Legenda o powstaniu Zatrutego Lasu


Tym razem opowiem wam historie, której skutki odczuwamy do dziś i z pewnością chcielibyśmy jej bieg odwrócić. Na pewno niejeden z was słyszał o Zatrutym Lesie, o jego plugastwach i okropieństwach. Może ktoś z was znalazł się kiedyś w tym, budzącym wstręt lesie i na własnej skórze odczuł skutki klątwy, która niegdyś została na te tereny rzucona. Ale czy ktokolwiek z was zastanawiał się jak powstał Zatruty Las? Jakie zło musiało się do tego przyczynić? Opowiem wam o tym.

Wszystko stało się za sprawą pewnego potężnego czarodzieja, który zamieszkiwał tereny dzisiejszego Zatrutego Lasu. Na imię miał Tesadar. Mieszkał ze swoimi zwierzętami w kamiennej wieży. Podobno zbudował ją sam, pomagając sobie tylko swoją magią. Nikt go nie odwiedzał, gdyż Tesadar nie chciał być odwiedzanym przez Dawców Imion- wolał towarzystwo zwierząt, bo one nigdy go nie oszukały- w przeciwieństwie do Dawców Imion. Całe dnie poświęcał na badania. Czytał różne księgi, związane z nadchodzącym Pogromem. Podobno w jego bibliotece znalazły się kopie (lub może oryginały) Ksiąg Cierpienia. Tesadar szukał sposobu by na zawsze uwolnić świat od plugawych stworów z przestrzeni astralnej.

Pogrom zbliżał się wielkimi krokami. Barsawianie zaczynali już zamykać się w swoich kaerach, ale jemu to nawet przez myśl nie przechodziło. Był przekonany, że uda mu się znaleźć sposób na odpędzenie Horrorów jeszcze przed rozpętaniem się tego piekła, jakim niewątpliwie jest Pogrom. I rzeczywiście, po części mu się udało. Zgładził wiele Horrorów, jeszcze więcej wygnał do przestrzeni astralnej. Niestety okazało się, że przeceniał swoje możliwości. Im więcej bestii zabijał, tym więcej ich do niego przybywało. Wreszcie musiał dać za wygraną. Jego wieża została zniszczona, a jego spotkało coś znacznie gorszego od śmierci. Potężny Horror rzucił klątwę na cały las z Tesadarem włącznie. Cały las zaczął gnić. Gniły rośliny, zwierzęta i jedyny, zamieszkujący las Dawca Imion- Tesadar. Jego skóra wysychała i pękała, a mięśnie zanikały. Ból nie pozwalał mu się ruszać. Leżał na ziemi patrząc jak to co kocha ginie. Całe jego życie przewinęło mu się przed oczami. Po jakimś dłuższym czasie zauważył, że wokół niego zaczyna wyrastać trawa. To ucieszyło Tesadara. Później zaczęło się dziać coś dziwnego. Jego skórę pokryła kora, z palców u rąk wyrosły mu liście, a nogi... wypuściły korzenie. Jakaś nieznana mu siła podniosła go do pozycji pionowej. Tesadar stał się drzewem, ale nie takim jak reszta drzew w lesie. Jego pień ani w jednym calu nie zaczął gnić. Jego liście urosły duże i w pełni zielone. Tesadar w takiej postaci był szczęśliwy, zdawało mu się, że reszta lasu powraca do życia i to napełniało go radością. Niestety szczęście zakończył głos Horrora, który rzucił klątwę. Horror powiedział:
"Skazuję Cię Tesadarze na wieczne potępienie. Do końca swoich dni będziesz patrzył jak twój las umiera z twojej winy. Będziesz drzewem. Wodę, niezbędną Ci do życia, odbierać będziesz innym drzewom z lasu zabijając je. Wszystkie one wymrą zabite przez Ciebie, a gdy nie pozostanie już ani jedno drzewo umrzesz w cierpieniu".

Podobno do dziś gdzieś w Zatrutym Lesie żyje Tesadar. Jest jedynym drzewem posiadającym liście i mocny, nie przegniły pień. Podobno jeżeli zetnie się to drzewo klątwa przestanie działać, a las powróci do dawnej postaci. Niestety niewielu powraca, z tych, którzy wyruszają do Zatrutego Lasu, a nikt z tych, którzy powracają, nie widział drzewa- Tesadara

Written by Leon