B.M. Długoszewski - "Ludzie Za Kratami"

Bardzo rzadko, recenzowane książki w tym kąciku, nie należą do szerokiego grona powieści fantasy lub SF, mało tu lektur czy powieści przygodowych lub historycznych (i chwała za to ;). Dlaczego to napisałem? Ponieważ dziś będziecie mieli (nie)przyjemność przeczytać właśnie taką recenzję..

Akcja rozgrywa się w czasie I wojny światowej, dokładniej od 1912r. i przedstawia losy Polaków, którzy walczą, chcąc nie chcąc, dla cara lub zbuntowani przeciwko poglądom zostają uwięzieni jako więźniowie polityczni. Główny bohater Tomasz Skiba należy właśnie do tej wyżej wymienionej populacji. Zostaje "capnięty";) po przybyciu do Częstochowy (niegdysiejsza Austria) przez rosyjskich żandarmów i od tego momentu zaczyna się, jak na mój gust, bardzo ciekawa akcja, o ile książka przygodowo-historyczna może być ciekawa (dobra pastwię się... już przestaję;). W czasie jego wędrówki poznamy wielu jego kompanów, obyczaje jakie panowały m.in. w więzieniach rosyjskich (brrrr, aż mi zimno po pleckach takie przeszło ;) oraz w jaki sposób ginęły pieniądze przeznaczone na żywienie więźniów ;). Książka przybliży nam w jej późniejszej fazie obyczaje Sybiraków (rdzenny lud Syberii), aż finalnie dojdzie do wybuchu bolszewickiej rewolucji i obalenia cara... Jednym słowem historia przekazana powieścią... Niby nudne, ale ciekawe;)

Już serio... Powieść została napisana prostym, potocznym językiem, bez owijania w bawełnę ani inny len, choć jak wiadomo przekleństwa zostały wycięte... ku chwale Ojca Polskich Dzieci Józefa Wissarionowicza Stalina ;). Dla ciekawostki dodam, żeby w ogóle wydawnictwo wydrukowało taką książkę w tych czasach (Nasza Księgarnia - 53r.) nie można było krytykować rządów, baaa za to można było kiepsko skończyć, toteż autor miejscami "pucuje" się władzy;)) ale to dla dobra sprawy.. ekhm nie ma o czym mówić :)

Mimo, że nie uświadczymy tu "rzucania mięsem" ani dup ;) "Ludzi Za Kratami" czyta się szybko, łatwo i przyjemnie... IMHO najciekawszy jest przedostatni rozdział, gdzie przeczytamy ciekawą opowieść w której m.in. występuje (atencion!;) Czarny Iwan :) Kto chce wiedzieć co to za drań był, to zachęcam do lektury... Jeżeli ktoś tę powieść zdobędzie to gratul, bo to graniczy z cudem... U mnie pod strzechą się zawieruszyła to i dobrze się od fantasy czasem oderwać, wrócić zza Szarej Przystani i przeczytać starą, dobrą polską literaturę... Do czego i zachęcam innych..

P.S Chyba spłonę na stosie za tę herezję w ostatnim zdaniu;)) (Ja tak nie myślę! Napisałem pod wpływem chwili ;)
P.S 2 Nie ziewajcie, ta książka jest niezła, serio!
P.S 3 Partia broni, partia radzi, partia nigdy Cię nie zdradzi :)))

spoxgreq
spoxgreq@poczta.onet.pl