Absurd
Życia Codziennego
by DreamWalker
Jak zdobyć pracę?
Zdobyć pracę to rzecz nie łatwa, szczególnie, gdy straszą nas dane statystyczne mówiące, że już ponad 18% rodaków jest bezetatowcami. Co zrobić, by się wybić? Obawiam się, że złożenie papierków w urzędzie pracy nie pomoże. Trzeba czegoś więcej - własnej inicjatywy. Należy wziąć się za CV, spisać swoje osiągnięcia i zalety, udać się do jakiejś firmy i zareklamować się jak produkt w supermarkecie. To wbrew pozorom nie jest takie trudne, gdyż nasze polskie społeczeństwo to zbiór nijakich klonów, które raczej nie chcą się niczym wyróżniać. Łatwo (jeszcze) pokonać potencjalnego konkurenta. Jak? Oto kilka rzeczy, które wiedzieć warto...
LIST MOTYWACYJNY
Cóż to jest? List motywacyjny to list, który wysyłamy do firmy czy innego miejsca pracy i wyrażamy w nim chęć pracowania tam jak wół po kres swych dni :). List taki nie wygląda jakoś niesamowicie - prawie jak normalny list. Na górze po lewej piszemy swoje imię, nazwisko, adres i telefon, po prawej na górze zaś miejsce i datę napisania listu. Trochę niżej, na środku piszemy nazwę instytucji, do której list jest skierowany (np. "Redakcja <Gazety Wyborczej>"), trochę niżej jej adres. Potem cała kartka należy do nas :).
List motywacyjny jest dokumentem bardzo istotnym, gdyż tworzy w oczach naszego przyszłego pracodawcy nasz image, czyli sposób, w jaki będzie nas on postrzegał. W liście powinniśmy zawrzeć uzasadnienie - dlaczego chcemy tam pracować - przy zachowaniu oczywiście wszelkich konwencji uprzejmości. Dodatkowo musimy zgromadzić argumenty przemawiające na naszą korzyść, np. jestem zdolny, piękny i uroczy, nigdy sie nie spóźniam i nie bekam podczas konferencji :). Przykładowa treść listu motywacyjnego:
Pragnąłbym
podczas ferii zimowych pracować w Waszej redakcji na stanowisku gońca. Jestem
osobą pełnoletnią i w przyszłości chciałbym rozpocząć studia
dziennikarskie. (wyjaśniamy, czego od nich chcemy - to bardzo istotne).
Jestem osobą obowiązkową, poważnie traktuję powierzone
mi zadania. Mam bezkonfliktowy i ciekawy charakter, staram się nie wchodzić
innym w drogę i nie przeszkadzać im w pracy. Dodatkowo moją zaletą jest
fakt, iż doskonale znam miasto i szybko poruszam się na rowerze. (etap
autoreklamy - wymieniamy swoje zalety; wady możemy przemilczeć :)
Praca u Państwa jest dla mnie istotna nie tylko ze względu
na mój stan finansowy, ale również ze względu na to, iż w przyszłości
chciałbym zostać dziennikarzem, tak więc praca w redakcji dostarczyłaby mi
wiele doświadczeń. (miłe zakończenie o tym, jak ta praca jest dla Was
istotna :).
List kończymy słowami np. "Z wyrazami szacunku" lub "Z poważaniem" + autograf. Wszystko po prawej na dole. Potem taki list wysyłamy do miejsca pracy i z nadzieją czekamy na odpowiedź.
JAK WAŻNE JEST CV?
Cirriculum Vitae, w skrócie CV, jest dokumentem składanym do firm, urzędów etc. z takiego powodu, by przyszły pracodawca mógł zapoznać się z nami w sposób bardziej dogłębny i np. mógł też zweryfikować to, o czym pisaliśmy mu w liście motywacyjnym. Do CV dołączyć można jakieś dyplomy, prace, artdyski (jeżeli np. jesteś muzykiem lub grafikiem komputerowym, to umieszczasz na artdysku to, co chcesz pokazać). Oto wygląd przykładowego CV (format A4):
|
Warszawa, 6 IV 2003r. Jan
Kowalski
CV
Wykształcenie:
Staże Naukowe: Uniwersytet Oxford :) Zatrudnienie: McDonald's - jako kelner i chłopiec na posyłki; Znajomość języków obcych: biegle w piśmie i w mowie j. polski :) oraz suahili; Stan cywilny: kawaler Stan rodzinny: dzieci nie stwierdzono :) Osiągnięcia: I miejsce na konkursie rzutu beretem, II miejsce na Festiwalu Piosenki Harcerskiej w Kałkowie (1977r.).
Ewentualne załączniki: 1. Coś tam (może jakiś dyplom?). 2. Coś tam2.
Twój podpis...
|
Nikt oczywiście nie powiedział, że Wasze CV musi być zbudowane na podstawie dokładnie takiego schematu, jak wyżej. Możecie dodać własne punkty, jednak pamiętajcie, by owe eksponowane przez Was zalety własnej osoby były adekwatne do danej pracy, jaką macie zamiar wykonywać (po co pisać, że się np. umie pisać świetne felietony, podczas gdy CV składamy do restauracji?).
Kiedyś w pewnej gazecie przeczytałem, że pewien mężczyzna tak bardzo chciał zostać kelnerem w jakiejś restauracji, że napisał swoje CV w formie... menu (sic!), a siebie opisał jako potrawę. Tak bardzo się to spodobało właścicielowi, że przyjął go na wymarzone stanowisko. Nie oznacza to jednak, że w każdym wypadku trzeba posuwać się do tak radykalnych środków. Czasem wystarczy normalne CV. Fakt faktem - w tym wypadku oryginalność pomysłu opłaciła się. Tak jak w przypadku pewnego pana w USA, który dostał pracę, gdyż na swojej wizytówce, pod imieniem i nazwiskiem, dopisał "Producent filmu o samym sobie". Zabawne, ale jakże pouczające.
Cóż interesującego może zawierać CV? Podstawa to nie tylko staż pracy i doświadczenie, ale też wiele osiągnięć w stylu konkursów, wyróżnień itp. Wtedy dajemy do zrozumienia pracodawcy, że jesteśmy pasjonatami w danej dziedzinie, a tacy mają większe szanse na stanowisko. Nasze zainteresowania są naszą wizytówką - im ciekawsze, tym lepiej.
ROZMOWA KWALIFIKACYJNA
Rozmowa kwalifikacyjna to dla niektórych powód bezsenności, gdyż powszechnie uważa się to za coś strasznego. Jednak z takim podejściem do sprawy od razu ma się o 50% szans mniej na to, że wyjdzie się z niej z uśmiechem. Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że rozmowa kwalifikacyjna to nie Sąd Ostateczny - przygotujcie się raczej na krótką pogawędkę z miłym, uśmiechniętym panem. No, może nie zawsze, ale tak czy owak negatywne podejście jest niepożądane.
Pierwszy efekt to rzecz, jak się okazuje, fundamentalna dla dalszej znajomości z innym człowiekiem. W ciągu pierwszych 11 sekund pierwszego kontaktu z innym człowiekiem (np. pracodawcą) buduje się opinię o nowopoznanym człowieku, a inne czynniki i jego cechy, które poznamy później, nie zmieniają jej już tak bardzo. Oznacza to, że to, co zrobimy i powiemy w ciągu tych kluczowych jedenastu sekund rzutuje w sposób bardzo znaczny na dalsze postrzeganie nas przez innych. Stresujące? Niekoniecznie, jeżeli poznamy kilka faktów z zakresu psychologii:
Kultura osobista przede wszystkim - człowiek dobrze wychowany jest postrzegany jako lepiej przystosowany do życia w społeczeństwie. Spotkanie więc zacznijmy najlepiej od "dzień dobry" i nie siadajmy na krześle dopóki nas o to nie poproszą. Dobrze, jeżeli będziemy elegancko ubrani (szczególnie, jeśli jesteśmy w biurze). Okazuje się, że pracodawcy o wiele bardziej wolą przyjmować ludzi podobnych do nich samych - pamiętajcie o tym. Dodatkowo, by wzmocnić efekt, uśmiechajmy się, gdyż wcielone w życie amerykańskie "keep smiling" buduje nam wizerunek osoby pogodnej, życzliwej i komunikatywnej.
Sposób wyrażania się - to, jakim słownictwem się posługujemy, ma bardzo istotny wpływ na odbiór naszej osoby. Jak pokazują badania naukowców, analizując wypowiedź człowieka, jej styl, słownictwo, składnię itd. można wywnioskować wiek, płeć, status społeczny, zawód, standard życia, przynależność środowiskową i hierarchię wartości mówiącego. Aby ulepszyć nasz wizerunek powinniśmy zadbać o powiększenie zakresu naszego słownika, gdyż "granice naszego języka są granicami naszego świata". Nie powinniśmy jednak od razu rzucać frazami łacińskimi czy nieznanymi potocznie słowami, gdyż nie możemy dać do zrozumienia naszemu pracodawcy, że jesteśmy mądrzejsi od niego (bo szansa na pracę maleje). Za to jeśli mówimy dużo i szybko jesteśmy postrzegani jako kompetentni i solidni.
Gestykulacja i mowa ciała jest czynnikiem bardzo ważnym, o ile nie najważniejszym. Tylko 7% naszego przekazu to słowa, 38% to brzmienie głosu oraz jego intonacja i aż 55% to właśnie gestykulacja i mowa ciała. W tej dziedzinie należy działać intuicyjnie, nie przesadzać w wymachiwaniem rąk. Jedynie, gdy chcemy skłamać, nie przeginajmy z gestykulacją (a gdy kłamiemy właśnie tak robimy), gdyż nie będziemy wiarygodni.
Dalsza rozmowa, czyli to, co zrobimy po krytycznych jedenastu sekundach, to już zupełnie inna bajka. Trudno tu udzielić konkretnych rad, gdyż nie da się przewidzieć kierunku rozmowy. Trzeba zdać się na własną inteligencję, elokwencję i urok osobisty. Starajmy się odgadywać, co myśli i czuje nasz rozmówca, a osiągniemy lepszy efekt. Gdy mówimy o swoich osiągnięciach, bądźmy raczej skromni, gdyż jest to lepiej postrzegane. Brakiem skromności można zabłysnąć na krótko i to pół żartem, pół serio. Mówiąc, używajmy często fraz "Myślę, że..." czy "Moim zdaniem...", gdyż jesteśmy wtedy opiniowani jako ludzie tolerancyjni, dostrzegający zdanie innych. Bądźmy przygotowani na pytania w stylu: "Dlaczego Pan(i) chce dostać tę pracę?", "Co chce Pan(i) w życiu osiągnąć?" lub "Czego Pan(i) oczekuje od tej pracy?". Ze swoich wypowiedzi nie powinniśmy wyrzucać zwrotów i sformułowań charakterystycznych tylko dla nas - wbrew pozorom efekt ich stosowania jest pozytywny. Nie bójmy się wyrażać własnego zdania - paradoksalnie wtedy sprawiamy wrażenie większej otwartości na opinie innych osób oraz wycinamy się z szarej masy ludzi - bezpłciowców, z jakiej się wyłoniliśmy.
PRZYSZŁY PRACOWNIK
Cechy, w jakie powinien być wyposażony dobry pracownik i które powinien zaprezentować, zaakcentować podczas rozmowy kwalifikacyjnej, to:
Pracowitość - może trochę trudno to przedstawić podczas pierwszej rozmowie, ale spróbować zawsze można :).
Kreatywność - cecha niezwykle pożądana w dzisiejszym świecie. To nic innego, jak podchodzenie do starych problemów i zagadnień w sposób nowatorski. Kreatywnością wystarczy wykazać się nią od razu, na początku, np. pisząc CV w postaci menu :) bądź pod nazwiskiem na swojej wizytówce dopisać "Producent filmu o samym sobie". Kreatywność bardzo dobrze się sprzedaje. Kiedyś w USA dwóch chłopców zostało zaproszonych do jakiegoś słynnego talk - show, gdyż słynęli ze swojej kreatywności właśnie - wymyślili m.in. farbę na ścianę z magnesem, dzięki czemu można było przyczepiać do ściany kartki i inne niezbędne rzeczy (jak na lodówce).
Doświadczenie - ważna sprawa. Pojawia się problem podczas pierwszej pracy. Właśnie dlatego trzeba być wyposażonym w dyplomy z konkursów itp.
Punktualność - tego nie trzeba chyba tłumaczyć.
Wytrzymałość - kiedyś pewien filozof powiedział, że nie ma geniuszu i talentu bez wytrzymałości w dążeniu do celu. I trudno się z tym nie zgodzić.
Mam nadzieję, że ten krótki artykuł pomoże Wam w zmniejszaniu rzeszy bezrobotnych. Warto bowiem walczyć o dobrą pracę (nawet w naszym kraju), gdyż pracując na wymarzonym stanowisku realizujemy samych siebie. A, i jeszcze jedno - nie traktujcie tych wskazówek zbyt poważnie i nie trzymajcie się ich do końca. Czasem warto wyskoczyć z utartych ścieżek i wytyczyć nową.
DreamWalker
dreamwalker@poczta.fm
PS. W napisaniu tego artykułu bardzo pomogła mi książka pt. "Jak pisać?" autorstwa Michała Kuziaka i Sławomira Rzepczyńskiego (wyd. Park, Bielsko-Biała).