Hello, witam. Poniżej przedstawiam wypracowanie za które dostałem piątkę ;).
Miłego czytania.

Stwierdzenie, że "człowiek jest twórcą wojny" całkowicie
pokrywa się z rzeczywistością. W człowieku drzemie ukryta agresja, która w
przypadku ludzi rządnych władzy staje się pretekstem do wojny. Często wojny
toczą się bez określonego celu. Wywołuje je nagły konflikt, który dopiero potem
zmienia się w zbrojny. Ludzie, którzy rozpętali wojnę, często nie zdają sobie
sprawy z konsekwencji wynikających z tej decyzji. Zawsze cierpią zwykli,
niewinni ludzie. Wydarzenia z dnia 11 listopada ubiegłego roku, dowodzą, jak
wielka jest ludzka bezduszność. Sprawcy tego aktu terroru chcieli w ten sposób
okazać niechęć do Stanów Zjednoczonych. Jednak dlaczego musiało zginąć tak wiele
osób? Nowonarodzony człowiek nie jest ani zły ani dobry. Podczas kształtowania
psychiki, kształtuje się też zdanie o otaczającym go świecie. Wtedy właśnie
człowiek stara się przestrzegać praw i żyć w zgodzie z otaczającymi go normami,
albo łamać zakazy, przechodząc na drogę występku. Współczesna spory rozwiązywane
są coraz bezwzględniej. Używa się broni masowego rażenia, która eksterminuje
wszystko co żywe. Kraj, w którym "gościła" wojna jest obrazem nędzy i rozpaczy.
Gruzy budynków, ciała ludzi, brak perspektyw na przyszłość - oto powojenny
obraz. Codziennie słyszy się o walkach Palestyńczyków i Izraelczykami (pisałem
to przed wojną z Irakiem). Osoby rządzące państwami zamiast zawrzeć pokój, cały
czas podsycają rosnącą nienawiść. Niektórym konfliktom można by zaradzić, ale
ludzie wolą szybkie rozwiązania siłowe, niż długie negocjacje. Człowiek jest
twórcą wojny. Ta opinia jest niestety prawdziwa i on nas zależy, jak długo tak
pozostanie.

Pimpek