest piękna. Do cholery pozwól mi żyć tą chwilą! Pozwól mi cieszyć się jej...

Trwanie
...pięknem. To nieskończony geniusz. Piękno w najczystszej postaci. Weź się w garść. Trzeba iść na przód. Miałeś większe ambicje. Wykorzystaj je. Czekałeś na to i nie zmarnuj tego. Miałeś cel. Marzenie. Największe marzenie w Twoim życiu stało się rzeczywistością. To nie przyjdzie samo do Ciebie. Musisz zacząć działać. Nie tylko biernie podziwiać ale działać. No dalej!

Działanie
Cholera to trudniejsze niż myślałem. Dobra, spokojnie, jakoś sobie radzę. Tylko spokojnie. Tylko czegoś nie zepsuj. Pracuj. Pracuj jak najdłużej. Nie daj się... Nie poddawaj się tak łatwo. Przecież wszystko zaplanowałeś, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Teoria nie równa się praktyce. To koniec.

Trwanie
To diabelnie trudne! Przejrzyj na oczy. Nikt nie mówił, że będzie łatwe. Muszę przejść przez ten bolesny etap. Za nim czeka mnie wolność. Taka o jakiej śniłem. Tak myśl o tym dodaje mi skrzydeł. Pobudza do działania. Jest siłą napędową. No dalej! Przełam się! Przełam...

Działanie
...się! Przełamanie, czy załamanie. Za wysoki poziom. Droga do szczęścia jest trudna i wyboista. Nadzieja. Towarzyszy mi od zawsze. Pomaga mi. Teraz, gdy najbardziej jej potrzebuje. Pomaga mi. Lecz tak jak ja jest bezsilna. Nie da rady sama. Tu czegoś brakuje. Potrzeba mi jakiegoś wypełnienia. Ogniwa w łańcuchu. Nie daje rady...

Koniec
Nie daje rady. Czas jest bezlitosny. Dlaczego? Czas... on... już miną.... Już po wszystkim. Jest ze mną jeszcze ta piękna chwila. Zaraz pryśnie. To już koniec. Miłe wspomnienia wkrótce przerodzą się w koszmar. Te piękne chwile: trwanie, oczekiwanie i nawet działanie. Były pełne wiary o lepszą przyszłość. Były... Nie ma już nadziei. Nie widzę jej. To już koniec. To skończyło się za szybko. Nie byłem na to przygotowany. Wciąż do mnie jeszcze nie dotarło, że to już jest...

Upadek
...koniec? KONIEC!?! To nie może być... Cholera!!! Wszystko stracone. Nie ma już nadziei. Jest tylko złość! Złość i pieprzony smutek! Jestem nikim. Czas jest bezlitosny. Czas leczy rany. Czas leczy...

Oczekiwanie
...smutek. Czas daje nadzieje. Nadzieja jeszcze jest. Zawsze była przy mnie. Zawsze mi pomagała. Teraz też mi pomoże. Drugie podejście? Kolejna szansa? Kiedy ją wykorzystać?
Muszę mieć chwilę do namysłu...

Początek
Przemyślmy wszystko jeszcze raz. Czy na pewno tego chcę? A jeśli się nie uda? Co wtedy? Nie! Nie mogę tek myśleć! Nie chce tak myśleć! Stop... Rozkoszuj się tą chwilą. Chwilą oczekiwania. Ile jeszcze czasu zanim wszystko się wyjaśni. Już niedługo. To zależy od Ciebie. Tylko od Ciebie...
 

CAPS LOCK CapsLock_58@poczta.fm