DZIEWCZYNY i ich typy*

 

  Haj:)

Siedzę tak sobie przed kompem, czytam najnowszy numer Action Maga, i napotykam na kolejne texty mówiące o dziewczynach. Na ich temat zostało już powiedziane (a raczej napisane) bardzo wiele. Jednak ja jak zwykle muszę wtrącić swoje trzy grosze. Najpierw (żeby nie było niedomówień), chciałbym powiedzieć, że niedawno łyknąłem sobie troszkę piwka (bezalkoholowego oczywiście...:)) i nie dziwcie się, gdy czegoś nie zrozumiecie z moich wypocin:). Text to będzie troszeczkę inny od pozostałych, bo nie będzie mówił ogólnie o dziewczętach z całego globu, natomiast opowiem tu o osobnikach płci żeńskiej występujących w mojej ukochanej klasie (o której notabene mam również zamiar napisać parę słówek... Ale to innym razem).

Tak więc moja klasa składa się z 26 osobników, w tym z 12 dziewczyn. Każda z nich jest na swój sposób inna, inaczej się ubiera, zachowuje i... wygląda (of kozz). Można powiedzieć, że reprezentują one kilka typów, występujących nie tylko w mojej klasie. I właśnie te typy są obiektem moich dzisiejszych rozważań. Tak swoją drogą jestem „menszczyznom” (i nie zamierzam póki co tego zmieniać:)), dlatego piszę o płci sobie przeciwnej. Oj, chyba za bardzo odchodzę od tematu, więc przejdźmy do sedna:

 

        Typy dziewczyn (nazwy wymyślone przeze mnie):

1)     wieśniaczka (bez obrazy... Sam mieszkam na wsi) – Przez moich kolegów osobnik nazwany jest także jako „burak”.

^ wygląd: wiecznie zburaczona (znaczy się czerwona na twarzy...:), przeważnie średniego, bądź niskiego wzrostu. O biuście i o tyłku się nie wypowiadam, bo pewnie i tak cenzura, by to wycięła. Zresztą nie o to w tym przypadku chodzi.

^ zachowanie: ma skłonności do puszczania głupich i nieśmiesznych textów, chcąc w ten sposób zaimponować swoim, równie inteligentnym jak ona, koleżankom. Brana do tablicy, „zapuszcza” jeszcze większego buraka od tego, z którym ma do czynienia na co dzień (Rozumiecie o co mi biega?) i pier...niczy kompletne głupoty, sama chyba nie wiedząc, co mówi. Normalnie to z nią nie pogadasz. No bo o czym?

^ symbioza z otoczeniem: słaba. Potrafi się dogadać praktycznie tylko z osobnikami ze swojego „gatunku”.

 

2) kujon

        Typ występujący w dwóch odmianach:

# lizacz d**y (zwany także kujonem pospolitym)

    ^ wygląd: bywa różnie, przeważnie przeciętny

^ zachowanie: osobnik ten bardzo drażni takich ludzi jak ja swoim kompletnie po...kibanym zachowaniem. Toż to się w głowie nie mieści. Jak można robić takie rzeczy. Dziewczyna musi na każdej lekcji zgłosić się co najmniej 20 (słownie: dwadzieścia) razy, wyrywa się do każdej pracy dodatkowej, i jeszcze głupkowato śmieje się do nauczyciela. Ludzie dajcie rzyć (błąd popełniony celowo:)). Takich osobników to powinno się wysłać... a lepiej nie powiem.

      ^ symbioza z otoczeniem: I tu dopiero jest zaskok! Przykład lizacza d**y z mojej klasy ma koleżanki (sic!). No ja nie wiem, co to się dzieje na tym świecie... (Nie żebym życzył jej źle, ale taki typ dziewczyn wk... mnie najbardziej) 

 

# kujon - luzak

^ wygląd: nie jest źle:), zdarzają się prawdziwe wyjątki:)

^ zachowanie: Takie coś to mi odpowiada. Dziewczyna ta nie zgłasza się nachalnie na lekcji, można z nią pogadać na różne ciekawe tematy (sex rules:). Wiadomo: Uczy się na pewno dużo (widać po ocenach), ale nie obnosi się z tym jak „lizacz ...”. Taki typ kujoństwa to mi odpowiada.

^ symbioza z otoczeniem: Ma bardzo dużo koleżanek, jak i kolegów. Tak powinno być...

 

3)     uczeń neutralny (hi, hi, ale żem wymyślił nazwę:))

^ wygląd: o.k.

      ^ zachowanie: w porządku. Osobniki z tej grupy (zresztą najliczniejszej w mojej klasie) jadą przeważnie na czwórach, czasem dostając lepsze oceny. Nie są  jakimiś specjalnymi kujonami. Wiedzę mają na poziomie dobrym. Zachowują się spokojnie – ot, takie z nich szare myszki.

^ symbioza z otoczeniem: raczej nie mają wrogów, posiadają dostateczną liczbę znajomych.

 

4)     nierób

      ^ wygląd: średni

      ^ zachowanie: I tu moja mała dygresja. Nie rozumiem kompletnie takich dziewczyn. Jak można się tak poniżać jadąc na samych „lagach” i dwójach? Dziewczynom w szczególności takie coś nie przystoi. Pewnie powiecie, że tacy ludzie nie mają umiejętności. A g**no prawda! Nauczyć się kilku zdań na kartkówkę zapowiadaną tydzień wcześniej, to żaden problem! 

        Tak poza ocenami: zachowanie nie jest złe. I tu kolejna dygresja. Gadałem z kilkoma osobami z tego „gatunku” (przepraszam za głupkowate texty, ale jak to mam inaczej wyrazić?) i doszedłem do wniosku, że te osoby wcale nie są takie głupie. Wprost przeciwnie: Posiadają w miarę wysoki współczynnik inteligencji. Tak więc wracając do ich ocen: Świadczą one chyba tylko o lenistwie tych osób.

       ^ symbioza z otoczeniem: mierna

*nie chodzi mi tu bynajmniej o ich chłopaków

 

                                                                                                                                                        Mariooshewek 

                                                                                                                                          ( mariooshewek@o2.pl )

 

 

Ps. Na świecie występuje jeszcze kilka typów dziewczyn, ale ja opisałem tylko te, które występują głównie w mojej klasie

Ps.2 Text był pisany w celu wyrażenia moich osobistych opinii. W żadnym wypadku nie miałem zamiaru wyśmiewać, tudzież poniżać danych dziewczyn

Ps.3 Pezet\Noon rules!