Znalazłaś...



Szukasz Istoty?
Istoty... Osoby, która może zmienić świat?
Osoby, która wie kim jest i wie także, iż nadszedł czas by zmieniła świat?

Jeśli tak... to nie szukaj już więcej... znalazłaś.
Tą osobą jestem Ja. Ja - Człowiek. Niby nie różnie się od innych, nawet nie jestem przesadnie piękny. Żyję jak inni, uczę się, szykuję się do matury. Cóż, już za trzy lata przyjdzie mi ją zdawać. Jak ten czas minął...
Z zewnątrz nie różnię się od innych wcale. Nawet nie obejrzałabyś się za mną na ulicy. Nawet nie pomyślałabyś o mnie przez chwilę.
Lecz... Pod zewnętrzną powłoką kryje się Istota. Potęga.
Jestem wstanie zmienić świat. On leży u mych stóp. Wiem, iż jeśli zechcę posiąść władzę, to ją zdobędę. Nie ma dla Mnie ograniczeń.
Potrafię złamać każdą barierę, przejść przez las wrogów. Nic nie jest wstanie Mnie powstrzymać.

Myślisz, że bredzę? Proszę bardzo. Nie obchodzi Mnie to. Nauczyłem się nie zwracać uwagi na innych. Owszem, słucham ich słów, rad, kazań, ale robię to, co Ja uważam za słuszne.
Nigdy nie będę realizował cudzych marzeń. Nie mam ani czasu, ani ochoty by je realizować. Moje są zbyt wymagające...

Słynne słowa Nietzsche'go : Co mnie nie zabija, to mnie wzmacnia.
Nawet nie przypuszczałem jak bardzo one do Mnie pasują. Nawet nie przypuszczałem...
Przez lata byłem w cieniu. Tam było spokojnie, cicho i nikt nie zwracał na Mnie uwagi. Lecz świat za bardzo Mnie pociąga. Zbyt jest ciekawy, aby go zostawić.

Publiczny ekshibicjonizm?
Nazwij Moje słowa jak chcesz. Nie interesuje Mnie to. Dla Mnie jest to raczej "chęć ukazania światu Istoty". Lubię ludzi. Może to zabrzmi dziwnie, ale uważam, że są zabawni... Zarówno politycy jak i studenci. Zarówno Bogacze jak i biedni. Zarówno "święci" jak i "grzesznicy". Wszyscy są zabawni. Po prostu zabawni...

Bredzenie szaleńca?
A może powinno być: dziecka, które nie znając świata, głosi jakieś "słowa"?
Jak już pisałem... nie obchodzi Mnie to. Nie obchodzi Mnie co Ty o mnie myślisz. Twe zdanie nie liczy się.
Ja siebie uważam za dziecko (cóż, jedynie 16 lat mam), ale czyż dziecko nie może wpływać na świat?
A co do tego, iż nie wiem jaki ten świat jest:
Wiem. Wiem o nim wiele. Rozumiem jego zasady. Przez długi czas je zgłębiałem. Uodporniłem się na zło. I dobro...
Stworzyłem nowy system moralny. Wspaniały - bo Mój.
To Ja decyduję co dobre, a co złe.
Nie jestem szaleńcem. Nie obawiaj się.
Kocham, ale i nienawidzę, śmieję się, ale także płaczę.

Pewnie zastanawiasz się kim jestem...
Cóż to za Istota...
Oświecę Cię...
Tą Istotą jest...
Człowiek.




M_Bodzio

M_Bodzio@wp.pl