*** Behemoth: "Hidden In a Fog" ***
Behemoth: "Ukryty w Mgle"


Noc w górach przychodzi z lotem kruka
Karpaty skąpane w świetle księżyca
W starych ruinach gdzie umierające cienie
Obserwują ślinienie gwiazd
Nikt nie pamięta dni chwały
Pare setek lat upłynęło w ciszy
Żadna dusza nie była tu widziana
Stoję na wzgórzu
Niebo jest tak ciche
Pije z zimna tej nocy
Stary szary wilk leży na mych stopach
Liżąc moją rękę
Noc... jest w moim sercu
Księżyc... jest w moich oczach
Jestem ukryty w mgle - mym własnym oddechu
Mała wioska w dolinie
Śpiąca w strachu, strachu przede mną!
Wstrętna rasa śmiertelników
Magia wilczych kłów, skrzydeł nietoperzy
Wierni strażnicy religii
Starej jak krew w sobie -
- Kult Nieumarłego Wampiryzmu!
Szaleństwo pożądania, szaleństwo bólu
Miała tylko lat czternaście
Żaden szloch nie przebił się przez jej wargi
Szkoda, że musiała umrzeć
Ale tak słodki miała kark
Noc... jest w moim sercu
Księżyc... jest w moich oczach
Jestem ukryty w mgle - mym własnym oddechu
Czasami tylko hymn mojego triumfu
Echem rozchodzi się w górach
Jak krew z cierniem otwartych arterii
Trucizna spływa w dół języka
Gdzieś w oddali słychać wycie
Och, jak piękna jest Transylwańska noc!
Szaleństwo pożądania, szaleństwo bólu
Krew jest życiem... WIECZNYM!


© Khazad