Sweet Noise - "Getto"

OCENA: 10/10

Rok wydania: 1996
Wydawca: Universal
Czas trwania: 54.16 
Spis utworów:

  1. 9/1

  2. Name

  3. Bruk

  4. Ghetto

  5. Słowa

  6. Vision Thing

  7. Shock

  8. Wyżej

  9. Życie

  10. Believe

  11. Ilu Jeszcze

  12. Down

 

"...wszyscy samobójcy dobrze znają walkę z pokusą samobójstwa. Każdy, w jakimś zakątku swojej duszy, wie aż nadto dobrze, że samobójstwo jest wprawdzie wyjściem, ale przecież tylko jakimś wyjściem nędznym, nielegalnym, zapasowym i że w zasadzie szlachetniej i piękniej jest dać się pokonać przez samo życie, niż ginąć z własnej ręki"

Te słowa Hermana Hesse pochodzące z książki "Wilk Stepowy", witają nas po otwarciu boxu z albumem "Getto", albumem, który był przełomem dla wówczas mało znanej grupy muzyków zwących się Sweet Noise. Został on wydany w roku 1996 (w 1997 ukazała się anglojęzyczna wersja tego albumu) i prawie od razu stał się hitem. Łączy on w sobie świetną warstwę muzyczną z niepowtarzalnym wokalem Piotra "Glacy" Mohameda. Na krążku znalazła się potężna, trwająca niecałą godzinę, dawka ciężkiej muzyki w najlepszym wydaniu. Lecz nie tylko na muzykę należy zwracać uwagę, bo teksty są naprawdę wybitne i głębokie. Piosenek na płycie jest dwanaście, z czego dokładnie połowa jest w naszym ojczystym języku, a druga połowa po angielsku "Getto" nie daje nam ani chwili wytchnienia, kolejne kompozycje dowodzą tylko wielkiego kunsztu muzycznego panów ze Sweet Noise.
Album rozpoczyna się bardzo dynamicznym utworem "9/1" w którym Glaca jest wokalnie wspomagany przez Natalię Kukulską. Tekst utworu opiera się na prawdziwych wydarzeniach, które rozegrały się we Francji. Chodzi mianowicie o sytuacje, w której pewien nastolatek zdobywa broń i zabija dziewięć osób, a na końcu siebie. Piosenka ta jest oprócz opisu tych wydarzeń także refleksją nad własną osobą i nad tym, że wielu z nas jest nierozumianych przez otoczenie, dlatego że otoczenie nawet nie stara się nas zrozumieć. Innym bardzo ważnym utworem na tej płycie jest "Bruk". Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest to najważniejsza kompozycja w historii Sweet Noise. To tej piosenki należy lwia część odpowiedzialności za to, że Sweet Noise zyskali niemałą popularność. Jest to też jeden z najbardziej osobistych tekstów Glacy i jak on sam mówi "To pytanie dorosłego człowieka do matki. Jakim być, żeby przetrwać, żeby przeżyć?". Do utworu tego został też zrealizowany świetny teledysk, który został uhonorowany główną nagrodą festiwalu Yach Film w 1997 roku. Jeszcze nie zdążą nam opaść emocje po "Bruku", a tu słyszymy "Ghetto". Ta piosenka jest drugim wielkim hitem z albumu o tym samym tytule. Jest bardzo szybka i ciężka. Wokal Glacy wspaniale komponuje się z wszędobylskimi gitarami i perkusją. Utwór ten długo nie daje o sobie zapomnieć. Do niego też został zrealizowany świetny klip. Kolejną wartą większej uwagi kompozycją jest "Vision Thing". Utwór ten nie jest autorskim dziełem Sweet Noise, ale jest on coverem piosenki pod tym samym tytułem, którą wykonywali Sisters Of Mercy. W wykonaniu Sweet Noise utwór ten jest szybszy i bardziej dynamiczny, na uwagę zasługują też wokale, w których Glaca wspomagany jest przez Anję Orthodox, co daje niesamowity efekt końcowy. Zespół świetnie też poradził sobie z wpleceniem w muzykę bridge'a, który jeszcze bardziej podkreśla oryginalność tej kompozycji. Inną wartą uwagi, ale trochę niedocenianą piosenką jest "Życie". Najmocniejszą stroną tego utworu jest tekst, ale muzyka dużo mu nie ustępuje. Całość jest refleksją nad życiem, nad tym, kim jesteśmy, a kim chcieliśmy być, czyli o szukaniu swojej drogi życiowej. Magic mówi, że jest to najsmutniejszy utwór na płycie i trudno się z nim nie zgodzić. Jednym z najciekawszych utworów na "Getcie" jest piosenka, która zamyka album. Trwa ona ponad siedem minut i jest czymś niesamowitym. Przy jej nagraniu doszło do kooperacji z innym świetnym polskim zespołem - VADER'em. Efekt jest niepowtarzalny, powstał bardzo monumentalny utwór, który ma cudowny klimat. Na wielką pochwałę zasługują wokale. Główną partię śpiewa Glaca, a w tle słychać dużo niższy głos Petera z VADER'a, który śpiewając to samo albo wyprzeda Glacę, albo powtarza słowa po nim. Efektu końcowego wprost nie da się opisać słowami, to trzeba usłyszeć. Całości dopełnia wspaniała muzyka w wykonaniu dwóch kapel.
Podsumowując, "Getto" jest wprost wybitnym albumem, wartym polecenia każdemu, kto lubi trochę cięższe granie. Utwory na płycie są doskonale dobrane i zróżnicowane, tak więc podczas słuchania album, ani trochę się nie nudzi. To, że "Getto" jest bardzo dobrą płytą zauważyli też krytycy, którzy uhonorowali ten album Fryderykiem w roku 1997.
Dla tych których jeszcze nie przekonałem zacytuję słowa, które znalazły się w magazynie "Music & Media". Oto one: "Metallica may have turned mainstream, but this Polish quintet handle their legacy with care. The guitars and drums hold the same fire which fuels Sepultura or Rage Against The Machine - Sweet Noise more than live up to their name with ferocious, relentless rock'n roll"

 

© Didier z Rivii