Kolejna płyta nagrana przez szwedzkich bluźnierców. Po poprzednich, moim zdaniem średnich, wydawnictwach, przyszedł czas na coś co całkowicie rozwala łeb, zmuszając do zabijania, dręczenia i gwałcenia! Naprawdę, przesłuchując tą płytę ma się ochotę to wszystko zrobić! Krążek wymiata od pierwszej sekundy i nie pozwala szybko się oderwać. Jest szybko, gdzieniegdzie na chwilkę zwalnia (An Apprentice Of Satan), żeby potem znów rozjebać swą brutalnością! Niech mi ktoś powie, że taka muzyka nie wywołuje agresji! Mój braciszek temu zaprzeczy =)
Wokal Caliguli nie zmienił się zbytnio od poprzedniej płyty, choć słychać różnicę. Nadal charczy wypluwając z siebie płuca, a czasami zmienia głos na bardziej niski co wywołuje zajebisty efekt! (Diabolis Interium). A o czym to on tak nam śpiewa? Ano już standartowo: o Szatanach, armageddonach i innych słodkościach. Wszystkie texty napisał on sam, a muzykę skomponował Lord Ahriman. Zmienił się trochę skład. Drugą gitarę obsługuje Dominion, a za garami zasiadł Matte Modin. Trza przyznać, że nie wyszło to źle zespołowi bo ci panowie znakomicie odwalają swoją robotę.
Brzmienie zostało zmajstrowane przez Piotrusia T. więc nie można na nie narzekać. Wszystkie instrumenty są dobrze słyszalne. Tutaj nie ma dobrego, średniego czy słabego numeru. Wszystkie wszystko rozpierdalają!!! Począwszy od mojego ulubionego "The Arrival Od Satan's Empire", kończąc na najspokojniejszym (co nie znaczy spokojnym:) "Heart Of Ice". Dla mnie jest to jedna z najlepszych płyt wydanych w 2001r. i jedna z najlepszych w ogóle! Oby więcej takich! HAIL
MURDER!
Ocena: 10/10