"BABSKI MOTYW" - Joanna Chmielewska

Niedawno ukazała się najnowsza książka Joanny Chmielewskiej pod tytułem "Babski motyw".

Osią utworu jest morderstwo (oczywiście) popełnione przed domem Joanny. Ofiarą jest niejaka Barbara Borkowska. W trakcie rewizji w domu ofiary okazuje się, że prawdziwa Barbara Borkowska żyje. Wychodzi też na jaw, że od jakiegoś czasu ktoś podszywa się pod Barbarę psując jej reputację. Owym "ktosiem" była ofiara morderstwa. Rozpoczyna się poszukiwanie zbrodniarza...

Zdecydowaną wadą "Babskiego motywu" jest niepotrzebna komplikacja w postaci dwu narratorek pierwszoosobowych: Joanny i Barbary. Ja rozumiem, że autorce jest w ten sposób pisać wygodniej, ale czytelnik przy pierwszym pojawieniu się Barbary jest zdezorientowany, co wpływa ujemnie na odbiór lektury.

Ponadto "Babski motyw" bazuje na stereotypach. To akurat nie musi przeszkadzać każdemu, niemniej jednak mnie raziło okrutnie.

Trzecim zgrzytem jest fakt, że to już nie ta sama Chmielewska. Wszystko jest mniej zabawne, jeśli w ogóle jest... Być może pani Joanna wyczerpała potencjał, a może to mi zmieniło się poczucie humoru...?

Plusem jest przeplatanie relacji pierwszoosobowych z trzecioosobowymi. Ten zabieg bardzo mi się spodobał.

Podsumowując: fani twórczości Joanny Ch. powinni "Motyw" przeczytać, choćby z sentymentu, natomiast reszta może sobie spokojnie odpuścić.

BrightWitch