*** Blind Guardian: "Sandman" ***
teledysk


Chyba każdy potrafi zanucić "Sandmana" w oryginalnej wersji. To jedna z tych piosenek, które w dzieciństwie łatwo wpadają w ucho, a później nawiedzają nas w różnych momentach. Człowiek chodzi potem przez cały dzień i nuci pod nosem tę durną melodyjkę...

Ja tak robię mniej więcej od tygodnia czyli od czasu, kiedy usłyszałam "Sandmana" w wykonaniu Blind Guardiana. Teledysk towarzyszący utworowi jest świetny.

Wielu ludzi żywi dziwną awersję do clownów i z góry ostrzegam, że po obejrzeniu tego klipu można już na zawsze zrezygnować z wypraw do cyrku.

Teledysk rozpoczyna się całkiem niewinnie- pewien dzieciak w swoim bajkowo urządzonym pokoiku spokojnie odpływa w krainę snów, a z włączonego telewizorka płyną kojące dźwięki starego utworu o clownie. W pewnym momencie ze stojącego koło łóżka pudła wyskakuje clown- jest on jednak niezbyt sympatyczny, wręcz przerażający. Przestraszony chłopak zakrywa clowna prześcieradłem, lecz spokój nie trwa długo, bo oto z szafy wyskakują kolejne trzy clowny (zgadnijcie, w czyim wykonaniu :-)) i urzadzają sobie imprezę wokół łóżka przerażonego dzieciaka. Delikatna muzyka zmienia się w ogłuszający metalowy łomot, a wstrętny clown wrzeszczy małemu prosto w twarz słowa piosenki. Rozróba jest totalna, szyby wypadaja z okien a książki fruwają po całym pokoju. W końcu zaalarmowana mamusia przychodzi sprawdzić, co synek wyrabia w pokoju [;-))], lecz jest już za późno. Mimo, że wszystko wygląda już całkiem normalnie, to mamcia nie zauważa, że w łóżku zamiast jej pociechy leży sobie dziko rechoczący pod nosem clown.

Utwór jest świetnie zaaranżowany, a klip ma niesamowity klimat (spójrzcie chociażby na Guardianów przebranych za kobietki :-)))

Ocena: 9/10

PS. Słuchałam sobie "Jeder lacht" Rammsteina, w wersji nagranej dyktafonem na jakimś koncercie. Zwala z nóg :-))
PS2. I czy ktos mógłby mnie w końcu wyleczyć z nucenia pod nosem tej badziewnej melodyjki o Sandmanie??? ;->


© Caron_K-B