***Satyricon - The Forest Is My Throne***
ZESPÓŁ : SATYRICON
PŁYTA : "The Forest Is My Throne (demo)"
ROK WYDANIA : 1993
SKŁAD ZESPOŁU : Satyr - srings & noctrunal voice, Frost - battery
OCENA : 8+/10
Przyznam się, że album ten był moim pierwszym spotkaniem z prawdziwym black metalem. Co prawda wcześniej kumpel podrzucił mi jakieś kasety Cradle of Filth i Dimmu Borgir - ale to nie było "to". Odpaliłem "The Forest Is My Throne" i doznałem szoku. Mroczne dźwięki, dziwnie brzmiące gitary i piekielny wokal. Ale jakoś po pewnym czasie przypadło mi "to" do gustu.
Album to pierwsze wydawnictwo Satyricon. Ja posiadam zremasterowane demo ze splitu z Enslaved, które zawiera 4 kompozycje (jak na demo brzmią bardzo czysto). Już pierwszy utwór ("Black Winds") zieje mrokiem. Ciekawe nastrojowe wejście, a dalej dość gęste riffy z ciekawymi zmianami tempa, które strasznie mnie kręcą. Satyr wydaje z siebie takie dźwięki, że gęsiej skórki można dostać. Dalej mamy w miarę melodyjny kawałek tytułowy, który może was wprowadzić w swoisty trans, czego zasługą są niewątpliwie gitary i ciekawie skomponowane partie klawiszy (których całe szczęście nie ma na tym albumie za dużo). Czwóreczka to chyba najbardziej rzeźnicza kompozycja na albumie. Rozpoczyna się chorymi jękami jakiejś babeczki, a dalej perkusja osiąga niezwykłe tempo i Satyr robi użytek ze swoich strun głosowych. Wspomnę jeszcze o utworze trzecim - zagranym na akustyku, a w tle słychać odgłosy zamieci niemiłosiernie mroźnej Norwegii. Kiedyś gdy słuchałem tego dema z dwoma kumplami, jeden zaczął się zastanawiać jak oni osiągnęli taki dźwięk wiatru i rzekł: "Paweł łap mikrofon i wpierdalaj się z nim na komin..."
Zastanawiam się jeszcze dlaczego okładka jest kolorowa (demo i do tego black metalowe nie może być kolorowe !).
Polecam to demo tym fanom kapeli, którzy go nie słyszeli (czy są tacy ?), ponieważ ma niezwykły klimat.
©
Sla†an
2003