"Christine" S. King
Silnik Christine ryknął, a zaraz potem zapłonęły reflektory - jaskrawobiałe ślepia
z mojego snu - przyszpilając mnie niczym bezradnego owada. Nad nimi, za przednią szybą,
widziałem przerażającą twarz Arniego, grzeszną twarz ogarniętego szaleństwem diabła.
Mam ją do dzisiaj przed oczami, ohydną i zarazem nieszczęśliwą. W chwilę potem zniknęła,
na jej miejscu zaś pojawiła się wyszczerzona czaszka.
Leigh wrzasnęła przeraźliwie, wiedziałem, więc, że to nie halucynacja. Ona także to zobaczyła.
W dzisiejszym artykule mam zamiar przedstawić książkę niezwykłą, opowiadającą o przyjaźni, miłości, ale też i szaleństwie. Christine to książka niewątpliwie magiczna, po przeczytaniu, której człowiek zaczyna się coraz częściej oglądać za siebie idąc poboczem drogi. W tym momencie wypadałoby ostrzec osoby o zbyt bujnej wyobraźni, aby po prostu nie czytały tej książki, ponieważ może wywołać ona wręcz paniczny strach przed samochodami. Obłęd. Krwawe zbrodnie. Przyjaźń. Krew. Miłość. Nadzieja. To wszystko stanowi niesamowitą mieszankę. W tej powieści King porusza najczulsze struny strachu i ludzkiej psychiki. Dokopuje się do najgłębszych pokładów świadomości i podświadomości człowieka, wydobywając na powierzchnię pierwotne lęki przed nieznanym złem i mrokiem, grozą. Jest to prawdziwy majstersztyk, jeśli chodzi o horror..
Książka wciąga od pierwszych stron. Zaczyna się wesoło, istna sielanka i ogólnie można by powiedzieć, iż poczucie humoru Kinga jest na najwyższym poziomie. Jednak wraz z upływem stron, żarty i wesoły nastrój powoli mijają i zastępuje je narastający nastrój grozy. Czytając kolejne strony poznajemy niezwykle mroczną i tajemniczą historię Plymouth'a i jego właściciela, który wszystkich mówiąc krótko uważał za "zasrańców", a tylko w samochodzie doznawał ukojenia od nich. Prawdę mówiąc ciężko znaleźć jakiekolwiek słabe strony "Christine", świetnie zarysowana postać Arniego, Lee Bay'a i jego zasrańców. Poza tym akcja, która nie pozwala oderwać się od czytania i dobre zakończenie. Możecie mi tylko uwierzyć na słowo, iż książka ta jest tak sugestywna, że po jej przeczytaniu zapewne niejeden z was będzie inaczej patrzeć na samochody.
Podsumowując jest to dobrze napisany thriller, z którym naprawdę warto się zapoznać - wrażenia gwarantowane!