Nie czytajcie tego tekstu!Rany, co za ludzie. Człowiek tu się stara, pisze kolejny tekst, nadaje mu tytuł będący jednocześnie wskazówką: "Nie czytać"... a tu zawsze znajdzie się ktoś złośliwy i nie posłucha. Dobra, ja ostrzegałem. Czytajcie na własną odpowiedzialność. Jak zapewne już zauważyliście, jeśli zetknęliście się wcześniej z mą twórczością, moje artykuły "psują reputację AM i ocierają się o granice bezpłciowości". Tak przynajmniej uważają wszyscy... nie, zaraz... dostałem taką opinię tylko od jednej osoby... Ale ten człowiek, który raczył podzielić się ze mną tym zdaniem, ma monopol na prawdę. Tak więc muszę zakładać, że wszyscy tak myślą. To będzie najrozsądniejsze. [Eddie: No patrz
pan, tydzien bym sie glowil i bym sie nie domyslil o kogo chodzi... Ale
ze ktos - wiem kto, ale nie powiem - jest w stanie tak kretynska opinie
drugiemu autorowi wyslac, to w glowie mi sie nie miesci.
Ja nawet wiem, dlaczego moje teksty są słabe. Posłużę się jednym przykładem. Kiedyś, w zamierzchłych czasach, zadebiutował w Action Magu pewien młody talent. Pisał z małej litery nazwę własnego kraju (chodzi oczywiście o polskę... przepraszam, Polskę). Oprócz tego, jego dzieła były na poziomie... hmmm... jak to powiedzieć... niskim (uff). Ale dzisiaj pisze już, w swoim mniemaniu (nie tylko swoim, rzekomo wszyscy go chwalą), wybitnie. Dlaczego? Po prostu dostał za swoje pierwsze teksty (pardon... texty) ochrzan od Eddiego! Zaopatrzył się więc niezwłocznie, jak mi się wydaje, w program Microsoft Word z funkcją tezaurusa i dzisiaj pewnie nie nadałby już jednemu z swoich artykułów tytułu: "Najbardziej debilny pomysł roku 2002", lecz np. "Najbardziej infantylna tudzież niedorzeczna idea Anno Domini 2002". Całkiem możliwe też, że zamiast "DLA MNIE TO PORAZKA, ABY W KRYZYSOWYCH SYTUACJACH SCIAGAC CZARNUCHA Z NIGERII, KTORY NIE UMIE POWIEDZIEC ZADNEGO (!!!) SLOWA PO POLSKU-przepraszam, umie 'kurwa' powiedziec!" w jego tekście ujrzelibyśmy: "Konstatuję, iż zaiste jest dla mnie ideą niezrozumiałą tudzież niedorzeczną, by sprowadzać Afroamerykanina, którego zdolności lingwistyczne są na poziomie nieadekwatnym do ogólnie przyjętych reguł naszego ojczystego języka". Wpadłem więc na prosty pomysł, którego realizacja pomoże mi pisać lepsze teksty (były bezpłciowe - teraz będą płciowe). Wykoncypowałem mianowicie (ojej... czytam hyba za dórzo mondrych textuf), że na poprawę poziomu moich artykułów będzie miał pozytywny wpływ ochrzan od Eddiego. Co prawda nigdy, przenigdy nie będę choć w połowie tak dobrym autorem jak osobnik będący tematem tego tekstu, ale może chociaż trochę ulepszę swój warsztat pisarski? Ale On mi napisał: "Gdybys ty byl tak dobry jak ja to by dopiero bylo"... [Eddie: No skoro uwazasz, ze moze Ci to pomoc, to... uwazaj... patrz uwaznie... Widzisz? Pewien jestes, ze nic nie pominales? Patrze teraz! Opieprzam Cie... I jak, lepiej? ;) ] Korzystając z okazji chciałem wyrazić wdzięczność za konstruktywną krytykę, a także podziw wywołany skromnością i kulturą tego oto człowieka. Maila od niego powinienem najprawdopodobniej traktować w kategorii zaszczytu. Oto przecież najlepszy tekściarz AM zniżył się do mojego żałosnego poziomu i powstrzymując zażenowanie raczył mi odpisać. Ale ja, nędzny niewdzięcznik, nie doceniam tego. Zresztą - znowu cytując - jestem "gburem". Co prawda nie mam pojęcia, dlaczego. Oczywiście autor tych słów sam gburem nie jest, bo cechuje go elokwencja, pisze językiem wyważonym i nie używa słów wulgarnych, zastępując je eufemizmami. Ośmielę się jednak z tym nie zgodzić i przedstawię moje zdanie na ten temat - jeśli obraża się kogoś, to jest się chamem, nieważne, czy pisze się ładnym językiem Jaka różnica, czy ktoś powie: "Jesteś głupi", czy "Myślą przewodnią twojego zdania jest absurd i kretynizm"? I tak jest niewychowany, i tak. Ciekawe, jakiego chamskiego maila dostanę na skrzynkę, kiedy to przeczyta ten, co powinien. Doorshlaq <doorshlaq@poczta.onet.pl> PS. A jak byłeś takim masochistą, że przeczytałeś to wszystko, to zrób to jeszcze raz! A jak Ci tego było za mało, to jeszcze polecam napisanie do mnie maila. PS2. Tak, słuchałem Pink Floyd. A czego miałem słuchać? Może Tatu? PS3. Przepraszam za dużą ilość nawiasów i chaotyczny (tym razem) sposób pisania. PS4. A osobę, będącą moim celem, przepraszam za to, że nie próbowałem nawet wznieść się na jej poziom, tzn. nie pisałem emoticonek po każdym zdaniu ani nie używałem bez przerwy "mądrych słówek" tylko po to, by mój tekst ładnie wyglądał, tak jak on to robi. |