Tadeusz Gajcy "Wczorajszemu" - IV klasa
LO
To tylko notatka z lekcji, ale mam nadzieję, że
komuś się przyda :).
Pierwsza zwrotka – pojawiają się
elementy charakterystyczne dla poetyki klasycznej – muzyka,
księżycowe tło, doliny. Tym klasycznym obrazom ufał wczorajszy.
"Ufałeś: trzepot ptaków rozsiejesz ziarnisty, rozległą piersią
ujmiesz horyzonty, w których świat pływa mały jak z dzieciństwa
okręcik." Podmiot liryczny zwraca się do wczorajszego, by wskazać,
że nie jest tak jak on myślał. Forma czasu przeszłego wskazuje na
to, że ten świat wyidealizowany, sielankowy, idylliczny, arkadyjski
przeminął. Świat ten związany jest z poezją klasyczną, wyrosłą z
tradycji antycznej, gdzie pojęcia piękna i brzydoty, kategorie
etyczne i estetyczne były tożsame - to co jest dobre jest także
piękne, a zatem to, co złe z estetycznego punktu widzenia jest
równoznaczne z brzydotą. Ten dawny świat jest odległy od świata
realnego, rzeczywistego. Przełom pomiędzy światem dobrym a złym
nastąpił w czasie wojny. "Dzisiaj – w piskach cmentarzy powiędły
echa strzałów, wiruje błękit niski, jak wczoraj łaskawy, jak
lustro."
"Taką klechdą przełamał się dzień walczącej
Warszawy". – pisze Gajcy. Klechda w sensie literackim to baśń.
Podmiot liryczny wskazuje, że we wczorajszym świecie "krwawe świty"
były obecne tylko w baśniach. To co przynależne baśni – "krwawe
świty" – stało się rzeczywistością.
W kontekście obrazów, o
których jest mowa w utworze, wczorajszy to człowiek wychowany na
ideałach klasycznych, w świecie idyllicznym, nieznający wojny.
Nadawcą – podmiotem lirycznym – jest poeta, odbiorcą – adresatem –
również poeta. To dwaj poeci, ale wyznający dwa odmienne poglądy co
do roli poezji. Wczorajszy, żyjący jeszcze w tamtym sielankowym
świecie, ukazuje go w sposób wyidealizowany. Dzisiejszy – mówi
"słowa zamieniać w oszczep", "Dzień rozbrój z woni siana", "Nie daj
mówić wiatrom o liliowych zmierzchach.". Uważa, że ucieczka w świat
wyidealizowanej rzeczywistości jest nieetyczna, bo te słowa są
nieprawdziwe, kłamią, są nieadekwatne do rzeczywistości. Dzisiejszy
– proponuje, by "Dzisiaj inaczej ziemię witać!". Wypomina
wczorajszemu, że ten wierzył w słowa z wierszy przynależnych do
liryki klasycznej. Dzisiejszy mówi o barwnych mitach, czyli o
wyidealizowanych stwierdzeniach o świecie bez rys. Neguje postawę
wczorajszego, który odrzuca się to, co złe, co ten wyidealizowany
obraz splami.
Bardzo wymowne są dwa ostatnie wersy: "A tu
słowa, śpiewne słowa trzeba zamieniać, by godziły jak oszczep.".
Poezja nie ma zachwycać swoją estetyką, ale ma być etyczna, ma
zwracać uwagę na sprawy ważne dla społeczeństwa, ma być adekwatna do
rzeczywistości, odzwierciedlać ją, mówić o niej. Ma pełnić funkcję
pozapoetycką, ideologiczną, ma bronić, zagrzewać do walki, służyć w
imię idei, godzić jak oszczep.
Podmiot liryczny mówi nie
tylko w swoim imieniu, ale i w imieniu swojego pokolenia – pokolenia
doświadczonego przez wojnę. Twierdzi, że sielankowe obrazy i
ucieczki w nie są nieetyczne, bo kłamliwe. Uważa, że rola poezji,
jaką wyznawali poprzednicy, jest nieaktualna. Nawiązuje do
romantyzmu i romantycznej walki przez poezję. Wiersz to manifest
poety, który żyje w czasach wojny i deklaruje, że będzie tworzyć
poezję, nawiązującą do romantyzmu, zagrzewającą do walki. Wiersz to
swoista deklaracja programowa. Istotą programu jest nawiązywanie do
poezji romantycznej, gdzie swe miejsce ma idea walki - walki z
rzeczywistością i walki w obronie narodu, wartości moralnych. Rolą
artysty jest to, o czym mówili skupieni wokół czasopisma "Sztuka i
naród" poeci. "Artysta – sejsmograf rzeczywistości". (Sejsmograf to
bardzo czułe urządzenie, które odbiera wstrząsy sejsmiczne
niewyczuwalne przez człowieka.) Poeta zauważa to, czego nie widzą
zwykli ludzie. Ma wpłynąć na naród, jego sposób myślenia i duszę,
organizować świadomość narodową (jak w latach siedemdziesiątych, gdy
młodzi czerpali z poezji moc, by buntować się przeciw złej
rzeczywistości.)
Tawananna www.amtv.prv.pl |