EMPEROR
Jedno słowo, które przedstawia tak wiele...
Co
towarzyszy słuchaniu ich muzyki jest nie do opisania. Ten kto nie czuje się
uniesiony, ten kogo nie targa emocjami w czasie słuchania "Anthems To The
Welkin At Dusk" niech czuje się na wieki potępiony przeze mnie i zapewne
wiele innych osób jako ktoś, kto jest niewrażliwy na piękno muzyki.
Emperor. Jedno słowo, które przedstawia tak wiele, to jest
jedno słowo które tworzy alfę i omegę muzyki Black Metalowej - nie Mayhem,
które szczerze ubóstwiam i nie Burzum, które jest przeraźliwie smutne tylko
właśnie Emperor, królowie Black Metalu. Niech się ze mną nie zgodzą ludzie
ślepo zapatrzeni w głupią ideologię Vikernesa, niech patrzą na mnie krzywo
Ci którzy modlą się do Euronymousa i niech zgniją w piekle Ci, którzy uważają,
że taki Iron Maiden ma klimat, klimat potężniejszy niż Emperor. To właśnie
Emperor stworzył prawdziwy klimat w Black Metalu, nie ważne, że dostanę
zaraz tysiące listów wmawiających mi, że się mylę - ja wiem, że to właśnie
ten zespół jest najlepszym przedstawicielem gatunku zwanego Black Metalem. I
choć słucham tego od niedawna to już wiem, że to właśnie ta horda jest dla
mnie najważniejsza, ta horda jest najlepsza, ta horda STWORZYŁA BLACK METAL
TAKIM JAKIEGO JA CHCĘ SŁUCHAĆ
Emperor. To tylko kilka liter ustawionych w określonej
kolejności, to tylko nazwa... Lecz czy na pewno? Czy jest to tylko jeden zwrot?
Nie, nie jest - tak jak w przypadku wielu zespołów wychwalanych przez wielu
pod niebiosa to nie jest TYLKO nazwa. Emperor to kult, to nie jakaś
"Metallica", to nie "Iron Maiden" ani "Black
Sabbath"... To jest EMPEROR. Jeden zwrot lecz tak ważny dla mej i zapewne
także wielu innych ludzi duszy. To nie nazwa, tak jak u wspomnianych wyżej
zespołów - to nie nazwa, to wyraz otoczony czcią, czcią i kultem. Będę się
do tego modlił, to właśnie EMPEROR stał się moją nową religią...
Emperor. Co jest w życiu ważniejsze niż honor, duma i krew
Wikinga? Każdy z nas, każda - nawet najmniejsza osoba, która potrafi, która
rozumie muzykę tej grupy jest po części Wikingiem, nie, nie ma wyjątków -
nawet jeśli nim się nie czujesz to i tak nim jesteś, bo to właśnie pielęgnował
Emperor, to honor i duma jest w życiu najważniejszy, żadnej wartości nie
powinny mieć dla was pieniądze, to tylko mały bożek naszych czasów - to
Emperor ustanawia religię, to oni są Bogami, to duma i niesplamiony honor
Wikinga jest najważniejszy.
Emperor. Wystarczy zamknąć oczy by poczuć co ten zespół
chce nam przekazać. Od razu je otworzymy, nie - za pierwszym razem nie
zniesiemy tej ilości emocji, nie zniesiemy tego piękna, nasza wyobraźnia nie
podsunie nam nic... Tylko pustka. I choć na dobrą sprawę możemy myśleć o
średniowieczu, Wikingach i Szatan wie o czym jeszcze to nie ma obrazu, który
choć w najmniejszym stopniu dałoby się porównać do muzyki Emperor. Możemy
próbować - mi na myśl przyszła nawet kobieca uroda. Tak lekka, niezmącona
żadnym bolesnym naciskiem, żadnym piętnem czasu, tak piękna lecz zarazem tak
niezrozumiała bo taka właśnie może być dla mężczyzny kobieta. Tak wspaniała,
tak idealna... Tak samo jak muzyka Emperor. Możemy porównać te uczucia do
przyrody, do życia które nas otacza i którego jest coraz mniej... Coraz mniej
prawdy, wszystko jest kreowane, jedynym światłem na końcu tego tunelu, który
nigdy się nie kończy jest muzyka, porównanie bezcelowe. Można próbować porównywać
do prawdy, do ksiąg do wierszy i wielu dzieł, które okryły się kurzem
czasu, do wiekopomnych prób ucieleśnienia ludzkiej duszy na papierze, płótnie
i nie wiadomo czym jeszcze... Od razu jednak mówię, że to jest bezcelowe,
nigdy nikt nie znajdzie czegoś co mogłoby odzwierciedlić tą muzykę w
RZECZYWISTOŚCI.
Emperor. Jednak dochodzimy do wniosku, że po co utożsamiać
tą muzyczną wizję Ihsahna, Samotha i Tryma? Po co mielibyśmy udziwniać ten
wyimaginowany przez Wikingów świat. Ten świat bez zakłamanych wizji
kreowanych przez Kościół, tych wizji, które wpaja nam wielki System, który
kieruje większością nas. Celowo nie napisałem "z nas" gdyż tacy
ludzie, Ci którzy poddali lub dobrowolnie oddali się w ręce schematu nie
zrozumieją co to jest Emperor, co to jest Muzyka.
Emperor. Nie podlega dyskusji, że dwaj panowie jacy
stanowili [jak dla mnie] trzon Emperor tworzyli muzykę trudną i niezrozumiałą
nawet dla tych, którzy w Black Metalu siedzieli dłużej niż ja. To muzyka, którą
zrozumie się tylko jeśli jest się choć po części wikingiem, to muzyka, która
razem z lirykami tworzy jedną całość. A one, zawsze poważne i zawiłe
opowiadają o naczelnych wartościach życia, o nich już jednak wspomniałem...
Te liryki są pisane jak piękne wiersze, niech mi ludzie należący do pewnej
sub-kultury nie wmawiają, że ich liryki są głębokie - nazwy owej
sub-kultury nie napomknę gdyż nie chcę "zeszmacić" sobie artykułu.
Ihsahn jak nikt inny potrafi napisać o życiu - o takim jakim jest naprawdę, o
tym, że każdy Z NAS jest Wikingiem i o tym, że jesteśmy sobą a nie nikim
innym... Życie to nie film, każdy jest sobą... Każdy jest Wikingiem...
Emperor. Z dumą wymawiam to słowo tak dobrze NAM znane,
okryte w niektórych kręgach czcią. To właśnie Emperor jest słowem, które
otworzy przed wami wielkie drzwi skarbca, który wypełniony jest pięknem. Pięknem
pogańskiej muzyki...
Kamil 'Ragnar' Krupiński
Data - 15.04.03
Data poznania Emperor - 12.04.03
12 - jest moją ulubioną liczbą, niech będzie błogosławiony ten kto na mnie
zesłał ten zespół