Kurt Cobain




    Jest to wypracowanie na temat "Mój idol", z którego dostałam 4+ (bo podobno nie na temat... chyba szanowna pani polonistka nie zechciała przeczytać notatki, którą dołączyłam...nie to nie!)

     Kurt Cobain. Człowiek, który sam rządził swoim życiem i nie chciał by kierowali nim inni. Dla jednych kolejny oszołom, Pięcioletni Kurtdla drugich legenda. Jest przykładem na to, że start w życiu człowieka nie gra istotnej roli, jest jedynie początkiem czegoś pięknego lub okropnego. A to, jak będzie wyglądało Twoje życie zależy już tylko od ciebie.
     Kurt Donald Cobain urodził się 20 lutego 1967 w amerykańskim miasteczku Haquiam. Jedyne, co warto o niej powiedzieć to to, że leży w okolicach Seattle. Rodzice Kurta przez cały czas kłócili się ze sobą, co zaowocowało rozwodem, gdy Kurt miał 8 lat. Jednym z lepszych dni w życiu Cobaina był dzień, w którym dostał swoją pierwszą gitarę. Stała się dla niego przyjacielem na resztę życia. Wychowywał się na utworach The Beatles, jednak szybko przerzucił się na punk rock, a stąd był już tylko krok do stylu grunge. Zaczął pisać teksty do swojej muzyki. Matka (u której mieszkał) nie zaakceptowała tego wyboru. W wieku 18 lat Kurt trafił na ulicę. Noce spędzął u kumpli lub pod mostem. Nie narzekał jednak i ciężko pracował, aby zarobić na chleb. W międzyczasie grywał coraz więcej, aż spotkał Krista Novoselica.
    Kurt i Krist (z pochodzenia Chorwat) zakładali grupy o dziwnych nazwach, jak chociażby "Ed, Ted and Fred". Ostatecznie wybrali jednak Nirvanę. Pierwszą płytę, "Bleach" nagrali w studiu Sub Pop. Jej budżet wynosił 606 dolarów i 17 centów.
    25 września był dniem, w kórym ukształtował się znany wszystkim skład Nirvany. Za perkusją zasiadł Dave Grohl. Tak nagrali Nevermind, album który wyniósł NirvanęZaraz po ślubie na szczyt listy Billboardu, o co niezupełnie Cobainowi chodziło. Niestety, nie było już odwrotu.
    Miłość swego życia Kurt poznał na jednym z koncertów. Ślub z Courtney Love wziął 24 lutego 1992 na Hawajach, a już 18 sierpnia urodziła się ukochana córeczka Kurta - Frances Bean.
    Po jakimś czasie zespół zabrał się do przygotowywania nowej płyty, która wyszła w grudniu 1992 r. Nosiła nazwę "Incesticide" i zawierała utwory powstałe za czasów nagrywania Bleach.
    "In utero" ("W macicy") wyszło w '93 roku i z początku nazywać się miało "I hate myself and i wanna die". Teksty piosenek ukazywały, że z Kurtem dzieje się coś niedobrego.
    Chcąc pokazać jednak, że wszystko w porządku nagrał wraz z zespołem i zaproszonymi Kurt to ten z trampkiemmuzykami koncert dla programu "Mtv Unplugged".
    Gdy 5 kwietnia 1994 roku znaleziono go z przestrzeloną głową, dla milionów ludzi skończyło się coś najważniejszego w ich życiu. Odszedł Kurt, odeszła legenda.

    NOTATKA:
W dzisiejszych czasach nie ma idoli, bo każdy autorytet trwa chwilę dopóki ktoś nie zmiesza go z błotem. Wierzę jednak, że legenda Kurta Cobaina jako wieszcza i twórcy nie umrze nigdy i coraz to kolejne pokolenia będą odkrywały piękno jego muzyki.





Help


PS: Serdeczne pozdrowionka dla: Norathar ("Chodź skserujemy sobie tyłek!"), Grzybka po deszczu (co wygląda jak Indianka na stypie- hi Mag;)),Monisi-Dobrosławy ("Zapraszam Was, seniority, na moją hacjendę!":)), Qra (TENERIFE rządzi, prawda?:)) Martynki, co każe zwać się narvaną (ma super texty, np. "Nirvana to heavy metal." Wszyscy ją kochamy...),Slapdasha (ukochanego Martyny- równy gość no nie, Mag?:DDD) i przede wszystkim wszechpotężnego DARULA! (w glanach marki Digger:)).