|
 OCENA:
10/10
Rok wydania:
1996
Wydawca: Universal
Czas trwania: 54.16
Spis utworów:
-
9/1
-
Name
-
Bruk
-
Ghetto
-
Słowa
-
Vision
Thing
-
Shock
-
Wyżej
-
Życie
-
Believe
-
Ilu
Jeszcze
-
Down
|
"...wszyscy samobójcy dobrze znają walkę z pokusą
samobójstwa. Każdy, w jakimś zakątku swojej duszy, wie aż nadto dobrze, że
samobójstwo jest wprawdzie wyjściem, ale przecież tylko jakimś wyjściem
nędznym, nielegalnym, zapasowym i że w zasadzie szlachetniej i piękniej
jest dać się pokonać przez samo życie, niż ginąć z własnej ręki"
Te słowa Hermana Hesse pochodzące z książki "Wilk Stepowy", witają nas po
otwarciu boxu z albumem "Getto", albumem, który był przełomem dla wówczas
mało znanej grupy muzyków zwących się Sweet Noise. Został on wydany w roku
1996 (w 1997 ukazała się anglojęzyczna wersja tego albumu) i prawie od
razu stał się hitem. Łączy on w sobie świetną warstwę muzyczną z
niepowtarzalnym wokalem Piotra "Glacy" Mohameda. Na krążku znalazła się
potężna, trwająca niecałą godzinę, dawka ciężkiej muzyki w najlepszym
wydaniu. Lecz nie tylko na muzykę należy zwracać uwagę, bo teksty są
naprawdę wybitne i głębokie. Piosenek na płycie jest dwanaście, z czego
dokładnie połowa jest w naszym ojczystym języku, a druga połowa po
angielsku "Getto" nie daje nam ani chwili wytchnienia, kolejne kompozycje
dowodzą tylko wielkiego kunsztu muzycznego panów ze Sweet Noise.
Album rozpoczyna się bardzo dynamicznym utworem "9/1" w którym Glaca jest
wokalnie wspomagany przez Natalię Kukulską. Tekst utworu opiera się na
prawdziwych wydarzeniach, które rozegrały się we Francji. Chodzi
mianowicie o sytuacje, w której pewien nastolatek zdobywa broń i zabija
dziewięć osób, a na końcu siebie. Piosenka ta jest oprócz opisu tych
wydarzeń także refleksją nad własną osobą i nad tym, że wielu z nas jest
nierozumianych przez otoczenie, dlatego że otoczenie nawet nie stara się
nas zrozumieć. Innym bardzo ważnym utworem na tej płycie jest "Bruk".
Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest to najważniejsza
kompozycja w historii Sweet Noise. To tej piosenki należy lwia część
odpowiedzialności za to, że Sweet Noise zyskali niemałą popularność. Jest
to też jeden z najbardziej osobistych tekstów Glacy i jak on sam mówi "To
pytanie dorosłego człowieka do matki. Jakim być, żeby przetrwać, żeby
przeżyć?". Do utworu tego został też zrealizowany świetny teledysk,
który został uhonorowany główną nagrodą festiwalu Yach Film w 1997 roku.
Jeszcze nie zdążą nam opaść emocje po "Bruku", a tu słyszymy "Ghetto". Ta
piosenka jest drugim wielkim hitem z albumu o tym samym tytule. Jest
bardzo szybka i ciężka. Wokal Glacy wspaniale komponuje się z
wszędobylskimi gitarami i perkusją. Utwór ten długo nie daje o sobie
zapomnieć. Do niego też został zrealizowany świetny klip. Kolejną wartą
większej uwagi kompozycją jest "Vision Thing". Utwór ten nie jest
autorskim dziełem Sweet Noise, ale jest on coverem piosenki pod tym samym
tytułem, którą wykonywali Sisters Of Mercy. W wykonaniu Sweet Noise utwór
ten jest szybszy i bardziej dynamiczny, na uwagę zasługują też wokale, w
których Glaca wspomagany jest przez Anję Orthodox, co daje niesamowity
efekt końcowy. Zespół świetnie też poradził sobie z wpleceniem w muzykę
bridge'a, który jeszcze bardziej podkreśla oryginalność tej kompozycji.
Inną wartą uwagi, ale trochę niedocenianą piosenką jest "Życie".
Najmocniejszą stroną tego utworu jest tekst, ale muzyka dużo mu nie
ustępuje. Całość jest refleksją nad życiem, nad tym, kim jesteśmy, a kim
chcieliśmy być, czyli o szukaniu swojej drogi życiowej. Magic mówi, że
jest to najsmutniejszy utwór na płycie i trudno się z nim nie zgodzić.
Jednym z najciekawszych utworów na "Getcie" jest piosenka, która zamyka
album. Trwa ona ponad siedem minut i jest czymś niesamowitym. Przy jej
nagraniu doszło do kooperacji z innym świetnym polskim zespołem - VADER'em.
Efekt jest niepowtarzalny, powstał bardzo monumentalny utwór, który ma
cudowny klimat. Na wielką pochwałę zasługują wokale. Główną partię śpiewa
Glaca, a w tle słychać dużo niższy głos Petera z VADER'a, który śpiewając
to samo albo wyprzeda Glacę, albo powtarza słowa po nim. Efektu końcowego
wprost nie da się opisać słowami, to trzeba usłyszeć. Całości dopełnia
wspaniała muzyka w wykonaniu dwóch kapel.
Podsumowując, "Getto" jest wprost wybitnym albumem, wartym polecenia
każdemu, kto lubi trochę cięższe granie. Utwory na płycie są doskonale
dobrane i zróżnicowane, tak więc podczas słuchania album, ani trochę się
nie nudzi. To, że "Getto" jest bardzo dobrą płytą zauważyli też krytycy,
którzy uhonorowali ten album Fryderykiem w roku 1997.
Dla tych których jeszcze nie przekonałem zacytuję słowa, które znalazły
się w magazynie "Music & Media". Oto one: "Metallica may have turned
mainstream, but this Polish quintet handle their legacy with care. The
guitars and drums hold the same fire which fuels Sepultura or Rage Against
The Machine - Sweet Noise more than live up to their name with ferocious,
relentless rock'n roll"
|