SPREAD YOUR WINGS - ROZPOSTRZYJ SKRZYDŁA

Z Sammym było źle, patrzył wciąż na to samo przedstawienie
Znowu i znowu, dzień po dniu
Wiedział, że nadszedł już czas by podjąć decyzję
I zostawić za sobą to życie bez życia. Szef mu kiedyś powiedział tak:
Chłopcze, lepiej wybij sobie z głowy te brednie
Sammy, za kogo ty się masz?
Jesteś tu po to, żeby sprzątać, tu w barze Emerald
Rozpostrzyj skrzydła i wznieś się w powietrze, odleć daleko, daleko
Rozpostrzyj skrzydełka i odleć, odleć daleko, daleko
Weź się w garść, co z tobą tak źle
Przecież jesteś wolnym człowiekiem
Samotne wieczory spędza w hotelowym pokoju
Rozmyśla o swym życiu, wyjedzie już wkrótce
Chciałby być tysiące mil stąd
Za nic na świecie nie zostałby tutaj
Już gdy był dzieckiem, nigdy nie miał szczęścia, nic nie przychodziło mu łatwo
l teraz nadszedł czas, żeby z tym skończyć, "to mogłaby być moja ostatnia szansa"
Szef mówił - słuchaj chłopcze! Bujasz w obłokach
Chyba zupełnie nie masz ambicji, nie zajdziesz daleko
Sammy chłopie, nie wiesz gdzie twoje miejsce
Dlaczego nie możesz być szczęśliwy w barze Emerald
Więc kochany
Rozpostrzyj skrzydła i wznieś się w powietrze, odleć daleko, daleko
Rozpostrzyj swe skrzydła, odleć daleko, daleko
Weź się w garść, co z tobą tak źle
Przecież jesteś wolnym człowiekiem