WFRPC #4
Wstęp
Poszukiwacze
Demoniczny traktat
Prawo karne (oficjalny dodatek)

locum9@o2.pl

Demoniczny traktat cz.2


    Oto druga część 'demonicznego traktatu' - tym razem przedstawiam wam rozdział poświęcony demonom.

Część 2 - Demony

O samych demonach

---

Demony... byty istniejące na innym planie wymiarowym, często jednak z naszego korzystające. Są to przybysze, gdyż takim właśnie mianem da się określić tego typu bestie. Czymże one są dokładnie? Wedle dodatku do WFRP pt. "Realms of Sorcery", są to uosobienia pragnień, fantazji, koszmarów i innych ludzkich emocji. To jednakże kłóci się z ogólnym wizerunkiem demona, według którego ów stwory to po prostu byty oddające bóstwo, które je stworzyło. Chociaż z drugiej strony jedno i drugie da się logicznie połączyć - emocje ludzkie, kształtują wygląd demonów w planie materialnym, natomiast prawdziwy wygląd bestii pozostaje zależny od bóstwa... którego obraz w planie materialnym, również najpewniej kształtują ludzkie wyobrażenia. To przecież ludzie z dziada na pradziada opowiadają o czczonych przez się bóstwach i ich demonicznych sługach. Jak już było wcześniej napisane, demony są wiernymi wręcz kopiami swych bogów, swych stworzycieli, którym oddają swe usługi. Są oni wobec nich bezwzględnie posłuszni i zachowują się również dokładnie jak ich stworzyciele. To przecież przez nich właśnie kształtowana jest osobowość ich demonów. Każdemu stworowi z osobna nadawane jest imię, każdemu inne tak by zachowywać nad nimi kontrolę. Patrząc na to z jeszcze innej perspektywy, możemy podjąć fakt, iż imię mogłoby oznaczać przynależność demona do bóstw, lub też może to być swoista nić łączącą go z nim. Jeżeli człowiek, pragnący przejąć chwilową kontrolę nad demonem zna ów imię i je wypowie, demon jest automatycznie przywoływany, lecz gdy okaże się, że to nie jego bóg go przywołał, tylko jakiś śmieszny człek, z pewnością każe sobie płacić za swe usługi. Z tegoż wynika, iż bóstwa wykorzystują często demony do przeciągania na swą stronę dusz śmiertelników, wzmacniając się tym samym, przez co analogicznie zwiększa się i potęga ich demonicznych sług.

Demoniczna natura

---

Wbrew pozorom, gdyż te jak wiadomo, często bywają mylne, demony niekoniecznie są złe. Dlaczego jednak słowo 'demon' kojarzy się przede wszystkim z wielkimi zagrażającymi światu stworami? Otóż najpewniej dzieje się tak, gdyż na naszym planie materialnym 'wojują' przed wszystkim demony bóstw żądnych władzy, szerzenia zła i przemocy. No bo przecież jaki demon o dobrym usposobieniu, wdałby się w pakt z jakimś czarownikiem, wiedząc iż przez to czyni mu wielkie zło? Zapewne niewielu. Jak już wcześniej było napisane charakter demona jest taki sam jak charakter jego bóstwa. Aby wyjaśnić to jeszcze przystępniej, tudzież dogłębniej, zastanówmy się czy istnieje coś takiego jak demon np. Shaylli? No cóż, nawet bogini miłosierdzia i dobra, ma z pewnością parunastu pomagierów, których jednak w normalnych okolicznościach demonami nazwać by nie sposób. Owi pomocnicy demonami jednak są. Samo określenie 'demon' samo w sobie znaczy istoty służące danemu bóstwu, pomagające mu. W tej chwili słowo demon wzbudza w ludziach odruch strachu i nienawiści... ale i demony bywają pomocne ludziom, i to niekoniecznie w sposób chwilowy i złudny, o czym dogłębniej mogliście przeczytać w pierwszej części 'traktatu'; wręcz przeciwnie. Jako przykład dam wcześniej już wspomniane demony Shaylli. Czyż te kreatury nie niosą pomocy? Chociaż zapewne ich widać nie będzie, często pomagają ludziom - gorliwym wyznawcom ich bogini. Jako, że lud nie ma bliższego pojęcia, o tym, że istnieją demony oddane bogini miłosierdzia, ów byty w planie materialnym ukazywać się najprawdopodobniej będą, jako dokładny wizerunek Shaylli przez ludzi stworzony. Gdy i tobie drogi łowco przygód pojawi się twój bóg - najpewniej nie będzie to on ni jego avatar - najpewniej będzie to po prostu demon. A teraz o demonach chętnie pakty zawierających - są to zazwyczaj stwory oddane prawości lub chaosowi. Jeżeli już chaosytom nie ma się co dziwić to prawość?... a jakże! Cóż prawość ma z dobrem związanego? Praktycznie nic... z pewnego punktu widzenia. Demony prawości, równie chętnie grają ludźmi jak ci oddani chaosowi... każde ze stronnictw chce przecie uzyskać władzę absolutną nad wymiarami. A kontrola nad planem materialnym, to przeca nie lada zdobycz.

Pakty oczami demonów

---


Cóż, jak już było napisane - to demony stworzyły naukę o nich samych, to one przecież jako pierwsze spisały techniki przyzywania, rodzaje paktów i pentagramów. Byli najwyraźniej wyjątkowo dobrze obeznani z psychiką ludzką i ludzi słabościami - nic dziwnego, że owa magia od razu zyskała sobie zwolenników. Demony jednak czerpią z tego nadzwyczajne korzyści - dostając się w plan materialny, jako 'zapłatę za przysługę' odbierają przyzywającemu ich demonologowi cząstkę duszy... cząstkę ich człowieczeństwa, by przypodobać się swym stwórcom i by wraz z nimi rosnąć w siłę. Nie wszystkie demony jednak. Są przecież demony słabe tzw. służki zwane powszechnie jako demoniczni słudzy - ci co prawda nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla maga, ale nawet ten najsłabszy rodzaj demonów przyczynia się do upadku psychicznego czarownika . Ale przecież miałem tu pisać o przyzwaniach oczami demonów - tak więc dla demonów pakty to sama korzyść - trochę się przemęczą, ale za to jaka kusząca zapłata... gorzej jest tylko, jeśli demonolog jest na tyle potężny by wykorzystać imię demona, do całkowitej służby tegoż u takiego maga. Jeśliby np. jakiś mniejszy demon miał nadane imię Qua'ttyoulk'eevkla to potężniejszy mag, poznawszy owo imię mógłby z łatwością rozciągnąć nad biedakiem kontrolę 'całkowitą' - jednakże po śmierci, biedna byłaby dusza owego demonologa... demony lubują się przeca w zemście... nie wszystkie ale, większość...

O demoniej śmierci

---

I w niektórych umysłach zrodziło się pewnie pytanie - czy da się tegoż demona zabić? A raczej czy da zabić jakiegokolwiek demona ludzką ręką? Odpowiedź jest stanowcza, a brzmi ona: nie, nie i jeszcze raz nie! Zdziwieni? Tak przypuszczam... człowiek może co najwyżej odesłać demona do swej sfery wymiarowej i tyle. To znaczy, że normalny człowiek jest jednak bezsilny w stosunku do istot niejako wyższych... no niezupełnie - po pierwsze magia. Istnieją różne magiczne sposoby na unicestwienie demonów. Następna możliwość - egzorcyzmy. Być może jakiś kapłan wzbudzi litość boga, który to naśle na demona któregoś z swych sług, lub po prostu wyśle przeciw niemu swego avatara... . Co do samej 'demoniej śmierci' to jest to proces dosyć skomplikowany. Otóż demona nie da się tak po prostu zabić. Demon posiada duszę wędrowną, przez co niszczy się tylko jego aktualną sferę materialną, a nie sam demoniczny byt. Niszczyć demonią duszę są w stanie tylko naznaczeni przez los wojownicy zwani Niszczycielami lub też po prostu naprawdę potężni demonowie.

I tym akcentem zakańczam mój 'Demoniczny Traktat' - niech wam wiedza w nim zawarta dobrze służy.

Bibliografia:
Podręcznik do WFRP
Kilka(naście) różnorakich stron netowych i artów z tychże ściągniętych
Realms of Sorcery
(Królestwo Magii)

Sorhed (locum9@o2.pl)