Opowiadania
Czytelników


Cykle

Inne

Komentarze

[ Online ]

Powrót do
AMaga




 
 

 

:::: Rainman ::::

Wstępniak


To jednak prawda. Każdy kij posiada dwa końce, a medal dwie strony. Lub więcej. Spoglądając zza drugiej strony lustra za siebie nie sposób nie dojść do takiego wniosku.

Niegdyś pozazdrościłem wszelakiej maści rednaczom możliwości przejrzenia tych wszystkich ciągów literek grubo dwa miesiące wcześniej niż reszta świata. Dziś, teraz, jako jeden z tych "szczęśliwców" paradoksalnie zazdroszczę swoim czytelnikom... Tak, właśnie tej dwumiesięcznej obsuwy. Dlaczego? Otóż, gdy 98,5% z was skieruje myszkę nad któryś z linków po lewej, wszelkie znaki na niebie i ziemi komunikować będą nastanie błogosławionej przez wszystkich uczniaków i studenciaków pory. Kiedy to państwowy kombinat zawiesza kształcenie (a raczej odkształcanie) naszych osobowości, przestaje zmuszać do Zakuwania Zaliczania i Zapominania i pozwala zająć się tym, co naprawdę nas interesuje. Prawda, że miłe z jego strony...

Dostaliście (tzn. wy, ja sobie jeszcze poczekam) szansę, by przez tych kilka tygodni rozwinąć się, narobić wspomnień na lata, przeżyć, poznać, odkryć nieznaną dotąd część siebie. Ewentualnie zdegenerować się, jak kto woli...

W swoim skrzywieniu "zawodowym" wcale nie miałbym nic przeciwko stwierdzeniu przez któregoś z was silnego przyciągania między własną prawą dłonią a ołówkiem, a we wtórnym efekcie również kartką papieru. Praktycznie nigdy nie znajdziecie tyle czasu by odwzorować między marginesami łańcuchy własnych myśli splecionych z leniwych dni, niezapomnianych letnich przeżyć czy kompletnie fikcyjnych historyjek. Może się zdarzyć, że zdziwieniem, zapartym tchem i brzękiem szklanki tłuczonej o kafelki odkryjecie że: 1) ta zabawa sprawia wam niekłamaną przyjemność; 2) efekty wyglądają obiecująco. A jeśli tak, to czemu nie dać się wciągnąć, poszukać natchnienia w piosence, przewróconym drzewie czy tajemniczej nieznajomej z długim warkoczem ... I zastać świt już po raz któryś z kolei z nadwerężonymi nadgarstkami i rzędami akapitów pociętych seriami poprawek...
Wtedy nic, zapewniam was, nic nie stoi na przeszkodzie, by takie "rękodzieło" trafiło do kogoś więcej niż tylko pająków w ciemnej głębokiej szufladzie.
Choćby taki AMag - tu nikt chyba nie narzeka, że za dużo tekstów dostaje.... Sprawcie, by zaczął narzekać. Zarzućcie AM, Opowiadania, czy którykolwiek z cornerów własną domorosłą twórczością. I wyczekujcie reakcji. A ta może zaskoczyć, zachwycić... wierzcie mi... nie, nie wierzcie. Przekonajcie się sami. Jedyny warunek - spróbować.

Ekipa Opowiadań (spod adresu storytellers@poczta.fm) już wam w tym pomoże...

Powinienem jeszcze na końcu coś polecić, wspomnieć rozbudowany jak nigdy wcześniej dział Inne, wymienić paru autorów. Ale nie. Dziś wyjątkowo namawiam was do przeczytania niniejszego kącika od deski do deski, od Piccolo do Military'ego. To nie jest niemożliwe. Mi się udało i dobrze się bawiłem. Taaakie klimaty. Ktoś jeszcze ma ochotę?




Rainman

raindrop@pf.pl


:::: ^^ do góry ^^||