Powód dla dobra





Zastanawialiście się kiedyś, czemu należy czynić dobro? W tym artykule nie zdefiniujemy jego istoty, ponieważ to jest zbyt rozległy temat, a ja ostatnio prowadzę wyścig z czasem. W każdym razie naszym pytankiem na dzisiaj będzie: czemu być dobrym? Przyjrzyjmy się wypowiedziom kilku osób:

1. Pani Teofila Rydzyk* – „Należy czynić dobro, ponieważ tak nakazuje Bóg! A On jest największym autorytetem moralnym we wszechrzeczy!” – By takie coś stwierdzić, musimy przyjąć, że Bóg istnieje, a w to nie wszyscy wierzą. Zatem takie uzasadnienie traci swoją uniwersalność. Poza tym pojawia się pytanie, czy gdyby Bóg nakazywał zło, to ono by się od razu stawało dobrem?(np gdyby nakazywał mordowanie, kradzież, cudzołóstwo itp.) Nie! Dobro jest niezależne od Boga. Bóg jest osobą, nie Ideą, zatem postępuje według tego, co uważa za słuszne. Dlatego nie możemy stwierdzić, że boskie zasady są od razu dobre.
2. Pan Jan Młyn* - „Gdyby wszyscy ludzie na świecie czynili dobro, a zatem kierowali się tym, co w przynosi najwięcej szczęścia, świat byłby piękny” – W istocie, ale to jest utopia. A utopie są z natury nieosiągalne. Musielibyśmy stworzyć społeczeństwo na tyle dojrzałe, aby ogromna większość jego obywateli kierowała się dobrem, a jak wiemy ludzie ani nie są skłonni do zgłębiania filozofii etyki, ani też nie mają zamiaru czynić zawsze dobra – wszak wiadomo, iż zakazany owoc smakuje najlepiej.
3. Pan Józef Fleczer* - „Bóg jest miłością, a miłość dobrem, zatem należy czynić dobro z tegoż powodu, iż jest najwyższą wartością” – I znowu mamy problem jak u pani Teofili. Nie każdy wierzy w Boga. Nie każdy uważa też, że Bóg jest miłością. Wreszcie nie każdy, kto wierzy w Boga czyni dobro.
4. Pan A. Rystotelesowski* - „Dzięki dobru, tj. dążeniu do osiągnięcia równowagi, czyli posiadaniu tzw. cnot, osiągamy szczęście” – Jeżeli złożymy, że posiadanie cnót we wszelkich dziedzinach da szczęście, to stwierdzenie jest prawdziwe. Ale po pierwsze: nie wszyscy definiują dobro jako stan równowagi we wszystkim; po drugie: nie wszystkim taka równowaga zapewni szczęście.
5. Pan Hesus Synojózefowski* - „Albowiem powiadam wam, co uczynicie ludziom, i oni wam uczynią”;) – No, nie zgadzam się z tym także. Ludzie niekoniecznie odpłacą dobrem za dobro. W istocie, jest o wiele większa szansa, że obrócą nasze dobro przeciw innym, krzywdząc ich. Taka droga nie prowadzi do dobra.
6. Pan Dhellan, co nazwiska nie ma;) – Dobro jest najwyższą wartością w całym istnieniu. Nie ma nic ważniejszego, niźli ona. I właśnie dlatego ludzie powinnie do niego dążyć. Oto jest powód dla dobra. Ludzie potrafią w drodze studiów filozoficznych poznać jego naturę, co zobowiązuje ich, do przestrzegania jego zasad. Ot co!

Tekst został napisany lekko i mam nadzieję, że przypadł wam do gustu. Oczywiście nie przedstawiłem wam wszystkich filozoficznych poglądów argumentujących dążność do dobra. Po prostu takie podstawy. Ufam, że wiecie, które zdanie jest moim/;)

____________
* - to taka aluzja. Wiecie, jak nazywają się osoby, których imionami i nazwiskami się bawiłem?;)




Del (np. Ulver- "Bergtatt")

dhellan@op.pl