Czytając kolejne brednie o wojnach między skejtami i metalami
coś mnie tknęło (chodzi mi dokładnie o artykuł Tolerancja TILL`a). Ludzie chce
wam się pisać takie brednie. Coś takiego nie istnieje. To jest tak jak z
islamem. Część ludzi ubzdurało sobie, że muszą walczyć w świętej wojnie z
niewiernymi. A to nie prawda. Islam jest religią pokoju.
Tak samo z
metal-skejt. Człowieku jeśli jest wojna między tobą , a skejtem to nie przez
muzykę. TO TYLKO DLATEGO ŻE GOŚCIA NIE LUBISZ.
Mogę tutaj podać przykład
mojej klasy:
Ja - osoba słuchająca metal i rock - mam kolegę słuchającego
techno i elektryczną, oraz skejta w 100%. I co wojna, ależ gdzie tam siedzimy
sobie w jednej ławce słuchając na lekcjach metala (ja poprostu nie słucham
hiphopu, bo go nie lubię, kolega o tym zresztą wie i słucha go sam).
Druga
rzecz stereotyp wyglądu metala. Cóż ja jako fan tej muzyki wcale nie chodzę w
bleck i glanach (co prawda lubię czarny, jednak...). Wolę się ubrać na biało lub
inny jasny kolor. Pozatym włosy. Chciałem zapuścić jednak się nie udało:(.
Przecież żeby słuchać metalu nie muszę mieć czupryny jak dziewczyny.
To
tyle. I apeluje jeszcze na koniec. WIĘCEJ TOLERANCJI. (przynajmniej
kultury).
Podpisano Marcin AlvRed Homik Polak /anno domino 2002/ vel Augustyn
PS. Słuchałem przy pisaniu tego tekstu GREGORIAN`a.
PS2. Po
napisaniu włączyłem Iron Maiden